Na Uniwersytecie w Białymstoku trwają przygotowania do wyboru nowego rektora. Ten przedwyborczy proces ma swoje ścisłe reguły i harmonogram. - Wbrew nim swoją kampanię rektorską rozpoczął dziekan Wydziału Prawa - alarmują pracownicy uczelni, którzy nie kryją oburzenia tym faktem.

Jak poinformowali mnie pracownicy Uniwersytetu w Białymstoku (proszący o zachowanie anonimowości), dziekan Wydziału Prawa UwB Mariusz Popławski w ramach własnej rektorskiej kampanii wyborczej już rozstawił billboardy na korytarzach siedzib Wydziału Prawa UwB, filologii polskiej oraz w rektoracie.

- Stało się tak, choć do rozpoczęcia tej kampanii jeszcze daleko - zwrócili uwagę. 

Uniwersytet w Białymstoku. Wybory dopiero 9 maja

Na sporej wielkości materiałach reklamowych (ponad dwa metry wysokości i szerokości) widać obok zdjęcia dziekana opis: "Mariusz Popławski - kandydat na rektora UwB. Rozwój wydziałów siłą Uniwersytetu. Prof. dr hab. Mariusz Popławski. Twój kandydat na rektora UwB. Współpraca. Komunikacja. Determinacja. Skuteczność".

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Roman Imielski poleca
Czytaj teraz
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Brak słów... Cel nie uświęca środków. Gdy były protesty w obronie praworządności, głosu prof. Popławskiego nie było słychać... Obawiam się, że jego wybór na rektora UwB nie będzie dobry dla uczelni...
    już oceniałe(a)ś
    9
    3
    Kolejne bicie piany przez Wyborczą- czy tylko ja mam wrażenie jednostronności tej relacji? A może by tak zapoznać się z faktyczną sytuacją, niż tylko polegać na "sygnalistach", którzy w ten sposób zyskują narzędzie wpływu na wybory? Druga kandydatka od kilku tygodni prowadzi kampanię bezpośrednią. I w jednym i drugim przypadku nie ma w tym nic złego, jest to po prostu proces kampanijny.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    ciekawe jest to, że nikt nie wspomina, że może prorektor Święcicka nie stawia ścianek, ale po wydziałach chodzi i zbiera podpisy tak samo jak dziekan Popławski, więc nie tylko on zaczął kampanię.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Święcicka była prorektorem 8 lat. Nic nie zrobiła!
    już oceniałe(a)ś
    5
    1
    co to w ogóle są za kandydaci, którzy reklamują się przez banery na swojej uczelni? Jeśli są nieznani społeczności akademickiej, jeśli ludzie z uniwersytetu nie znają ich osiągnięć naukowych i zasług dla uniwersytetu, niech tacy kandydaci spadają na drzewo, bo jeśli do tej pory nie nic nie zrobili dla uniwersytetu, to chodzi tylko o funkcję i pensję rektorską. pisowcy oczywiście będą mieszać, bo chcą mieć swoje przyczółki. Gdzieś ich geniusz i geniusz ich dzieci i pociotków musi być zatrudniony.
    już oceniałe(a)ś
    2
    1
    No i z czego robicie aferę jak wszystko zgodnie z przepisami i zgodami właściwych osób?
    Poza tym żyjemy w państwie gdzie każdy może mieć inne poglądy i wcale nie muszą być zbieżne z pracownikami gazety wyborczej.
    Brawo dla dziekana, że pozostał w zgodzie z swoimi przekonaniami.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Osobisty produkt LE zachowuje się odpowiednio do grupy, która reprezentuje, a która sądzi, że uwłaszczyla się na UwB. Biorąc pod uwagę miałkość innych wydziałów to w sumie mają rację.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Zwolennik pisiorów więc zachowuje się tak jak oni bez honoru i zasad.
    już oceniałe(a)ś
    2
    2