Łomżyńska posłanka PiS Bernadeta Krynicka wywołała poruszenie na na sali sejmowej podczas sejmowej dyskusji nad przepisami wprowadzającymi ustawę Prawo oświatowe. I bynajmniej nie chodziło o jej poglądy na temat potrzeby likwidacji gimnazjów, co gorąco w swoim wystąpieniu na sali plenarnej Sejmu popierała. Poszło o zwrot do posłanki PO, która komentowała głośno głoszone przez nią tezy.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.