Po kilkutygodniowym okresie bez kolejek na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Bobrownikach od kilku dni znów rośnie czas oczekiwania na odprawę. Wedle danych celników z Bobrownik z poniedziałku (23 maja) ciężarówki muszą czekać 24 godz.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z danych zamieszczonych przez Oddział Celny w Bobrownikach w internecie i aktualizowanych co 8 godzin wynika, że w poniedziałek (23 maja) czas oczekiwania na odprawę wynosił dobę. To i tak krócej niż jeszcze w niedzielę (22 maja), kiedy czekać trzeba było 30 godzin.

Wedle danych Krajowej Administracji Skarbowej, które podaje Radio Białystok – w poniedziałek (23 maja) rano przed przejściem granicznym w kolejce stało około 450 ciężarówek. W ciągu ostatniej, dwunastogodzinnej zmiany na Białoruś odprawiono 134 ciężarówki.

Kolejki zaczęły znów rosnąć kilka dni temu. Wcześniej przez kilka tygodni na przejściu ciężarówki były odprawiane na bieżąco. Ruch zmniejszył się z powodu sankcji gospodarczych, jakimi Unia Europejska objęła przewoźników z Rosji i Białorusi. Zakaz poruszania się większości rosyjskich i białoruskich samochodów ciężarowych po unijnych drogach zaczął obowiązywać od 9 kwietnia. Jednak do 16 kwietnia wprowadzono okres przejściowy, aby kierowcy, którzy już rozpoczęli trasy, mieli czas na wyjazd z krajów UE.

Na przejściach granicznych służby graniczne kontrolują szczegółowo ładunki w związku z embargiem UE na towary, które mogłyby być wykorzystane do działań wojennych Rosji wobec Ukrainy. Chodzi m.in. o sprawdzenie, czy transporty nie przewożą środków chemicznych, części broni i innych elementów, które mogłyby służyć do prowadzenia wojny w Ukrainie.

Zakazem nie są objęte transporty leków i towarów medycznych, a także spożywczych oraz przewozy humanitarne.

W czasie zwiększonego ruchu dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że od jesieni Bobrowniki to jedyne w Podlaskiem drogowe przejście graniczne obsługujące ruch towarowy z Białorusią. Ponad pół roku temu, w listopadzie 2021 r., z powodu kryzysu migracyjnego zawieszono do odwołania odprawy na sąsiednim przejściu w Kuźnicy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Ruscy jeżdżą na blachach innych państw, z tego co widzę, głównie polskich. Często jest to sama polska naczepa na białoruskim ciągniku. Pieniądz nie śmierdzi, nawet ochlapany krwią cywili.
już oceniałe(a)ś
0
0