– Nie o to walczyła nasza pierwsza, oryginalna „Solidarność". Tak jak trzeba oddzielać ziarna od plew, trzeba również rozróżniać prawdę od legendy tworzonej przez ludzi, którzy czerpią z tych legend własne korzyści – mówi dziś Biegalski o Zielińskim.

Z ukrycia się w Gdańsku

67-leni Lech Biegalski to legendarny pierwszy przewodniczący Zarządu Regionu Pojezierze NSZZ „Solidarność” w byłym województwie suwalskim. Od lat mieszka w Kanadzie. Dziś w jego pamięci odzywa się zwłaszcza jedno wspomnienie:

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej