Radni PiS dopytują o przyszłość lotniska na Krywlanach. Zastanawia ich, ile kosztowało do tej pory, czym zajmuje się zespół do spraw Krywlan i dlaczego do dziś na końcach pasa startowego znajdują się przeszkody lotnicze.
Trzech czołowych działaczy podlaskiego PiS postanowiło zapunktować na Nowogrodzkiej. Pojechali w ramach prekampanii wyborczej na granicę polsko-białoruską, siać strach przed migrantami i uchodźcami. Propagandę siali na polnej drodze przed Usnarzem Górym, który stał się symbolem pogardy PiS dla cierpienia ludzi w drodze.
Ukarany przez Stolicę Apostolską za zaniedbania w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez duchownych wobec osób małoletnich arcybiskup senior Sławoj Leszek Głódź koncelebrował kolejną mszę. Tym razem z okazji 60. rocznicy święceń biskupa seniora diecezji drohiczyńskiej Antoniego Pacyfika Dydycza, który od dawna ma posłuch wśród wielu polityków PiS.
- Taka sytuacja nie powinna się zdarzyć. Jest to skandal, kiedy z publicznych pieniędzy wydajemy milionowe dotacje na to, aby ktoś się bawił, a w gronie najbliższych pracowników marszałka na takiej imprezie dochodzi do bójek - podnoszą radni sejmiku podlaskiego z klubu KO-PO po opisanym w "Wyborczej" skandalu w czasie koncertu "Disco pod Gwiazdami".
Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział: - Koniec z tolerowaniem współpracy organizacji pozarządowych z przemytnikami ludzi. Nie sprecyzował jednak, jakie organizacje ma na myśli. Jak wynikało z jego wypowiedzi, w referendum dotyczącym relokacji migrantów w Europie z kolei miałyby wypowiadać się też dzieci.
Pod VIP-owskim namiotem, w czasie promowanego przez marszałka podlaskiego koncertu Polsatu "Disco pod gwiazdami", miało dojść do mordobicia. Z udziałem znanego karateki, modela i rycerza Matki Boskiej, a zarazem sympatyka PiS oraz zastępcy dyrektora jednego z biur urzędu marszałkowskiego, byłego działacza Porozumienia Centrum braci Kaczyńskich.
Rzecznik prasowy rządu Piotr Müller potwierdził, że premier Mateusz Morawiecki przebywał w jednym z aut rządowej kolumny, którą zabezpieczał policyjny radiowóz, jaki w niedzielę (25.czerwca) zderzył się z cywilnym samochodem. Zapewnił, że ma być sprawdzone, czy wszystkie procedury w czasie poruszania się tej kolumny zostały zachowane.
Niedzielne (25 czerwca) zderzenie policyjnego radiowozu chroniącego kolumnę rządową z cywilnym samochodem osobowym, do jakiego doszło w Czajkach w podlaskim powiecie wysokomazowieckim, jest szeroko komentowane w sieci. Tymczasem nadal nie wiadomo, czy ktoś jechał w konwoju, a jeśli tak, to kto.
- Bronimy szkół z dodatkową nauką języka białoruskiego, bo musimy bronić własnych praw obywatelskich: podstawowych, które nadała nam polska konstytucja - mówią reprezentanci mniejszości białoruskiej w Polsce. Przekazali do Parlamentu Europejskiego wniosek, aby ten zajął się próbą zamachu PiS na szkolnictwo białoruskie w Polsce.
Za "wyjątkowo rasistowskie rozwiązanie" uznał jeden z bliskich współpracowników Jarosława Kaczyńskiego, europoseł Karol Karski, potencjalną groźbę nałożenia na Polskę kar za nieprzyjęcie uchodźców w ramach solidarnościowej unijnej propozycji. Oznajmił tak na antenie TVP Białystok, z aprobatą prowadzącej program, w którym to stwierdzenie padło.
Jacek Sasin nie będzie już wicepremierem. Ma pozostać jednak ministrem aktywów państwowych i koordynatorem struktur PiS w Podlaskiem. Wciąż też ma być jedynką w październikowych wyborach do Sejmu na podlaskiej liście PiS.
Wicepremier i minister aktywów państwowych, koordynator PiS w Podlaskiem Jacek Sasin w ramach prekampanii wyborczej ogłosił, że władza sypnęła 50 mln zł na rozbudowę kampusu Uniwersytetu w Białymstoku. Wraz z prezesem Enei poinformował też, iż najważniejszym sponsorem Jagiellonii i akademii piłkarskiej tego klubu będzie Enea.
Radni podlaskiego sejmiku udzielili wotum zaufania zarządowi województwa podlaskiego (PiS - Suwerenna Polska). Stało się tak dzięki radnym z PSL - Bogdanowi Dyjukowi i Mikołajowi Janowskiemu
Tadeusz Truskolaski dostał właśnie wotum zaufania i absolutorium za wykonanie budżetu w 2022 roku. "Za" były Koalicja Obywatelska i Polska 2050. "Przeciw" głosowało PiS
- Dochody województwa od 2019 r. niebezpiecznie maleją, a dramatycznie spadają wydatki majątkowe - wskazuje przed absolutoryjną sesją sejmiku podlaskiego były skarbnik województwa. Na sesji wpływ na ocenę działań zarządu województwa w roku ubiegłym bez wątpienia będzie miało też wiele jego działań, również personalnych.
- Nie możemy zgodzić się na to, aby reżim białoruski i Putin narzucali nam pewne zachowania. Nie odbieram państwu intencji, ale gracie na bębenku w tamtej orkiestrze - mówił wiceszef MSWiA Maciej Wąsik, obrażając osoby niosące pomoc ludziom w drodze na granicy polsko-białoruskiej. Było tak tuż przed sejmową debatą o alokacji migrantów w krajach UE.
Do akcji "Ani jednej więcej!" w środę (14 czerwca) dołączyła także Łomża - postrzegana jako jedna z ostoi PiS. W tym dniu obradowała też rada kobiet przy podlaskim marszałku z PiS. O koszmarze kobiet wskutek bezwzględnego prawa aborcyjnego mowy tu jednak nie było. W Białymstoku manifestacja w ramach tej akcji ma się odbyć w czwartek (15 czerwca).
Wiceminister rolnictwa, łomżyński poseł klubu PiS (Partia Republikańska) Lech Kołakowski zrzekł się poselskiego immunitetu. Zrobił to na kilka godzin przed tym, jak sejmowa komisja regulaminowa miała zająć się wnioskiem o pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. I dopiero po kilku latach od popełnienia wykroczeń.
W odpowiedzi na skandaliczny zakaz wjazdu do powiatu sokólskiego ogłoszony w odniesieniu do polityków PO przez starostę z PiS poseł Krzysztof Truskolaski oraz eurodeputowany Tomasz Frankowski otworzyli w Sokółce swoje biuro. Do Okręgowej Izby Radców Prawnych wpłynął zaś wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec starosty, który tej izby jest członkiem.
- Nasi wyborcy muszą wiedzieć, jakimi sprawami będziemy chcieli się zająć po wygranych wyborach i jak będziemy chcieli rozliczyć rządzących z łamania Konstytucji, wprowadzania ustaw niezgodnych z obowiązującym prawem - mówi podlaski poseł Paweł Krutul i w imieniu Nowej Lewicy ponawia apel o przedstawienie wspólnego paktu sejmowego opozycji.
Wszyscy trzej podlascy senatorowie z PiS należą do oszczędnych. Najbardziej Jacek Bogucki, który niechlubnie zasłynął ostatnio z nazwania Donalda Tuska politykiem z "hitlerowską twarzą". W ciągu roku zwiększył swoje oszczędności o sto procent. Do 300 tys. zł.
- Zawsze musimy zadawać sobie pytanie: czy być zadłużonym i wolnym czy niezadłużonym i okupowanym? Czy nie lepiej byłoby, by złotówka osłabła, ale mielibyśmy silną armię? - pytał w czasie forum Klubów Gazety Polskiej w Białymstoku wicepremier Jacek Sasin. I odpowiadał: - Nawet gdybyśmy mieli się zadłużać, będziemy to robić, by mieć silną armię.
Senator PiS Jacek Bogucki, który nazwał Donalda Tuska "politykiem z hitlerowską twarzą", w rozmowie z "Wyborczą" utrzymuje, że "to było pewne uproszczenie, nie porównanie wprost". Twierdzi, że słowa te zostały wyjęte z kontekstu i padły w odpowiedzi za rzekome "odczłowieczanie" przez Donalda Tuska członków i zwolenników PiS.
Przewodniczący podlaskiej PO poseł Krzysztof Truskolaski domaga się od koordynatora PiS w Podlaskiem Jacka Sasina oraz Jarosława Kaczyńskiego odcięcia się od słów senatora tej partii Jacka Boguckiego, który na antenie TVP Białystok nazwał Donalda Tuska "politykiem z hitlerowską twarzą". Liczy, że Bogucki zostanie za nie ukarany naganą przez senacką komisję etyki.
- Niczego nie wykluczam, decyzja jeszcze nie została podjęta - mówi wiązany z aferą w NCBiR podlaski poseł Jacek Żalek, pytany o start w jesiennych wyborach. Pojawiły się informacje, że mógłby być teraz kandydatem do Senatu Konfederacji. Niewykluczone jednak, że znów znajdzie się na sejmowej liście PiS.
Podlaski senator Jacek Bogucki nazwał Donalda Tuska politykiem "z hitlerowską twarzą". Po propozycji przyznawania dodatku węglowego mówił, że "nikt normalny nie powinien wyciągnąć po to ręki". Kim jest senator Bogucki, jeden z pełnomocników PiS w Podlaskiem naznaczony przez Jarosława Kaczyńskiego?
Politycy PiS zarzucają oponentom wulgaryzmy. Ale sami przekraczają w słowach wszelką miarę: w TVP3 Białystok senator PiS Jacek Bogucki nazwał Donalda Tuska politykiem "z twarzą hitlerowską".
Marsz 4 czerwca. Nawet pół miliona osób mogło demonstrować w Warszawie w rocznicę wolnych wyborów, w obronie demokracji. Aleksandra Warzyńska: - Marsz pokazał, że jest siła i moc, aby jesienią wygrać z PiS także w Podlaskiem i w ogóle na Ścianie Wschodniej, która była dotąd proPiS-owska.
- Polska za rządów PiS schamiała i zbrunatniała. Jest okropnie - z trwogą zwraca uwagę przed marszem 4 czerwca w Warszawie Marta Skrzypiec, emerytowana nauczycielka języka polskiego z Białegostoku, która bez wahania zdecydowała się na udział w nim po apelu Donalda Tuska. Dodaje: - Nie wiem, co powinna zrobić opozycja, ma po prostu wygrać.
Na marsz 4 czerwca w Warszawie z Podlaskiego ma wyjechać szesnaście autokarów zorganizowanych przez PO. W sumie z całego województwa planuje dotrzeć na to wydarzenie kilka tysięcy osób, w tym prezydent Białegostoku, który przed marszem mówi: - Zarówno demokracji, jak i państwa prawa musimy bronić przed uzurpatorami z PiS.
Policjanci bezskutecznie próbowali zatrzymać do kontroli limuzynę rządową. Jej kierowca na widok funkcjonariuszy włączył sygnały uprzywilejowania (dźwiękowe i świetlne) i pojechał dalej. Pasażerem miał być suwalski poseł PiS, były wiceminister Jarosław Zieliński.
Marsz 4 czerwca. Liderzy: PSL Władysław Kosiniak-Kamysz i Polski 2050 Szymon Hołownia oficjalnie zdeklarowali, że dołączą do wspólnego marszu opozycji w Warszawie. Będzie tam też wiceprzewodniczący Polski 2050, były wojewoda podlaski, obecnie radny sejmiku podlaskiego Maciej Żywno. Mówi przed marszem: - Czas w Polsce na wprowadzenie normalności.
Szczegółowe informacje na temat wielusettysięcznej straty, jaką poniosła Opera i Filharmonia Podlaska w związku z nieprawidłowym złożeniem przez jej dyrekcję oświadczenia dotyczącego zamrożenia cen energii wciąż owiane są tajemnicą. Marszałek z PiS, któremu ta instytucja podlega, nie ujawnił ich nawet radnym sejmiku.
- To była wojna hybrydowa. Mur pozwolił zatrzymać ofensywę Putina i Łukaszenki przeprowadzoną za pomocą imigrantów - powiedział Jarosław Kaczyński. Prezes PiS i wicepremier, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak pojawili się w sobotę (27 maja) w podlaskich Kopczanach przy granicy polsko-białoruskiej.
Dyrekcja podległej zdominowanemu przez PiS samorządowi województwa Opery i Filharmonii Podlaskiej nie złożyła w odpowiednim czasie oświadczenia dotyczącego zamrożenia cen energii. Zdaniem opozycyjnych radnych z klubu KO mogło to narazić tę instytucję na kilkusettysięczne straty.
Bohdan Paszkowski, wojewoda podlaski nie zamierza wnikać, czy Tomasz Szeweluk został powołany na p.o. dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Białymstoku zgodnie z prawem. Tymczasem od pracowników WUP napływają kolejne niepokojące informacje o działaniach nowego szefa.
Na scenie Opery i Filharmonii Podlaskiej tym razem nie pokazano "Wesołej wdówki" Lehara czy "Czarodziejskiego fletu" Mozarta. Scenografię stanowił ring, a na nim walki stoczyli czołowi polscy pięściarze. - To było wspaniałe, emocjonujące widowisko - wyznaje marszałek Artur Kosicki, jeden z pełnomocników PiS w Podlaskiem.
TVP Białystok przemilczała fakt, że nie wszyscy członkowie jej rady programowej wyrazili oburzenie wyproszeniem ekipy tego ośrodka ze spotkania z Donaldem Tuskiem. Informacje o zdaniach odrębnych nie znalazły się też w samym stanowisku oraz odpowiedniej uchwale tej rady.
Pani Fatima nie mogła przyjechać do Polski, gdy jej mąż walczył o życie w białostockim szpitalu. Nie może też przyjechać, by uczestniczyć w uroczystościach pogrzebowych. Polska ambasada w Syrii bezwzględnie odrzuciła jej podania o wizę.
Wiceprzewodniczący rady miejskiej podbiałostockiego Tykocina Mikołaj S. prowadził auto w stanie nietrzeźwym. Do tego kierował nim bez prawa jazdy, którego został wcześniej pozbawiony, bo też był pod wpływem alkoholu. Dopiero po dwóch dniach od zdarzenia, kiedy zacząłem się nim interesować, Mikołaj S. zapowiedział, że złoży mandat radnego.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.