MON zaprzecza, aby żołnierze na widok wolontariuszy, którzy spieszyli na ratunek młodemu Syryjczykowi, odbezpieczali broń, oraz zapewnia, że "nie odbierali i nie zabierali żadnych rzeczy aktywistom". Resort jednak przyznaje, że należące do wolontariuszy m.in. defibrylator i plecaki "zostały zabezpieczone". Jedna z wolontariuszek podtrzymuje: - Padł rozkaz: "Odbezpieczyć broń!".
Grupa Granica podsumowała swoją działalność: otrzymała prośby o pomoc od co najmniej 7700 osób. Tymczasem minionej doby granicę polsko-białoruską nielegalnie próbowało przekroczyć 16 osób.
W piątek (31.12) aktywiści z Grupy Granica znaleźli 16-latka z Syrii chorego na epilepsję, którego poprzedniego dnia rano straż graniczna wyrzuciła na Białoruś. Chłopiec znów przekroczył granicę, trafił do szpitala, a obrońcy praw człowieka pilnują, by ponownie nie został poddany pushbackowi.
Po push-backu pięciu przestraszonych Syryjczyków zabranych ze szpitala poczułam wściekłość i bezradność. Moje zaufanie do służb, aparatu rządowego zostało kompletnie przekreślone. Coś we mnie pękło. I tak to trwa do dziś. Ale brak wiary nie oznacza, że trzeba przestać działać.
Minionej doby granicę polsko-białoruską forsowała siłowo przy pomocy białoruskich służb grupa 24 Irakijczyków. Tymczasem Grupa Granica zwróciła się do Rzecznika Praw Obywatelskich i UNHCR z prośbą o interwencję w związku z narażeniem życia i zdrowia wywiezionych przez Straż Graniczą 9 zmarzniętych uchodźców.
We wtorek (21 grudnia) rozpoczęła astronomiczna zima, temperatura w Podlaskiem spadła 10 kresek poniżej zera. Wieczorem, w lesie pod Narewką, aktywiści znaleźli sześcioro uchodźców.
W środę (15.12) wieczorem uzbrojeni policjanci weszli do punktu pomocy humanitarnej, prowadzonego w Podlaskiem przez Klub Inteligencji Katolickiej z Warszawy. Bez prokuratorskiego nakazu przez całą noc przeszukiwali bazę wolontariuszy, pomagającym migrantom na granicy. - To zastraszanie - nie mają wątpliwości aktywiści.
Za bezkompromisową pomoc uchodźcom i imigrantom od pierwszego dnia kryzysu na granicy polsko-białoruskiej i rzetelne informowanie całego społeczeństwa o tym, co się na niej dzieje, jedną z dwóch tegorocznych nagród im. prof. Zbigniewa Hołdy otrzymała Grupa Granica. Nagroda ta w sposób symboliczny honoruje wszystkie instytucje i obywateli zaangażowanych aktywnie w pomoc na granicy.
W nocy z czwartku na piątek (26.11) uzbrojeni w broń długą żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej próbowali siłą wywlec z samochodu aktywistę Grupy Granica, tłumacza języka arabskiego i działacza Partii Razem Jakuba Sypiańskiego. Działo się to poza strefą stanu wyjątkowego. Oficer prasowy WOT twierdzi, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurą.
W lesie po polskiej stronie spędził trzy doby, zupełnie sam. Gdy dotarli do niego aktywiści, wydawał się bardziej nawet spragniony towarzystwa ludzi niż wody, jedzenia i ciepła. Omeed Ahmed Kheder, poeta i działacz praw człowieka z Irbilu, w środę wieczorem trafił do placówki SG w Mielniku.
Siedmiu Kurdów i jeden Syryjczyk zostali znalezieni w lesie po polskiej stronie. Opowiadają, jak Białorusini dawali im do picia brudną wodę z rzeki i nocami przerzucali z miejsca na miejsce.
Trzech uchodźców, którzy błąkali się po lasach, trafiło do szpitala w Bielsku Podlaskim. Jeden z nich jest w stanie krytycznym. Dwaj pozostali zostali przewiezieni do placówki straży granicznej.
Kryzys na granicy polsko-białoruskiej. Przy granicy pojawiają się coraz to nowe grupy migrantów. Po stronie białoruskiej widać dodatkowe oddziały służb mundurowych, a także wóz transmisyjny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie może dojść tu do kolejnej eskalacji kryzysu. Zaniepokojenie sytuacją wyraziła Grupa Granica.
Kryzys na granicy polsko-białoruskiej. Dunja Mijatović, komisarz Rady Europy ds. praw człowieka, przyjeżdża do Polski w poniedziałek, 15 listopada. Spotka się z władzami państwowymi, działaczami Grupy Granica i cudzoziemcami. - Mamy zamiar odwiedzić strefę objętą stanem wyjątkowym - informuje biuro komisarz.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.