Ciekawy film, fascynująca bohaterka, ciekawe grono widzów, które chce po projekcji rozmawiać. W środę (9 listopada) o 10 w kinie Forum - kolejna odsłona Dyskusyjnego Klubu Filmowego Seniorów. Na dużym ekranie - "Simona", czyli film o legendarnej badaczce Puszczy Białowieskiej. Film może obejrzeć każdy, nie tylko seniorzy, a wpaść do kina warto, również po to, by posłuchać, ile pasji rozmowy mają w sobie dyskutanci.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Seniorzy po filmie rozmawiają, wymieniają się wrażeniami i uwagami z takim entuzjazmem, że młodsi wiekiem kinomani mogliby się tylko uczyć. Spotkania seniorów w kinie od czasu inauguracyjnego pokazu „Niemiłości" przed kilku laty odbywają się co jakiś czas i zwykle najpierw rozpoczyna je prelekcja, potem odbywa się pokaz wybranego filmu, a na finał – dyskusja. Tak będzie i tym razem, przy okazji pokazu filmu „Simona" w reż. Natalii Korynckiej-Gruz, a spotkanie po filmie poprowadzi Maciej Białous.

Na pokaz o godz. 10 w kinie Forum zaprasza Białostocki Ośrodek Kultury-DKF „GAG" wraz z Uniwersytetem Trzeciego Wieku. Bilet normalny na film kosztuje 16 zł, ulgowy – 14 zł (dla posiadaczy karty seniora) i 12 zł (tyle zapłacą posiadacze karty członkowskiej Dyskusyjnego Klubu Filmowego).

Cały czas można się zapisywać do DKF-u Seniora – zapisy koordynuje Maria Waśkiewicz z Uniwersytetu Trzeciego Wieku (e-mail: maja67511@wp.pl lub tel.: 695 328 613).

Ekscentryczna pani zoopsycholog

Bohaterka filmu, Simona Kossak, to niezwykła postać, wielka osobowość, bezkompromisowa kobieta, o której krążyły legendy. Bo i faktycznie, badaczka, aktywistka i ekolożka legendą stała się jeszcze za życia. W 15 lat po śmierci Simona Kossak wróciła na ekrany jak żywa w dokumencie Natalii Korynckiej-Gruz (kinowa premiera miała miejsce 30 września, w Białymstoku film można było zobaczyć w pokazie przedpremierowym - 7 września).

Kto raz Simonę Kossak poznał, kto raz usłyszał jej opowieści o przyrodzie i zwierzętach – choćby tylko w radiu – ten już jej z głowy raczej nie wyrzuci. Charakterystyczna, nie do podrobienia, ekscentryczna, mocna w poglądach i języku, absolutnie bezkompromisowa – wyprzedzała swój czas pod wieloma względami. Choćby w walce o Puszczę Białowieską, w sposobie myślenia o przyrodzie, w szacunku i podejściu do zwierząt. Sama siebie nazywała zoopsychologiem, dzikie zwierzęta rozumiała jak nikt inny, a te odpłacały się jej miłością. Jak choćby mały przygarnięty warchlaczek, który szybko zamienił się w ogromnego dzika, który jak zamieszkał w leśniczówce z Simoną i Lechem, tak został na kilkanaście lat.

Archiwalne zdjęcia prof. Simony Kossak i jej ulubieńców. Tu dzik, wierny towarzysz wędrówek
Archiwalne zdjęcia prof. Simony Kossak i jej ulubieńców. Tu dzik, wierny towarzysz wędrówek  Fot. Lech Wilczek. Zdjęcia z książki Spotkanie z Simoną Kossak

O Simonie powstały książki, krótkie filmy, teraz pracy dokumentalnej o jej życiu podjęła się ceniona reżyserka Natalia Koryncka-Gruz, autorka wielu dokumentów, filmów fabularnych i telewizyjnych.

Dlaczego uciekła od rodziny

W swoim 93-minutowym filmie (ze zdjęciami Krystiana Matyska, autora zdjęć m.in. do filmów przyrodniczych i czującego naturę wyjątkowo) próbuje odpowiedzieć na wiele pytań: Kim naprawdę była legendarna badaczka, która żyła otoczona zwierzętami w Puszczy Białowieskiej? Jak wyglądało życie pierwszej polskiej ekolożki aktywistki w latach 70.? Dlaczego uciekła od rodziny – słynnego rodu Kossaków? 

A pamiętać trzeba, że Simona Kossak była córką Jerzego Kossaka, wnuczką Wojciecha i prawnuczką Juliusza – trzech malarzy batalistów słynących z obrazów koni, pejzaży i bitew, bratanicą poetki Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i pisarki Magdaleny Samozwaniec oraz stryjeczną wnuczką autorki opowieści historycznych – Zofii Kossak-Szczuckiej. Od Kossakowej tradycji rodzinnej Simona jednak się odcięła i uciekła na drugi koniec Polski, zanurzając się w dzikość Puszczy Białowieskiej i zostając w niej już do końca życia.

Film. W 15 lat po śmierci, Simona Kossak wraca na ekrany jak żywa, w dokumencie Natalii Korynckiej-Gruz. W środę (7 września) w Białymstoku w kinie Forum o 18.30 można zobaczyć go przedpremierowo, do kin wchodzi dopiero 30 września
Film. W 15 lat po śmierci, Simona Kossak wraca na ekrany jak żywa, w dokumencie Natalii Korynckiej-Gruz. W środę (7 września) w Białymstoku w kinie Forum o 18.30 można zobaczyć go przedpremierowo, do kin wchodzi dopiero 30 września  Fot. Lech Wilczek/Zdjęcia udostępnione przez dystrybutora filmu

Natalia Koryncka-Gruz dotarła do unikalnych zdjęć i nagrań z archiwum Simony i jej partnera Lecha Wilczka (autora fotografii z ich wspólnego życia w leśniczówce Dziedzinka), dzięki nim przenosi nas do pradawnej Puszczy i pokazuje, jak wyjątkowe (co szczególnie wyraźne jest w obecnych czasach) było życie z dala od cywilizacji.

Poszukiwania ciotecznej wnuczki

Ale jest też w filmie postać wiodąca, przez którą Simonę poznajemy. To Ida Matysek, cioteczna wnuczka Simony Kossak, która jedzie do Puszczy Białowieskiej. Jest spadkobierczynią testamentu Lecha Wilczka. Porządkując pozostawione przez niego zdjęcia, odkrywa historie z życia Simony, które są zapisane w fotografiach i pamięci przyjaciół.

Film. W 15 lat po śmierci, Simona Kossak wraca na ekrany jak żywa, w dokumencie Natalii Korynckiej-Gruz. W środę (7 września) w Białymstoku w kinie Forum o 18.30 można zobaczyć go przedpremierowo, do kin wchodzi dopiero 30 września
Film. W 15 lat po śmierci, Simona Kossak wraca na ekrany jak żywa, w dokumencie Natalii Korynckiej-Gruz. W środę (7 września) w Białymstoku w kinie Forum o 18.30 można zobaczyć go przedpremierowo, do kin wchodzi dopiero 30 września  Fot. Lech Wilczek/Zdjęcia udostępnione przez dystrybutora filmu

„W czasie tej wędrówki w przeszłość odkrywa tajemnice rodzinne, których nie była świadoma. Wraz z nią poznajemy świat magicznej, pradawnej, ale także tej współczesnej Puszczy. Opowiadamy o niezwykłym życiu Simony Kossak, córki, wnuczki i prawnuczki słynnego rodu Kossaków, która porzuciła Kraków i odnalazła dom w Puszczy Białowieskiej jako psycholog i badacz dzikich zwierząt. To dzięki niej możemy zobaczyć Puszczę Białowieską nie jako rezerwat przyrody, ale unikalny, jedyny w swoim rodzaju ekosystem, który istnieje od tysięcy lat. Jako puszczę, która stanowiła schronienie, miejsce ważnych wydarzeń i siedlisko zwierząt, które często są już na wyginięciu – czytamy w materiałach do filmu.

I dalej: – Z opowieści wyłania się postać osoby wielowymiarowej, barwnej, bezkompromisowej, radykalnej w zachowaniach i poglądach, wyprzedzającej swój czas i przez to często samotnie walczącej o dobro przyrody, o świadomość związku człowieka z przyrodą. Dla Idy podróż do Puszczy jest powrotem do wspomnień z dzieciństwa, odkrywaniem historii rodzinnej, własnych korzeni, a jednocześnie spotkaniem z Simoną, osobą wielkiego formatu, której przesłanie jest ponadczasowe".

Film jeszcze przed premierą podbił serca widzów na kilku konkursach, m.in.: Millennium Docs Against Gravity, Dwa Brzegi, Festiwalu Filmu i Sztuki, zdobywając na nich nagrody publiczności.

Natalia Koryncka-Gruz

reżyserka, scenarzystka i producentka. Absolwentka Wydziału Reżyserii Filmowej i Telewizyjnej w Szkole Filmowej w Łodzi oraz filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Za film „Amok" zdobyła nagrodę w kategorii najlepszy debiut podczas 23. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. W latach 1986-87 związana ze Studiem Filmowym im. Karola Irzykowskiego, w latach 1987-89 z Zespołem „Perspektywa". Reżyseruje także reportaże i widowiska telewizyjne oraz spektakle Teatru Telewizji. Członkini Polskiej Akademii Filmowej.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Aleksandra Sobczak poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem