Dwóch czeskich fotografów cztery lata temu przypadkiem zajrzało do Muzeum Rzeźby Alfonsa Karnego w Białymstoku. Co z tego wynikło? Zobaczyć można od piątku (2 grudnia) na wystawie w Galerii Arsenał. Tego dnia zostanie otwarta też wystawa pochodzącej z Podlasia artystki, która przez 10 lat wedle pewnego klucza rejestrowała głosy śpiewaków z różnych stron świata: Gruzji, Węgier, Indonezji i Polski.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W piątek (2 grudnia) o godz. 18 Galeria Arsenał zaprasza na dwie wystawy:

* „Jasanský Polák Karny" autorstwa dwóch cenionych fotografów czeskich Lukáša Jasanskýego i Martina Poláka;

* „Śpiewajmy zamiast wzdychać" Alicji Rogalskiej.

Kuratorką obu ekspozycji (czynnych do 19 stycznia) jest Katarzyna Różniak-Szabelska.

Galeria Arsenał. Dwaj Czesi w Białymstoku

Rok 2019, dwóch czeskich fotografów przypadkowo zagląda do XIX-wiecznej pięknej drewnianej willi przy Świętojańskiej, w której swoją stałą wystawę ma urodzony w 1901 roku w Białymstoku rzeźbiarz Alfons Karny. Lukáša Jasanskýego (1965) i Martina Poláka (1966) intryguje i kameralna, zawieszona w bezczasie przestrzeń, i zgromadzone w niej wyrzeźbione przez Karnego podobizny, zarówno znanych Wielkich Polaków, jak i nieznanych „zwykłych ludzi". Nostalgiczny anachroniczny charakter miejsca, swoiste „genius loci" inspiruje fotografów do zrealizowania nowego projektu, zatytułowanego „Jasanský Polák Karny". Jego temat to wyłącznie fotografowane frontalnie popiersia ze zbiorów instytucji.

Czescy fotografowie specjalizują się w rozbudowanych cyklach fotograficznych – od późnych lat 80. wspólnie tworzą takie cykle, opierające się na seryjności i powtórzeniach. Interesuje ich archiwizowanie peryferyjnych historii. I taki projekt postanawiają też zrealizować w Białymstoku.

Karny & Noak, czyli niezwykły zapis pewnego spotkania. Unikalne fotografie rzeźbiarza

– Długi, przywodzący na myśl karty z muzealnego inwentarza cykl charakteryzują schematyzm i monotonia. Pomimo pozornej obiektywności obrazu fotograficznego czytelne są w nim zarówno elementy humorystyczne, jak i dystans artystów, którzy pozostają nieufni wobec heroicznych narracji. (…) Dzięki [projektowi] mogli dać zmarłemu w 1989 roku rzeźbiarzowi szansę na ostatnie międzynarodowe tournée, z którego fotografie powracają do miasta na indywidualną wystawę w Galerii Arsenał w Białymstoku. Prezentowane tu, zadają nowe pytania o sposoby konstruowania lokalnych mitów i tożsamości – czytamy w materiałach do wystawy.

Wystawa w Galerii Arsenał. Lukas Jasanský i Martin Polák, z cyklu 'Jasanský Polák Karny', 2019; fotografia
Wystawa w Galerii Arsenał. Lukas Jasanský i Martin Polák, z cyklu 'Jasanský Polák Karny', 2019; fotografia  Fot. Materiały organizatorów/Galeria Arsenał

Przypomnijmy, że prace Lukáša Jasanskýego i Martina Poláka można było oglądać już w Galerii Arsenał na międzynarodowej zbiorowej wystawie fotograficznej "Centralna, Środkowo-Wschodnia" w 2017 roku.

Śpiewają o wyzysku i krzywdzie

Z kolei Alicja Rogalska, interdyscyplinarna artystka, pochodząca ze wsi Wszerzecz pod Łomżą, mieszkająca w Londynie i Berlinie, w Białymstoku pokaże wystawę pt. „Śpiewajmy zamiast wzdychać". To zebrane projekty z lat 2011-2021, które łączy śpiew – jako sposób opowiadania historii i odzyskiwania sprawczości. Artystka w różnych krajach współpracowała z różnymi zespołami śpiewaczymi, realizując z nimi projekty muzyczne opowiadające o historii współczesnych zmagań małych społeczności.

To bardzo różne zespoły: gruziński chór polifoniczny, Chór Kobiet z węgierskiej wsi Kartal, członkowie Związku Muzyków Ulicznych w Dżakarcie i ludowy zespół śpiewaczy Broniowianki z Mazowsza.

Jednak wiele je łączy.

– Na melodie piosenek ludowych, lokalnych ballad miłosnych, średniowiecznych pieśni o chłopach przygotowujących się do zbrojnego buntu przeciwko panom feudalnym lub inspirując się politycznymi tradycjami muzyki ulicznej – śpiewają o towarzyszącym im dzisiaj poczuciu krzywdy, nierównościach, wyzysku ekonomicznym i trudnych warunkach życia w zmieniającej się rzeczywistości społeczno-politycznej – czytamy w materiałach do wystawy. – Historie wyludniających się wsi Europy Środkowej łączą się z opowieścią polskich pracowników sezonowych zarabiających przy brytyjskich uprawach ziemniaków na wyspie Jersey. Projekt „The Royals", zrealizowany we współpracy z polskimi imigrantami zarobkowymi – prezentowany na mierzącej się dziś z humanitarną katastrofą polsko-białoruskiej granicy Podlasiu – uzupełnia dyskusje wokół kryzysu migracyjnego o wątek polskiej emigracji zarobkowej.

Wystawa w Galerii Arsenał. Alicja Rogalska, 'Dark Fibres', 2015-2021, kadr z wideo
Wystawa w Galerii Arsenał. Alicja Rogalska, 'Dark Fibres', 2015-2021, kadr z wideo  Fot. Materiały organizatorów/Galeria Arsenał

Spotkanie przy stole

Wystawa Rogalskiej w dniu wernisażu będzie miała też bardzo lokalny akcent, łączący regionalny śpiew z tym, co dzieje się od ponad roku na granicy polsko-białoruskiej, przez którą próbują się przedrzeć osoby uciekające przed wojnami, pragnące lepszego życia dla siebie i dzieci. Tuż po oficjalnym otwarciu wystawy Alicji Rogalskiej Galeria Arsenał zaprasza o 19 na spotkanie przedkolędnicze wokół stołu, przygotowane przez osoby niosące pomoc na pograniczu i zajmujące się praktykowaniem tradycyjnych pieśni regionalnych. Spotkanie odbędzie się w sali na parterze Galerii Arsenał (ul. Mickiewcza 2), wstęp wolny.

Alicja Rogalska jest autorką prac wideo, instalacji i performance'ów opartych na badaniach w konkretnym kontekście, współpracy i partycypacji. Jej praktyka skupia się wokół polityczności życia codziennego oraz narracji o społecznych alternatywach w kontekście pracy, ekonomii, klasy, migracji i płci.

Niedawno w Galerii Arsenał zwiedzający mogli oglądać jej prace na zbiorowej wystawie „Świat nie wierzy łzom", na której prezentowany był jej projekt zrealizowany wspólnie z Łukaszem Surowcem. To wideodokumentacja „Skup łez", przewrotnie rezonująca z tytułem wystawy. Artyści kilka lat temu na kilka dni otworzyli w Lublinie specjalnie zaaranżowany lokal, w którym chętni mogli płakać, zbierać łzy do specjalnych fiolek i je sprzedawać (stawka – 100 zł za nieco ponad pół łyżeczki), dając upust swojej złości, gniewowi, frustracji.

Alicja Rogalska jest absolwentką wiedzy o kulturze na Uniwersytecie Warszawskim (2006) i sztuk pięknych na Goldsmiths College (2011) w Londynie, gdzie obecnie pracuje nad doktoratem. Była stypendystką programu DAAD Artists-in-Berlin (2020-21); rezydentką Stuart Hall Library (Londyn, 2019), MuseumsQuartier (Wiedeń, 2018), PARADISE AIR (Matsudo, 2018), IASPIS (Sztokholm, 2017), MeetFactory (Praga, 2017) i laureatką stypendium Artsadmin (Londyn, 2016-17). Ostatnio prezentowała swoje prace w ramach Manifesta 14 (Prisztina, 2022), Berlin Art Prize (2022, nagroda główna), Temporary Gallery (Kolonia, 2021-22), Kunsthalle Bratislava (2021), Kunsthalle Wien (2020-21), OFF Biennale (Budapeszt, 2020-21), Art Encounters Biennale (Timisoara, 2019), Tokyo Photographic Art Museum (2019), Biennale Warszawa (2018), Kyoto Art Centre (2019) i Muzeum Sztuki w Łodzi (2019).

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Mikołaj Chrzan poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem