Białostocka prokuratura skierowała do sądu wniosek o warunkowe umorzenie postępowania wobec osób, które w internecie groziły policjantom po fatalnej w skutkach interwencji przy ul. Barszczańskiej. Zmarł wtedy 34-letni mężczyzna.
Paweł Klim zmarł w wyniku niewydolności wielonarządowej. Nie wiadomo jednak, czy interwencja policjantów miała wpływ na śmierć mężczyzny.
Nadal nie są znane wyniki badań histopatologicznych Pawła Klima, który zmarł na początku kwietnia po interwencji policji.
Ministerstwo Spraw Wewnętrzynych i Administracji oraz Komenda Główna Policji, przeprowadziły kontrolę według, których podczas interwencji policji po której zmarł Paweł Klim nie doszło do nieprawidłowości.
Nie milkną echa wydarzeń przy ul. Barszczańskiej w Białymstoku. Po interwencji policji zmarł 34-letni mężczyzna. O osiedlu komunalnym rozmawiamy z dr Katarzyną Sztop - Rutkowską z Instytutu Socjologii Uniwersytetu w Białymstoku i z Fundacji SocLab .
Białostocki Prokurator Regionalny, przekazał sprawę tragedii przy Barszczańskiej prokuraturze okręgowej z Olsztyna.
W środę odbył się pogrzeb Pawła Klima z ulicy Barszczańskiej. W ceremonii wzięło udział kilkaset osób, w tym rodzina mężczyzny i kibice Jagiellonii.
Według informacji przekazanych przez prokuraturę, podczas sekcji zwłok Pawła Klima wyszło, iż nie zginął on w wyniku zadzierzgnięcia.
Sekcja zwłok nie ujawniła przyczyn śmierci 34-letniego mężczyzny, który kilka dni temu zmarł po interwencji policji na ul. Barszczańskiej. Potrzebne będą dalsze badania
Około 200 osób wzięło udział w marszu ku pamięci mężczyzny, który według rodziny, zmarł w sobotę po tragicznej w skutkach interwencji policji. Podczas marszu doszło do zamieszek w okolicach komisariatu policji na ul. Wrocławskiej.
Według rodziny i sąsiadów 34-letni białostoczanin zmarł po interwencji policjantów w jednym z bloków przy ulicy Barszczańskiej w Białymstoku. Sprawę bada Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe. Mieszkańcy osiedla i znajomi zmarłego w niedzielę zorganizowali marsz przeciwko przemocy policji.
Według rodziny i sąsiadów 34-letni białostoczanin zmarł po interwencji policjantów w jednym z bloków przy ulicy Barszczańskiej w Białymstoku. Sprawę bada Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.