Znów wzrosła liczba cudzoziemców przedostających się do Polski z Białorusi przez zieloną granicę. - Zrobiło się cieplej. Łatwiej jest teraz przejść przez podsuszone, a wcześniej podmokłe czy bagniste przygraniczne tereny - tłumaczy rzeczniczka Komendy Głównej Straży Granicznej.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

We wtorek (26 kwietnia) rano Straż Graniczna na Twitterze poinformowała: „W dniu 25.04 na terytorium Polski próbowało nielegalnie przedostać się z Białorusi aż 103 cudzoziemców – m.in. obywatele Jordanii, Maroka, Senegalu. Były dwie siłowe próby przekroczenia granicy: na terenie placówki SG Czeremcha 38 osób nielegalnie przekroczyło granicę i na terenie placówki SG Mielnik 21 osób. W patrole polskie rzucano kamieniami i kijami".

W ostatnich dniach SG odnotowywała mniejsze liczby przekraczania zielonej polsko-białoruskiej granicy (w kolejnych dniach informowano o przekraczaniu w ciągu doby od 20 do 45 osób). Wzrost ten rzeczniczka Komendy Głównej SG ppor. Anna Michalska tłumaczy:

– Zrobiło się cieplej. Łatwiej jest teraz przejść przez podsuszone, a wcześniej podmokłe czy bagniste przygraniczne tereny. Większość z tych osób jest wciąż ściągana na Białoruś z Rosji.

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej. Pojawiły się tablice o "strefie okrutnego stanu wyjątkowego"

Pytana o to, co stało się z cudzoziemcami, którzy teraz przekroczyli tę granicę, rzeczniczka Michalska zapewniła, że nikt z nich nie zostanie odesłany (przynajmniej natychmiast) z powrotem na Białoruś, jeśli zadeklaruje chęć pozostania w Polsce.

Tymczasem Grupa Granica (skupiająca wolontariuszy i wolontariuszki, którzy niosą pomoc uchodźcom i uchodźczyniom na polsko-białoruskiej granicy) informuje:

„Od 1 grudnia do 22 kwietnia do Grupy Granica zgłosiło się o pomoc ponad 2150 osób. Ze względu na zakaz wstępu do strefy przygranicznej niesienie pomocy uwięzionym w niej ludziom jest ogromnie utrudnione. W tej sytuacji mieszkańcy/nki i aktywiści/stki zdołali pomóc zaledwie połowie osób, które się do nas zgłosiły. Wsparcie humanitarne i pomoc medyczna zostały udzielone 1080 osobom. Wycieńczonym ludziom dostarczaliśmy m.in jedzenie, picie oraz ubrania".

Kryzys migracyjny (a za tym humanitarny) na granicy polsko-białoruskiej trwa od sierpnia ubiegłego roku. Do czerwca na granicy tej ma powstać 5,5-metrowa stalowa zapora. Do tego czasu ta strefa przygraniczna objęta jest zakazem wjazdu postronnych, w tym przedstawicieli i przedstawicielek organizacji humanitarnych oraz dziennikarzy i dziennikarek.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
O, jeszcze afrykańskich turystów zabrakło do szczęście. Byli turyści z Kuby, teraz są turyści ze Senegalu. Białoruś jest bardzo atrakcyjna turystycznie dla cudzoziemców. Dlaczego nie ma turystów z Australii?
już oceniałe(a)ś
2
0