Z okazji Dnia Polonii i Polaków za Granicą (2 maja) w centrum Białegostoku otwarto wystawę plenerową poświęconą działalności Związku Polaków na Białorusi, w tym oczekującym od ponad roku na proces Andżelice Borys i Andrzejowi Poczobutowi. Obchody tego dnia przebiegały w cieniu zapowiedzi białoruskich władz, dotyczącej likwidacji nauczania na Białorusi w języku polskim.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

2 maja to Dzień Flagi, ale także Dzień Polonii i Polaków za Granicą. W związku z nim na placu przy pomniku ks. Jerzego Popiełuszki w Białymstoku otwarto wystawę "Uwięzieni za polskość" poświęconą prezesce Związku Polaków na Białorusi Andżelice Borys i działaczowi ZPB, korespondentowi "Gazety Wyborczej" Andrzejowi Poczobutowi – represjonowanym przez reżim Łukaszenki.

Absurdalne zarzuty wobec Borys i Poczobuta

Wystawę – podobnie jak poprzednie w tym miejscu poświęcone Andżelice Borys i Andrzejowi Poczobutowi – przygotowali Związek Polaków na Białorusi i podlaski oddział Stowarzyszenia "Wspólnota Polska". Na wystawę składają się tablice informacyjne ze zdjęciami oraz opisami działań mniejszości polskiej na Białorusi. W otwarciu ekspozycji wzięli udział m.in. prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski oraz przedstawiciele i przedstawicielki białoruskiej diaspory podlaskiej stolicy (z biało-czerwono-białymi flagami).

Pod koniec marca Andżelika Borys została po roku zwolniona z więzienia, przebywa w areszcie domowym. Andrzej Poczobut i setki innych osób są ciągle więzieni przez reżim Łukaszenki.

Andżelika Borys została aresztowana 23 marca 2021 r. pod pretekstem organizacji imprezy kulturalnej Grodzieńskie Kaziuki, którą władze uznały za nielegalną. Andrzeja Poczobuta aresztowano 25 marca. Usłyszeli absurdalne zarzuty "podżegania do nienawiści na tle narodowościowym i religijnym" oraz "rehabilitacji nazizmu". Grozi im od 5 do 12 lat więzienia.

Wciąż nie wiadomo, kiedy rozpocznie się rozprawa.

W marcu ubiegłego roku zatrzymano też Irenę Biernacką, prezeskę oddziału ZPB w Lidzie, i Marię Tiszkowską oraz polską aktywistkę z Brześcia Annę Paniszewą. Oficjalną przyczyną do wszczęcia postępowania karnego stały się obchody Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". Biernacka, Tiszkowska i Paniszewa w wyniku pertraktacji władz polskich opuściły Białoruś. Paniszewa i Biernacka przebywają w Białymstoku pod opieką podlaskiego oddziału Wspólnoty Polskiej, władze Białegostoku zapewniły im mieszkania.

Jeszcze w końcu marca ubiegłego roku "zdecydowany sprzeciw wobec brutalnej kampanii prześladowań mniejszości polskiej na Białorusi" wyraziła białostocka rada miejska.

Wystawa plenerowa poświęcona działalności Związku Polaków na Białorusi zorganizowana w centrum Białegostoku z okazji Dnia Polonii i Polaków za Granicą
Wystawa plenerowa poświęcona działalności Związku Polaków na Białorusi zorganizowana w centrum Białegostoku z okazji Dnia Polonii i Polaków za Granicą  Fot. Agnieszka Sadowska

Nauczanie tylko po rosyjsku lub białorusku

Dzień Polonii i Polaków za Granicą przebiegał w tym roku w cieniu informacji z pierwszej połowy kwietnia o tym, że od przyszłego roku szkolnego jedyne dwie działające na Białorusi polskie szkoły (w Grodnie i Wołkowysku) zostaną zrusyfikowane. Zgodnie ze znowelizowanym Kodeksem oświaty Republiki Białoruś zmienią nawet nazwy. Wskutek zmian żadna ze szkół na Białorusi nie będzie mogła nauczać w innym języku niż państwowe, czyli rosyjski lub białoruski.

Podlaski poseł PO, przewodniczący sejmowej komisji łączności z Polakami za granicą Robert Tyszkiewicz tuż potem, jak pojawiła się informacja, stwierdził:

– Prześladowania mniejszości polskiej na Białorusi przekraczają kolejną granicę. Likwidacja nauczania w języku polskim w jedynych szkołach polskich w Grodnie i Wołkowysku to jest bezprecedensowy akt złamania umów polsko-białoruskich i międzynarodowego prawa mniejszości narodowych.

Na nadzwyczajnym posiedzeniu sejmowa komisja łączności z Polakami za granicą zwróciła się do rządu polskiego o nadanie tej sprawie międzynarodowego charakteru i ostrzejszą reakcję wobec władz białoruskich.

MSZ "zdecydowanie potępia drastyczny atak"

Wcześniej do decyzji władz białoruskich w tej sprawie odniosło się polskie MSZ. W komunikacie podpisanym przez rzecznika tego resortu Łukasza Jasinę czytamy: "Ministerstwo Spraw Zagranicznych zdecydowanie potępia kolejny drastyczny atak władz białoruskich na podstawowe prawa mniejszości polskiej; w tym przypadku jest to decyzja o całkowitej rusyfikacji nauczania w państwowych szkołach z polskim językiem wykładowym w Grodnie i w Wołkowysku oraz w szkole w Brześciu".

Zaznaczono: "Od marca 2021 r. trwa przyśpieszona likwidacja oświaty dla mniejszości polskiej, która dotychczas dotykała w największym stopniu szkolnictwo społeczne. Teraz nauczanie w języku polskim ma zostać zlikwidowane również w obu państwowych szkołach polskojęzycznych – w szkole nr 36 w Grodnie i w szkole nr 8 w Wołkowysku. Zlikwidowane będą też klasy polskie w szkole nr 9 w Brześciu".

Przypomniano: "Szkoły nr 36 i nr 8 zostały wybudowane w latach 90. ze środków budżetowych z Polski i przekazane władzom miejscowym. Zgodnie z umową szkoły miały służyć mniejszości polskiej; językiem nauczania miał być język polski". Podkreślono: "Likwidacja tych ośrodków dla mniejszości polskiej jest nie tylko złamaniem umów zawartych między fundatorem a władzami lokalnymi. Działanie to jest sprzeczne z umowami i zobowiązaniami międzynarodowymi Białorusi, godzi bowiem w niezbywalne prawo mniejszości polskiej do zachowania tożsamości kulturowej oraz nauki języka narodowego i w języku narodowym.

Zwrócono uwagę, że w ramach traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z 1992 r. Białoruś i Polska zobowiązały się do respektowania międzynarodowych standardów ochrony i praw mniejszości narodowych, które chronione są dodatkowo międzynarodowymi porozumieniami i konwencjami (takimi jak: Akt końcowy Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie z Helsinek [1975], Paryska Karta Nowej Europy czy Dokument Kopenhaski z 1990 r).

MSZ uznało "akcję prowadzoną przeciw oświacie mniejszości polskiej na Białorusi za niedopuszczalne łamanie prawa międzynarodowego".

Wystawa plenerowa poświęcona działalności Związku Polaków na Białorusi zorganizowana w centrum Białegostoku z okazji Dnia Polonii i Polaków za Granicą
Wystawa plenerowa poświęcona działalności Związku Polaków na Białorusi zorganizowana w centrum Białegostoku z okazji Dnia Polonii i Polaków za Granicą  Fot. Agnieszka Sadowska

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem