Białostoccy śledczy już wiedzą, że do śmierci prof. Tadeusza Łapińskiego i jego żony dr Małgorzaty Michalewicz nie przyczyniły się osoby trzecie, a także wykluczyli, by przyczyną zgonu było porażenie prądem, na co wskazywały wstępne hipotezy. Przyczyna tragedii w basenie nie jest jeszcze znana.
Wobec dwóch uczestników Hajnowskiego Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych w 2018 roku białostockie organy ścigania sformułowały zarzut propagowania faszyzmu. Wobec jednego z nich Prokuratura Rejonowa skierowała już do sądu akt oskarżenia. Dawida P., lider hajnowskich nacjonalistów, ma jeszcze czas na złożenie swojego materiału dowodowego.
Profesor Tadeusz Łapiński z Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku wraz żoną dr Małgorzatą Michalewicz - pielęgniarką tej placówki - zostali odnalezieni martwi w domu w gminie Zabłudów.
Zawiadomienie do prokuratury zaleca komisja rewizyjna sejmiku podlaskiego zarządowi województwa w sprawie runięcia wielotonowej kurtyny przeciwpożarowej w Operze i Filharmonii Podlaskiej. Okazało się, że przyczyną tego zdarzenia mogły być niedopatrzenia, a budżet samorządu wojewódzkiego został narażony na stratę 1,5 mln zł.
Białostocka Prokuratura Rejonowa skierowała do sądu akt oskarżenia wobec Dawida P., lidera środowiska nacjonalistycznego w Hajnówce. Zarzuciła mu propagowanie faszyzmu. Miało do niego dojść podczas Hajnowskiego Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych w 2018 roku. O sprawie poinformował na Facebooku sam oskarżony.
Sąd Rejonowy w Białymstoku oczyścił Janusza Ostrowskiego z zarzutów przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego. Nie ma możliwości przypisania mu działania, które wyczerpywałoby znamiona przestępstwa - uznał sąd.
Podlaskie. Prokuratura Okręgowa w Warszawie bada, czy podczas egzaminów maturalnych w ubiegłym tygodniu nie doszło do wycieku arkuszy. Takie podejrzenie pojawiło się, gdy internauci w naszym regionie masowo wyszukiwali temat ambicji w kontekście "Lalki" tuż przed maturą z języka polskiego. Jeśli śledczym uda się ustalić szkołę, w której doszło do przecieku, egzamin zostanie w niej unieważniony, a osobie, która się tego dopuściła, grożą zarzuty karne.
Śledczym udało się ustalić tożsamość osoby, która 30 kwietnia najprawdopodobniej dokonała samospalenia w lesie pomiędzy Wasilkowem a Świętą Wodą. Ofiarą okazała się być starsza, 77-letnia kobieta, mieszkanka Wasilkowa.
Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, skazujący 25-letniego białostoczanina na karę roku więzienia w zawieszeniu i obowiązek zapłaty 47,8 mln zł właścicielom praw autorskich. Za to, że piracko, bezprawnie rozpowszechniał w serwisie internetowym tysiące filmów.
Koronawirus. Doszło do kilku przypadków zachorowań na COVID-19 wśród pracowników Prokuratury Okręgowej w Białymstoku. Zmarł jeden z prokuratorów, ale jednostka nie potwierdza, co było przyczyną jego śmierci.
We wtorek (30 marca) przed Sądem Rejonowym w Białymstoku rozpoczął się przewód sądowy dotyczący tragicznego pożaru magazynu przy ul. Poziomej w maju 2017 roku. Zginęło w nim wówczas dwóch strażaków. Prokuratura zarzuciła szefowi akcji ratowniczej nieumyślne niedopełnienie obowiązków służbowych. Dziennikarzy nie wpuszczono na salę rozpraw.
Na polecenie Prokuratury Regionalnej w Białymstoku funkcjonariusze Zarządu w Białymstoku Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali kolejne cztery osoby w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się handlem dopalaczami, w tym kierującego grupą.
Z sądu. Przed białostockim sądem rozpoczął się proces funkcjonariusza policji, który podczas zatrzymania osoby poszukiwanej użył służbowej broni. Prokuratura oskarżyła go o przekroczenie uprawnień poprzez użycie niezgodnie z przepisami broni służbowej.
CBŚP zatrzymało podejrzanego o kierowanie grupą przestępczą, a w tym samym czasie brytyjska policja zlikwidowała sieć agencji towarzyskich w Wielkiej Brytanii oraz zatrzymała inne osoby podejrzane do tej sprawy. Grupa miała działać od 2019 roku i prowadzić agencje, w których mogło "pracować" kilkadziesiąt kobiet różnych narodowości. Zyski z tego procederu były transferowane do Polski, gdzie inwestowano je w nieruchomości.
Nie ma podstaw do prowadzenia prokuratorskiego postępowania dotyczącego przeprowadzania zabiegów przerywania ciąży w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku - orzekła Prokuratura Krajowa. Tym samym białostocka Prokuratura Okręgowa będzie musiała odmówić wszczęcia śledztwa w tej sprawie.
Blisko 30 adwokatów i adwokatek zrzeszonych w Izbie Adwokackiej w Białymstoku uznało za "rażąco godzącą w prawo do ochrony prywatności, prawo do ochrony danych osobowych, prawa pacjenta oraz tajemnicę lekarską" próbę uzyskania przez białostocką Prokuraturę Okręgową danych pacjentek, które poddały się zabiegowi aborcji.
Prokuratura Okręgowa w Białymstoku sprawdza, czy po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie przerywania ciąży, w jednym z białostockich szpitali przeprowadzano aborcje i z jakiego powodu. Zażądała od jednego ze szpitali danych pacjentek, które poddały się aborcji.
Nie ma podstaw do zmiany wyroku w sprawie zabójstwa starszej kobiety - uznał w piątek (05.02) Sąd Apelacyjny w Białymstoku. Wyrok za zamordowanie na tle rabunkowym 80-letniej mieszkanki Czarnej Białostockiej został utrzymany w mocy.
Z sądu. Apelację od wyroku 15 lat więzienia złożył też prokurator, domagając się zaostrzenia jej do 25 lat. Wyrok w sprawie zamordowania na tle rabunkowym 80-letniej mieszkanki Czarnej Białostockiej sąd ogłosi w piątek (5 lutego).
Policja z Białegostoku poszukuje 32-letniego mężczyzny, który uciekł podczas przesłuchania z Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe. Na drodze do Łap jest blokada.
Prokuratura Rejonowa w Sejnach wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutów pierwszym osobom w sprawie dewastacji cmentarza w Białogórach. - W tej sprawie mogą być postawione kolejne zarzuty - zapowiada prokurator rejonowy w Sejnach. Niewykluczone, że usłyszą je także wójt Gib oraz urzędnicy sejneńskiego starostwa.
Białystok. Po niedzieli dogadywane będą szczegóły przewiezienia zabytkowych nagrobków z zakładu kamieniarskiego na białostockie nekropolie. Sprawa ciągnie się od listopada 2019 roku. Oparła się nawet o prokuraturę.
Fundacja dla Biebrzy złożyła do prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry i Prokuratury Okręgowej w Łomży wnioski o objęcie nadzorem postępowania dotyczącego zastrzelenia młodego wilka w otulinie Biebrzańskiego Parku Narodowego. - Prokurator rejonowy w tej sprawie nie zrobił praktycznie nic. Zaniechania są ewidentne - mówią aktywiści fundacji.
Po przesłuchaniu kilkudziesięciu świadków Prokuratura Okręgowa w Białymstoku umorzyła śledztwo w sprawie kwietniowego pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym. Stało się tak, bo sprawcy lub sprawców podpalenia nie udało się ustalić.
W sobotę (19 grudnia) w Grajewie znaleziono zwłoki mężczyzny. Policja z prokuraturą prowadzi czynności wyjaśniające.
3 grudnia prokuratura przedstawiła zarzut oszustwa mężczyźnie podejrzanemu w sprawie prowadzonej przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, dotyczącej obrotu dziełami sztuki. Mężczyzna doprowadził pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie nie mniejszej niż 300 mln zł.
Choć biegli stwierdzili, że było to działanie celowe, nikt nie odpowie za spalenie zabytkowego domu przy ulicy Oskara Sosnowskiego 7 w Białymstoku.
- Z niesprawiedliwością i niepraworządnością musimy walczyć również na drodze prawnej, mimo tego, że prokuratorzy na polecenie Ziobry tak prowadzą postępowania, by bronić niepraworządności jak suwerenności - mówi była europosłanka Barbara Kudrycka. Nawiązuje do zażalenia na kolejne umorzenie postępowania przez prokuraturę w sprawie szubienic ze zdjęciami europosłów i europosłanek.
Po tym, jak w końcu udało mi się ustalić, kim jest zatrzymany przez białostocką delegaturę CBA, któremu zaraz potem białostocka prokuratura okręgowa postawiła zarzuty dotyczące poświadczenia nieprawdy i wyłudzenia funduszy unijnych na fikcyjne szkolenia, w oczach stanął mi wizerunek trzech małp, które nie widzą, nie słyszą, nie mówią.
Paweł B., członek Rady Działalności Pożytku Publicznego w kancelarii premiera oraz prezes i wiceprezes co najmniej kilku organizacji pozarządowych, jest podejrzany o wyłudzenie funduszy unijnych w wysokości 3,5 mln zł na fikcyjne szkolenia. W ubiegłym tygodniu zatrzymało go CBA. Sam zainteresowany temu zaprzeczał, dziś potwierdziła to prokuratura.
36-letni kibol z Białegostoku podejrzany o podpalenie mieszkania Stefana Okołowicza podczas Marszu Niepodległości w niedzielę (15 listopada) usłyszał w prokuraturze zarzuty. Złożył wyjaśnienia, do winy się nie przyznał.
Do białostockiej prokuratury wpłynęły trzy zażalenia na postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie publicznego nawoływania do nienawiści przez byłego księdza Jacka Międlara. Podczas kazania w białostockiej katedrze mówił on o "ciemiężycielach i pasywnym żydowskim motłochu".
61-letni mężczyzna zmarł w karetce pogotowia zaparkowanej pod izbą przyjęć szpitala powiatowego w Siemiatyczach. W placówce nie było wolnych miejsc. Prokuratura w Bielsku Podlaskim wyjaśnia, kto zawinił.
Przed białostockim sądem będzie musiał tłumaczyć się funkcjonariusz, który podczas zatrzymania osoby poszukiwanej użył służbowej broni. Prokuratura oskarżyła go o przekroczenie uprawnień. W przepisach jest luka i zdaniem śledczych akurat w tym przypadku prawo zabraniało oddania strzałów.
Prokuratura i szpital w Siemiatyczach (Podlaskie) wyjaśniają sprawę śmierci pacjenta, który zmarł w karetce czekającej pod szpitalem. Pacjenta przywieziono do szpitala po próbie samobójczej.
Prokuratura Okręgowa w Białymstoku skierowała do sądu rejonowego akt oskarżenia w sprawie śmierci dwóch strażaków w pożarze magazynu przy ulicy Poziomej z maja 2017 roku. Szefowi akcji ratowniczej zarzucono nieumyślne niedopełnienie obowiązków służbowych. Grozi mu grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienie wolności do lat 2.
Po niespełna 20 godzinach został zatrzymany mężczyzna podejrzany o potrącenie 9-leniego chłopca oraz jego ojca na oznakowanym przejściu dla pieszych na ul. Zielonogórskiej w Białymstoku. Sąd zastosował areszt zarówno wobec niego, jak i jego partnerki, która nie udzieliła pomocy poszkodowanym.
49-letni Janusz F. był poszukiwany od kilkunastu dni. W sobotę (10.10) ciało odnaleziono w jego rodzinnej miejscowości, w Brzozowie pod Kolnem. Wiele wskazuje na samobójstwo.
Do tragedii doszło w Brzozowie (powiat kolneński) w środę (30 września). Początkowo wszystko wskazywało na samobójstwo kobiety. Jednak wyniki sekcji zwłok dowiodły, że samobójstwo było upozorowane. Prokuratura wydała postanowienie o poszukiwaniu jej męża - Janusza F.
Paweł M. podaje się za dziennikarza śledczego, choć jego metody z dziennikarstwem nie mają wiele wspólnego. Znany jest przede wszystkim z głośnych prowokacji.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.