Oj się dzieje. Kolejny bogaty w wydarzenia kulturalne (i nie tylko) weekend. Koncerty, wystawy, festyny, pikniki, premiery filmowe i świetne spektakle. A kto będzie chciał spędzić czas na wolnym powietrzu, też nie powinien się nudzić! Kliknij w zdjęcie i sprawdź nasze propozycje.
To, że dobry teatr można zmieścić nawet w walizce, dobrze wiedzą w Łomży. To właśnie tu od 30 lat odbywa się jeden z najbardziej niezwykłych festiwali: Międzynarodowy Festiwal Teatralny "Walizka". A kameralne kompanie z różnych stron świata chcą tu przyjeżdżać i pokazywać swoje magiczne światy. W środę (6.06) w mieście nad Narwią zaczęła się 30. edycja festiwalu.
Mała słodka dzieweczka w czerwonym kapturku jest już passe. Czas na buntowniczkę z gumą do żucia w ustach, ciężkich butach, łańcuchach i ćwiekach. W Operze i Filharmonii Podlaskiej dzieciaki i dorośli przez prawie cały czerwiec oglądać mogą "Sprawę Kapturka Cz."
Koncept był, ale trochę rozszedł się w szwach. Idea twórców, że żadne spektakle i filmy nie oddadzą książki, może jest i słuszna, ale czy koniecznie trzeba to odkryć przez wpychanie kosmitów i "Dziadów" do afrykańskiej rzeczywistości "W pustyni i w puszczy"?
Wykrzyczały cały ból, wściekłość i gniew. Wyszeptały, wyśpiewały to, co kobiety dusiły w sobie przez stulecia. Chór Czarownic w punkowym, fantastycznym stylu zakończył w niedzielny wieczór (27.05) Dni Sztuki Współczesnej. Wcześniej m.in. Wyspiański okazał się znów wiecznie żywy - weselne poprawiny Polskiego Teatru Tańca nie pozostawiły złudzeń.
Jedni opowiadali historie bez słów, inni słów wysypywali z siebie aż nadmiar. Wśród narzędzi: język migowy, multimedia, wielkie kukły, plenerowe wędrowanie, ale i teatr zamknięty w maleńkiej budce. W Białymstoku kończą się Dni Sztuki Współczesnej. Pomieściły najróżniejsze typy opowieści - od performance'u, przez eksperyment społeczny, komedię dell'arte, po klasyczny monodram. Bo też i sztuka współczesna to wyjątkowo pojemna przestrzeń. W niedzielny wieczór (27.05) - zobaczyć można ostatnie zaplanowane produkcje.
Staś i Nel, afrykańskie klimaty i problemy z realizacją filmu "W pustyni i w puszczy" - wszystko to już w sobotę (26.05) na scenie Teatru Dramatycznego. Jak białostocka ekipa poradziła sobie z wątkami z powieści Henryka Sienkiewicza i ich współczesnym przetworzeniem, okaże się już podczas premiery spektaklu w reż. Adama Biernackiego. Nieprzypadkowo przedstawienie nosi tytuł z cyferką: "W pustyni i w puszczy 3".
Są poduchy, są miękkie wykładziny i kameralna przestrzeń na kilkadziesiąt widzów - najlepiej tych malutkich, kilkuletnich. A przed nosem - historia Karmelka, który próbuje się dowiedzieć, do czego tak naprawdę jest potrzebny. Pokazy przedpremierowe w Białostockim Teatrze Lalek już trwają, premiera - w Dzień Dziecka.
Wielka kukła w Pałacu Branickich zagra na fortepianie, a jej animator, Adam Walny, przywoła z zaświatów dwóch artystów: Jana Sebastiana Bacha i młodszego o kilka wieków Glenna Goulda. Bach będzie zdenerwowany... Tak we wtorek (22.05) wieczorem, o godz. 19, zaczną się Dni Sztuki Współczesnej.
Mogło być żenująco... a jest zabawnie. Rzecz o rozbieraniu się na scenie okazuje się też czymś więcej: historią nieudaczników z problemami. Mogliby się poddać, ale walczą o utrzymanie się na powierzchni. I swoje wywalczą, przy okazji rozbawiając publiczność. Jak to robią - można zobaczyć w weekend (18-20.05) w Teatrze Dramatycznym.
Zamiast lasu - wielkomiejska dżungla. I miejski Czerwony Kapturek. Uwspółcześnioną wersję bajki o jednej z najsłynniejszych baśniowych bohaterek dopina na ostatni guzik ekipa Opery i Filharmonii Podlaskiej. Premiera bajki muzycznej "Sprawa Kapturka Cz." - w niedzielę (13.05), w gmachu przy Odeskiej, o godz. 12.
Siedemnaście osób na scenie potrafi narobić hałasu. Potrafi też wędrować po niej do upadłego, pojedynczą scenę niemożliwie rozciągnąć, rozśmieszyć do łez, pięknie zaśpiewać. Ekipa Białostockiego Teatru Lalek pod wodzą Pawła Aignera znów zabiera nas do krainy absurdu i bada granice komizmu. Tym razem za sprawą farsy sprzed prawie 170 lat. "Słomkowy kapelusz" do zobaczenia w sobotę i niedzielę (12-13.05)
Jedni pomysłem są przerażeni, inni nakręceni. Są trochę komiczni, trochę smutni. Ale też robią wszystko co mogą, byle utrzymać się na powierzchni. Nawet jeśli będą najgorszą grupą męskich striptizerów na świecie. W sobotę (14.04) o godz. 19 w Teatrze Dramatycznym - premiera spektaklu "Kogut w rosole".
Świetna okazja dla tych, którzy zastanawiają się, czy nie spróbować sił w aktorstwie. I dla tych, którzy mają ochotę wpaść do teatru na pełne pasji spektakle. Wszystko to w weekend (17-18 marca) w Akademii Teatralnej. W programie dni otwartych: warsztaty, pokazy etiud, spektakle sprawdzone, a także premierowe przedstawienia. Na wszystko wstęp wolny. Ale trzeba rezerwować wejściówki.
Zmieniają głosy, przyklejają wąsy, inaczej chodzą. I dają radę: publiczność rozbawią, Fredrę ożywią, przypomną, jak charakterne postaci powołał on do życia blisko 200 lat temu. "Zemsta" podarowana kobietom okazała się nośnym pomysłem.
Spektaklu, póki co, jeszcze nie będzie, ale temat Obławy Augustowskiej powróci w czytaniu performatywnym. W czwartek (1.03) o godz. 18 Teatr Dramatyczny zaprasza na spotkanie z tekstem sztuki "Obława" w takiej właśnie formie.
To będzie "Zemsta" z feministycznym konceptem - większość męskich ról zagrają kobiety. Będą pantalony i kontusze, będą też dżinsy i koszule w kratę. Papkin odkryje w sobie rockowy potencjał, a widownię okleją krytyczne banery. W sobotę (24.02) w Teatrze Dramatycznym - premiera komedii Aleksandra Fredry. Reżyseruje znakomity aktor teatralny, telewizyjny i radiowy Henryk Talar.
Ona prosi o czułość i chwilę uwagi. On w ogóle jej nie zauważa. Ona się przymila, w końcu rzuca obelgami. On traktuje ją prymitywnie i cynicznie. 90 minut toksycznej relacji, podlanych surrealistycznych sosem - proponuje niekonwencjonalna para. "Leon i Matylda" w Teatrze Dramatycznym.
Tętniący życiem Paryż, a w nim bohema: malarze, muzycy, poeci... I miłosna historia. W sobotę (17.02), po rocznej przerwie, na scenę Opery i Filharmonii Podlaskiej powraca "Cyganeria" - jedna z najwspanialszych oper Pucciniego. Widowiskowy spektakl grany będzie do marca. A jeszcze w lutym można go będzie obejrzeć za połowę ceny. W ramach akcji - "Polska - zobacz więcej. Weekend za pół ceny".
Ona i on. Związek trudny, oparty niemal wyłącznie na różnicach. Kochają się i nie znoszą, opiekują się sobą i obrzucają pretensjami. Kiedy nastąpi finał? Teatr Dramatyczny w piątek (9.02) zaprasza na pierwszą premierę w 2018 roku. To "Leon i Matylda" w reż. Andrzeja Sadowskiego.
Podział na scenę i widownię - zniesiony, aktorzy - usunięci, w spektaklu znaleźć się mogą dowolne treści. W piątek i niedzielę (2 i 4.02) o godz. 19 w Uniwersyteckim Centrum Kultury zobaczyć można najnowszy spektakl w reżyserii Michała Stankiewicza - "Come True" oparty na nietypowym pomyśle.
W Supraślu Wierszalin znów zanurza się w świat Mickiewicza, przedziera się przez jego myśli i wizje. Tym razem to wizje trawestujące Ewangelię, wystylizowane i meandryczne. Ale to, co niełatwe byłoby do czytania w oryginale, Piotr Tomaszuk i jego zespół zamienia w poezję teatru i wizualną ucztę. Do zobaczenia w piątek i sobotę (2-3.02) o godz. 19.
29 stycznia 1946 r. oddział Romualda Rajsa, ps. Bury, spalił Zaleszany i zamordował 16 jej mieszkańców. Ta tragedia powraca w emocjonalnej, artystycznej formie dokładnie w 72. rocznicę mordu. Dwoje znakomitych artystów związanych z Białostocczyzną - Małgorzata Dmitruk i Leon Tarasewicz - opowiada o tragedii na wystawie "Zaleszany". Delikatne dziecięce rysuneczki w czarno-białej tonacji i wypalone fundamenty domu robią wrażenie. Trudno uciec od myśli, jakby tu nagle zatrzymało się życie.
Najpierw były "Dziady. Noc Pierwsza". Potem "Dziady. Noc Druga". A teraz przyszedł czas na "Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego". Teatr Wierszalin kontynuuje zgłębianie Mickiewicza. I zaprasza do Supraśla na spektakl "Wykład". W piątek i sobotę (19-20.01) o godz. 19.
Dzieci śmiać się będą i podśpiewywać, dorośli się rozmarzą i zanurzą w dziecięcą krainę z błogością. I jedni, i drudzy, uświadomią sobie, na wypadek gdyby zapomnieli: przyjaźń ma moc. Pełna prostoty i uroku bajka Janoscha to rzecz dla każdego - jak znalazł na familijne popołudnie. Kto jeszcze nie widział - niech z dzieckiem idzie koniecznie. Ale może też sam. W Białostockim Teatrze Lalek - "Ach, jak cudowna jest Panama".
Dwa podlaskie teatry zostały zaproszone na Międzynarodową Olimpiadę Teatralną w Delhi. Oba pokażą spektakle na podstawie dramatów polskich wieszczów. Teatr Wierszalin z Supraśla zagra "Dziady - Noc Druga" Mickiewicza w reż. Piotra Tomaszuka, zaś Teatr Dramatyczny w Białymstoku - "Balladynę" Słowackiego w reż. Katarzyny Deszcz.
Kobieta mit, kobieta nieustępliwa. Jaka była w końcu Maria Skłodowska-Curie? Tylu ludzi sztuki próbowało już zgłębić jej fenomen, a jednak nieustająco pozostaje intrygująca. Noblistką zainteresował się Teatr Papahema. Co z tego wynikło na scenie - zobaczyć można w spektaklu "Skłodowska. Radium Girl" w najbliższy weekend (13-14.01).
Cztery premiery planuje Teatr Dramatyczny w ciągu najbliższych pięciu miesięcy. Zobaczymy m.in. klasykę polskiej XIX-wiecznej komedii, powieść historyczną przeniesioną na scenę, a także teatralną wersję słynnego filmu "Goło i wesoło".
Wrócił ojciec marnotrawny, bo innego wyjścia nie miał... Ale nikt nie poczuł się lepiej. Gniew czekających eksplodował, rozlał się szeroko, wyzwolił frustracje. I ułożył w nieobliczalną historię, w której domowe piekiełko splata się z opowieścią o współczesnej Polsce. Świetny spektakl "Odys, wracaj do domu" w niedzielę (7 stycznia) - oraz cały styczeń - grają studenci IV roku Akademii Teatralnej. Śmiech zamienia się w nim w dreszcz, i tak na przemian.
Ona w ognistej czerwieni, on niepozorny, łypiący zza okularów. Nie każdy ich zobaczy, nie wszędzie idą razem. Ale gdy już przybędą... będzie ostro, będzie też zabawnie. Jeśli tak o nas walczą w równoległym do realnego świecie, to może w chwili próby wcale nie będzie tak źle? Prapremierowy spektakl "Autostrada" Michaela McKeevera w Teatrze Dramatycznym daje taką nadzieję. Do zobaczenia w weekend (5, 6, 7 stycznia, godz. 19).
Ostatnim rzutem na taśmę, jeszcze przed końcem roku - dwa darmowe spektakle w Białostockim Teatrze Lalek. W sobotę (30.12) zobaczyć można dwie premiery przygotowane przez stypendystki Prezydenta Białegostoku.
Powstanie kilka wystaw, książek, filmów i płyt z muzyką, m.in. pod tajemniczym tytułem: "Opowieści z karczmy i dworu - kronika wypadków wszelakich". Z końcem roku Prezydent Białegostoku wsparł stypendiami kilkanaście osób. Stypendia artystyczne otrzyma dziewięciu młodych twórców oraz ośmiu twórców profesjonalnych.
Prosta historia o życiu i śmierci z nawiązaniami do Woody'ego Allena - tak zapowiada ostatnią w tym sezonie premierę Teatr Dramatyczny. A w zasadzie prapremierę - sztuka "Autostrada" Michaela McKeevera do tej pory nie była wystawiana w Polsce. Spektakl reżyseruje Andrzej Mastalerz, znany aktor teatralny i telewizyjny oraz ceniony lektor. Widzowie zobaczą sztukę po raz pierwszy 29 grudnia.
Imię jak z mitu, realia współczesne. Odys tym razem nie wraca z wojny trojańskiej, a z wojny w Iraku. Co z tego wynika? Studenci IV roku Akademii Teatralnej zapraszają na spektakl "Odys, wracaj do domu". To współczesna wizja Polski, polskiego piekiełka, dramatów wynikających z emigracji i nie tylko. Historia inspirowana klasyką, ale czerpiąca też z internetu. Premiera - we wtorek (19.12) o godz. 19
Parawan z szufladkami, lalki jak Muppety, miłe dla ucha rytmy. Słynna na całym świecie bajka Janoscha ląduje właśnie na scenie Białostockiego Teatru Lalek. W niedzielę (17.12) o godz. 16 - premiera spektaklu "Ach, jak cudowna jest Panama!".
Przybyli m.in. z Rumunii, Kazachstanu, Gruzji, Litwy, Rosji. Mówią śpiewnie po polsku, pięknie recytują, a jak pięknie - warto posłuchać samemu. W Białymstoku goszczą od poniedziałku (11.12) młodzi ludzie z 10 krajów, którzy biorą udział w finałach 26. Konkursu Recytatorskiego dla Polaków z Zagranicy "Kresy"
Podobno pewnego razu do Konstantynopola zawitała karawana Jakuba Tłustego, wraz z furmanami z Tykocina i Knyszyna. Ci ostatni wpadli w tarapaty, sprawa odbija się głośnym echem w seraju padyszacha i na dworze Zygmunta Augusta, a co z tego wynikło... - najlepiej samemu zobaczyć w niedzielę (10.12) o godz. 16 na zamku w Tykocinie. Tykociński Teatr Amatorskiego zagra spektakl "Furmani sułtana Sulejmana. Historia tykocińska z XVI stulecia w sześciu odsłonach z prologiem i epilogiem".
Pokasływanie, pochrząkiwanie, westchnienia. Konfiguracje, akcentacje, modulacje. W tym wszystkim zaś opowieści dziwnej treści. Czy z tego można zrobić spektakl? Można. W Operze i Filharmonii Podlaskiej czwórka panów we frakach zdaje się wzajem nie lubić i tą niechęcią potrafi rozśmieszyć widzów. "Kwartet dla czterech aktorów" Bogusława Schaeffera do zobaczenia w sobotę i niedzielę (9-10.12) o godz. 18.
"Niezwykle plastyczna wizja wędrówki tytułowego bohatera przez siedem nieb, pełna fascynujących opisów" - tak zapowiadają spektakl organizatorzy, zapraszając w środę (6.12) na monodram Jerzego Łazewskiego. Aktor, wcielając się w Henocha, opowiada jego przygodę, wizualizując ją jednocześnie ceramicznymi ikonami. Początek - godz. 18 w Centrum im. Zamenhofa (ul. Warszawska 19)
Czterech panów, cztery krzesła, cztery pulpity. I ogrom docinków, dygresji, refleksji. Sprawy niepoważne mieszają się z poważnymi, improwizacja goni improwizację, panowie zdają się nie lubić, za chwilę wszystko staje do góry nogami... Wszystko to w komedii "Kwartet dla czterech aktorów" Bogusława Schaeffera na scenie Opery i Filharmonii Podlaskiej. Premiera w piątek (24.11) o godz. 18. Kolejne spektakle - w sobotę i niedzielę.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.