Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Podczas ostatniego posiedzenia Sejmu procedowany był senacki projekt o zmianie ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego poprzez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności (tzw. ustawa dekomunizacyjna) z kwietnia 2016 r. Zgodnie z jej zapisami wprowadzono wówczas zakaz propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez jednostki samorządu terytorialnego poprzez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, w tym drogi, ulice, mosty i place, które upamiętniają lub propagują osoby, organizacje, wydarzenia lub daty symbolizujące ustrój totalitarny. Poza zakresem ustawy pozostały dotąd nazwy m.in. szkół, szpitali, instytucji kultury, osiedli oraz pomniki gloryfikujące ustrój totalitarny.

Demoralizujące pomniki i nazwy

W uzasadnienu znowelzowanej ustawy napisano: „Pozostawienie nazw instytucji oraz pomników, upamiętniających wydarzenia i osoby mające zbrodniczy wpływ na historię Polski, daje zwolennikom totalitaryzmów możliwość propagowania swoich poglądów oraz ma szkodliwy wpływ na społeczeństwo. Konieczne jest więc znowelizowanie ustawy poprzez stworzenie prawnych instrumentów usuwania demoralizujących pomników i nazw z przestrzeni publicznej. Da to społeczeństwu wyraźny sygnał, że państwo realizuje konstytucyjne zasady zakazujące ustroju totalitarnego, a także potępia i piętnuje wszelkie działania związane z propagowaniem totalitarnych postaw”. Na terenie 15 województw (bez mazowieckiego) znajduje się około 469 obiektów, o których mowa w porawianej ustawie (w Mazowieckiem wstępnie mówi się o blisko 170). Informacje o tej liczbie zostały pozyskane w październiku 2016 r. z gmin znajdujących się na terenie poszczególnych województw, przy czym nie wszystkie gminy odpowiedziały na prośbę wojewodów dotyczącą przekazania stosownych informacji, a część gmin nie zakończyła procesu inwentaryzacji obiektów mogących podlegać ustawie, więc dane są niepełne. Ponadto samorządy wskazywały na trudności z jednoznacznym zakwalifikowaniem niektórych obiektów jako spełniających kryteria ustawy, podkreślając, że bez uzyskania opinii właściwego organu może być to praktycznie niemożliwe. Tak było i w Podlaskiem. W naszym województwie więc na razie nie wiadomo oficjalnie ile i jakie obiekty obejmie znowelizowana ustawa.

TOMASZ FRITZ

Do dekomunizacji: szkoły, szpitale, osiedla

Nowe dekomunziacyjne zapisy obejmują szkoły, przedszkola, szpitale, placówki opiekuńczo-wychowawcze, instytucje kultury oraz instytucje społeczne. Regulacja obejmuje też np. nazwy osiedli, ale też nie wyklucza konieczności stosowania ustawy do innych jednostek pomocniczych gminy. Nowelizacja wydłuża termin na wydanie opinii przez Instytut Pamięci Narodowej dotyczących nazw niezgodnych z ustawą do miesiąca, a w sprawach szczególnie skomplikowanych – do dwóch miesięcy. Postępowania sądowe i administracyjne – jak i wcześniej w przypadku nazw ulic – spowodowane zmianą adresów będą zwolnione z opłat. W zmienionej ustawie także wprowadzono zapis, że nie będzie obowiązywał wymóg uzyskania zgody właścicieli nieruchomości, na której położona jest droga wewnętrzna na zmianę jej nazwy.

– Pozostawienie tego warunku mogłoby w praktyce uniemożliwić zmianę nazwy drogi wewnętrznej. Nieruchomości zajęte pod takie drogi niejednokrotnie nie stanowią własności jednej osoby, a kilku, czy nawet kilkudziesięciu. W wielu przypadkach właścicieli tych nie da się nawet ustalić, ponieważ stan prawny tych nieruchomości jest nieuregulowany (np. ze względu na nieprzeprowadzenie postępowań spadkowych) – twierdzą autorzy nowelizacji.

Sztuka i cmentarze nietknięte?

Nowelizjacja zakłada wprowadzenie zakazu wznoszenia pomników propagujących ustrój totalitarny. Pojęcie „pomniki” ma obejmować również: kopce, obeliski, kolumny, rzeźby, posągi, popiersia, kamienie pamiątkowe, płyty i tablice pamiątkowe, napisy i znaki. Przepis przewiduje wyłączenia obejmujące pomniki, ale te, które nie są wystawione na widok publiczny i które są wystawione w celu innym niż propagowanie ustroju totalitarnego – w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej, naukowej lub o podobnym charakterze oraz pomniki wpisane do rejestru zabytków. Ustawodawcy także podkreślili:

– Powyższe wyłączenia mają na celu zachowanie pomników, które nie służą propagowaniu ustroju totalitarnego. Inny charakter ma wyłączenie z reżimu ustawy pomników położonych na terenie cmentarzy albo innych miejsc spoczynku. Są to miejsca pamięci i spoczynku ofiar wojennych, zarówno żołnierzy, jak ludności cywilnej. Zachowanie pamięci tych ofiar ma wymiar moralny, dlatego nowelizacja nie ingeruje w takie pomniki.

MARTA BŁAŻEJOWSKA

Decyzje nakazujące usunięcie zakazanych pomników będą wydawać wojewodowie. Warunkiem wydania decyzji będzie, podobnie jak w przypadku nazw ulic, pozytywna opinia Instytutu Pamięci Narodowej. Organem odwoławczym w tych sprawach będzie minister kultury i ochrony dziedzictwa narodowego. Na usunięce pomnika właściciel lub użytkownik wieczysty gruntu, na którym on się znajduje, będzie miał dwanaście miesięcy. Jeżeli obowiązek ten zostanie wykonany, Skarb Państwa poniesie koszty jego usunięcia, chyba że pomnik został postawiony przy udziale właściciela lub użytkownika wieczystego. Jeżeli obowiązek usunięcia pomnika nie zostanie wykonany, wojewoda wyda decyzję o nakazie usunięcia, a uprawniony do nieruchomości straci prawo zwrotu kosztów usunięcia pomnika.

Nie ma miejsca w dumniej Polsce

Przed przegłosowaniem nowelizacji, poseł Jacek Kurzępa w imieniu sejmowego klubu PiS prezentował wtedy jeszcze projekt zmian – jak twierdził – „istotnych z punktu widzenia wspólnoty narodu”, co przyjmowane było brawami jego klubowych koleżanek i kolegów:

– Przekazujemy suwerenowi, narodowi narzędzia do demontażu fikcji i zakłamania w sferze symbolicznej, do odrzucenia obiektywnie zdefiniowanych w oparciu o ekspertyzy Instytutu Pamięci Narodowej i niechcianych symboli komunizmu czy innych totalizmów jako tych, dla których miejsca w wolnej, demokratycznej i dumnej ze swojej historii Polsce nie ma. Po to, byśmy my, dorośli, nie tylko sferze symbolicznej wyprostowali karki i wysoko podnieśli głowę, ale także po to, by młode pokolenie Polaków potrafiło odróżnić zbrodniarzy od bohaterów, prawdę od fałszu, czyny chwalebne od plugawych. Ważny w tym kontekście jest także zapis o ochronie szkół, przedszkoli, instytucji opieki, wychowania, upowszechnienia kultury od tego typu nazw.

Dodawał:

– To dobra ustawa, to dobre przepisy, rozsądne i wyważone. Niestety, zbyt opieszale dojrzewała nasza klasa polityczna do tego, by zrzucić w sferze symbolicznej jarzmo ciemiężycieli, oprawców, morderców.

Za propozycją nowelizacji opowiedziały się poza PiS – PO, PSL i Kukiz 15, Przeciw była Nowoczesna. W imieniu klubu PO poseł Wojciech Wilk argumentował przed głosowaniem:

– Należy stwierdzić, że tego typu symbole są obecne w przestrzeni publicznej, moim zdaniem w stopniu nieznacznym, ale są. Działając zgodnie z literą prawa, zachowując zdrowy rozsądek, powinny być sukcesywnie usuwane.

Krzysztof Mieszkowski z Nowoczesnej z kolei nie krył:

– Projekt ustawy to kolejny jaskrawy przykład manipulowania pamięcią historyczną. Czy proponujecie państwo, aby wymazać 50 lat polskiej historii najnowszej w imię prymitywnych wartości państwa PiS, wymazanie z przestrzeni publicznej wybitnych dzieł sztuki polskich artystów? Według szacunków z terenu całego kraju może zniknąć kilkaset pomników, rzeźb i dzieł sztuki, które nie podobają się obecnej władzy, wśród nich dzieła Hasiora, Aliny Szapocznikow czy pomniki poświęcone wielkim postaciom polskiej kultury: Wisławie Szymborskiej, Władysławowi Broniewskiemu, Julianowi Tuwimowi, Jerzemu Grotowskiemu. Warszawa, Poznań, Łódź, Wrocław, Opole, Płock, Koszalin, Szczecin mają zostać pozbawione istotnych elementów kształtujących nową polską tożsamość.

I pytał:

– Co państwo proponujecie w zamian? Kolejne pomniki żołnierzy wyklętych i Lecha Kaczyńskiego? To nie jest dekomunizacja. To degradacja przestrzeni publicznej. Czy mamy uprawiać kulturę symbolicznego odwetu, kulturę resentymentu, czy kulturę symbolicznej przemocy? Boję się kolejnego kroku, który wyrzuci z sal muzealnych dzieła Fangora, Zamoyskiego czy Wróblewskiego. A potem wejdziecie do naszych mieszkań i będziecie szperać w naszych półkach, na naszych ścianach będą wisiały te obrazy, które będą wam się podobały.

SŁAWOMIR KAMIŃSKI

Chęć współpracy samorządów?

Anna Idźkowska, rzeczniczka prasowa wojewody podlaskiego Bohdana Paszkowskiego przypomina, że zgodnie z ustawą o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego z kwietnia 2016 r. gminy obowiązane są do zmiany nazw w budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, upamiętniających osoby, organizacje, wydarzenia lub daty symbolizujące komunizm lub inny ustrój totalitarny lub propagujących taki ustrój w inny sposób do 1 września. Jeśli tego nie zrobią, wojewoda wydana zarządzenia zastępcze (narzuci nowe nazwy).

– Od września 2016 r. samorządy sukcesywnie przekazywały niezbędne informacje i w tym zakresie wykazały się dużym zaangażowaniem i chęcią współpracy – mówi rzeczniczka wojewody.

Ulice, których nazwy dotąd zostały zmienione w ramach tzw. ustawy dekomunizacyjnej w Podlaskiem: Białystok: ul. A. Gorbatowa – J. Malczewskiego, ul. Armii Ludowej – ks. J. Twardowskiego, ul. E. Sawickiej – Powstańców Warszawy, ul. Gen. Z. Berlinga – gen. J. Hallera, ul. J. Leńskiego – ul. W. Janickiego, ul. J. Krasickiego – F. Selmanowicza, ul. Z. Kościńskiego – A. Jagiellonki, ul. R. Pazińskiego – I. Zarzeckiej, ul. Wojsk Ochrony Pogranicza – Depowa, ul. W. Komarowa – J. Heweliusza. Suwałki: 30 – lecia PRL – Kawaleryjska, M. Buczka – Raczkowska, T. Paweckiego – Pogodna, H. Mereckiego – Spokojna. Choroszcz: ul. Z. Berlinga – J. Kalinowskiego. Grajewo: H. Sawickiej – Pogodna. M. Buczka – Łazienna, Proletariacka – Inwestycyjna, 23 stycznia – Książęca. Hajnówka: P. Findera – Agatowa, M. Fornalskiej – Brylantowa, W. Hibnera – Kryształowa, W. Kniewskiego – Diamentowa, J. Krasickiego -Szmaragdowa, H. Rutkowskiego – Bursztynowa. Krasnopol: ul. 22 lipca – Słoneczna. Sejny: ul. 22 lipca – Wileńska, ul. Gen. K. Świerczewskiego – J. Grodzińskiego, ul. J. Marchlewskiego – Powstańców Sejneńskich, ul. M. Nowotki – Jodłowa. Orla: ul. Armii Czerwonej – Poświętna.

(zdjęcie ilustracyjne)(zdjęcie ilustracyjne) SŁAWOMIR KAMIŃSKI

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.