Rozbitkowie znani, nieznani, podejrzani, o skomplikowanych losach, niewłaściwym pochodzeniu, niemogący znaleźć ukojenia. Wśród nich m.in. Lem, Tuwim, Zamenhof. Wszystkich spotkamy na pewnej wyspie. W weekend (11-12 grudnia) w premierowym spektaklu Grupy Papahema i warszawskiego Teatru Żydowskiego - "Madagaskar".
Przemieszają epoki i postaci, bohaterom obrazów pozwolą wyjść z ram i krzyczeć. W teatralnym performansie doprowadzą do zestawień niemożliwych - bo co Banksy może mieć wspólnego choćby z Matejką? A jednak. Teatr Papahema połączy ich w swoim najnowszym spektaklu
A gdyby tak przyjąć, że to nie system zniszczył człowieka, a człowiek sam do swego zniszczenia doprowadził, bo za słabo walczył o siebie? Taki pomysł na odczytanie dzieła Kafki mają aktorzy Teatru Papahema. Teza ryzykowna, nie dla każdego do przyjęcia. Ale jedno jest pewne, spektakl grają koncertowo.
Pewnego dnia Józef K. zostaje oskarżony. Teatr Papahema bada, jak do tego doszło i stawia zaskakującą diagnozę: w "Procesie" Kafki Józef K. zmaga się nie z systemem, a z samym sobą, zaś jego wina jest urojona. Teatralne śledztwo to punkt wyjścia najnowszego spektaklu niezależnego teatru - "Proces. Rekonstrukcja". Premiera - w piątek (14 grudnia), o godz. 19, w Teatrze Dramatycznym, kolejne spektakle w weekend.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.