Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej przechwycili ponad 4,3 tys. sztuk nielegalnych środków farmaceutycznych pochodzących z przemytu o wartości blisko 220 tys. złotych.
Święto Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny to czas, kiedy większość z nas odwiedza groby najbliższych. Jak co roku przygotowane zostały objazdy i zmiany w organizacji ruchu wokół cmentarzy. W wielu miastach kursować będą dodatkowe linie autobusowe. O bezpieczeństwo na drodze zadbają policjanci, którzy już w piątek (30.10) rozpoczną Akcję Znicz 2015, która zakończy się 2 listopada.
Skradzionego w Niemczech volkswagena passata zatrzymali funkcjonariusze z placówki Straży Granicznej w Płaskiej. Pojazd wyceniono na 100 tys. zł.
Niewidzialny Most stanie w sobotę (22.08) wśród wzgórz i jezior, na pograniczu polsko-litewskim, w urokliwej Krasnogrudzie. Most to będzie szczególny: utkany ze słów i dźwięków, emocji, nitek, kamyczków, drewna. I mnóstwa różnych innych detali, namacalnych i nie. Pracują nad nim dzieci, pracują dorośli, miejscowi i przyjezdni. - 25 lat czekaliśmy na ten moment - mówi Krzysztof Czyżewski, szef ośrodka Pogranicze.
Wojażujesz po Suwalszczyźnie? Obowiązkowy przystanek to Sejny i Krasnogruda. Zaczęła się kanikuła, zaczęło się też Lato w Pograniczu. Przez dwa miesiące dzieje się tam dużo: koncerty klezmerskie i jazzowe, spotkania literackie, wystawy, filmy..
48-letniego turysty drugi dzień szukają sejneńscy policjanci i strażacy. Jak informuje Radio 5, mężczyzna ostatni raz był widziany wczoraj około godz. 15 na polu biwakowym w miejscowości Łopuchowo w gminie Krasnopol.
Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej znaleźli wczoraj (30.06) jedenaście doniczek z sadzonkami konopi indyjskich. Szacunkowa wartość jednego krzaczka to ponad 800 zł.
Umożliwić by to mogła nowelizacja ustawy o mniejszościach narodowych, której projekt trafił właśnie do kancelarii Sejmu. Zakłada ona, że tablice z dwujęzycznymi nazwami miejscowości można by stawiać w gminach, w których mniejszości stanowią 10 proc. mieszkańców a nie 20, jak to ma miejsce obecnie.
Ptaki drapieżne hoduje od 30 lat. Specjalnie kupił gospodarstwo na uboczu, by nikomu nie przeszkadzać. Teraz boi się, że w jego bezpośrednim sąsiedztwie stanie kilka wiatraków. To będzie nasz koniec - mówi Jan Zdancewicz, sokolnik z Bokszy Nowych na Suwalszczyźnie.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.