Sześciu zabitych, ośmiu rannych w rakietowym ataku na Lwów - poinformował gubernator regionalny. Rankiem wystrzelono pięć rakiet, które trafiły w konkretne cele. Pożary są gaszone, władze miasta zalecają pozostanie w domach. Według szacunków ONZ od początku wojny zginęło prawie 2 tys. Ukraińców. Spośród 1982 cywilów zabitych między 24 lutego a 14 kwietnia 162 to dzieci.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wojna w Ukrainie. 18 kwietnia, 54. dzień inwazji [NA ŻYWO]

W poniedziałek rano Rosjanie wystrzelili kilka pocisków w zachodnią część Lwowa - alarmują ukraińskie media. Szef Lwowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej prosi mieszkańców o pozostanie w schronach.

Atak na Lwów. Mer Andrij Sadowy informuje o pięciu rakietach. Są zabici [AKTUALIZACJA]

Podczas porannego ostrzału Lwowa kilka rakiet trafiło w pobliżu Dworca Głównego, nie ma ofiar wśród pasażerów i pracowników kolei. - Ruch pociągów we Lwowie został wznowiony, będą niewielkie opóźnienia - poinformował Aleksander Kamyszyn, szef ukraińskich kolei.

W poniedziałek Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy podaje na Facebooku: "Wojska rosyjskie kończą tworzenie grupy ofensywnej we wschodniej części Ukrainy, nadal prowadzą też ataki na obiekty infrastruktury o kluczowym znaczeniu".

Rosyjska Agencja Informacyjna podaje za ministerstwem obrony, że w nocy zniszczyli rakietami Iskander cztery składy broni i sprzętu wojskowego na Ukrainie. Według ministerstwa siły rosyjskie w ciągu jednej nocy uderzyły łącznie w 315 ukraińskich celów.

– Ukraina nie ma nad wrogiem przewagi technicznej i militarnej, dlatego potrzebuje wielokrotnie większej pomocy międzynarodowej niż obecnie – mówił w niedzielę w wywiadzie dla CNN prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. – Nie możemy oddać Rosjanom naszego terytorium. Po Buczy, Mariupolu i Wuhłedarze nasze społeczeństwo nie chce, żebyśmy rozmawiali z Rosjanami.

Komisja Europejska poinformowała, że przeznacza kolejne 50 mln euro dla osób, które ucierpiały w związku z inwazją Rosji na Ukrainę.

Według Ukraińskich Sił Zbrojnych Rosja od początku inwazji straciła już ponad 20 tys. żołnierzy.

Rosjanie planują od poniedziałku zamknąć Mariupol, uniemożliwiając wjazd do miasta i wyjazd z niego. Ma to pomóc w infiltracji mieszkańców.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem