Wojna w Ukrainie. Sprzeczne doniesienia na temat zniszczeń flagowego rosyjskiego okrętu wojennego na Morzu Czarnym. Na krążowniku Moskwa - tym, który na początku wojny ostrzelał Wyspę Węży - w wyniku pożaru wybuchła amunicja. Ukraina poinformowała, że poważne uszkodzenia na nim spowodowały pociski Neptun, wystrzelone z ukraińskich okrętów.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wojna w Ukrainie. 14 kwietnia, 50. dzień inwazji [NA ŻYWO]

Poranne podsumowanie ukraińskiego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych:

- Rosja nadal zwiększa swoją obecność wojskową w pobliżu wschodniej granicy Ukrainy;

- Siły rosyjskie nadal bombardują i ostrzeliwują cele wojskowe i cywilne w obwodach donieckim, charkowskim i zaporoskim;

- Walki trwają w Mariupolu, a także w okolicach Słowiańska;

- Rosyjskie dowództwo ma zadanie zmobilizowania do armii 60-70 tys. mieszkańców samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej.

Rosja: Na krążowniku Moskwa w wyniku pożaru wybuchła amunicja

- ''W wyniku pożaru na krążowniku rakietowym Moskwa zdetonowała amunicja. Statek został poważnie uszkodzony'' - poinformowało w komunikacie rosyjskie Ministerstwo Obrony, na który powołuje się PAP. Dodano, że załoga została ewakuowana, a przyczyna pożaru jest badana. Kilka godzin wcześniej szef odeskiej obwodowej administracji państwowej Maksim Marczenko poinformował, że pociski Neptun strzegące Morza Czarnego, wystrzelone z ukraińskich okrętów, spowodowały ''bardzo poważne uszkodzenia'' rosyjskiego okrętu.

Zdjęcie satelitarne pokazujące krążownik 'Moskwa' w Sewastopolu
Zdjęcie satelitarne pokazujące krążownik 'Moskwa' w Sewastopolu  AP / AP

Rosyjski krążownik ''Moskwa" na początku wojny ostrzelał Wyspę Węży. Gdy Rosjanie zażądali, by ukraińscy żołnierze stacjonujący na wyspie się poddali, ich odpowiedzią były słynne słowa: "Rosyjski okręcie wojenny, idź w chuj" (Russkij wojennyj korabl, idi nachuj).

Co wiemy o sytuacji w Mariupolu? Ukraińskie władze twierdzą, że w oblężonym mieście dzięki ''ryzykownemu manewrowi'' siły połączyły dwie jednostki ukraińskiej armii: pułk "Azow" oraz 36. Brygada Morska. Bronią oni dwóch strategicznych punktów w Mariupolu, które nie znajdują się jeszcze pod kontrolą Rosji - huty stali oraz części portu.

Rosjanie twierdzą natomiast, że zdobyli już Mariupol, co poprzedzić miało poddanie się ponad tysiąca ukraińskich marines.

Czy Rosjanie zaatakują na Wielkanoc? Wszystko wskazuje na to, że są gotowi do ofensywy

Dwie trzecie mieszkańców Kijowa, którzy wyjechali z powodu wojny, już wróciło do domu - twierdzi mer stolicy Witalij Kliczko. Jednocześnie Kliczko zaleca mieszkańcom, by nie spieszyli się z powrotem do stolicy Ukrainy. Cały czas trwa rozminowywanie okolicznych terenów oraz pojawiają się alarmy związane z zagrożeniem atakiem rakietowym. Kliczko dodał, że w Kijowie pojawiło się też 10 tys. Ukraińców wewnętrznie przesiedlonych z innych rejonów kraju.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Wznieśmy toast za flotę rosyjską! DO DNA !!!!!!
już oceniałe(a)ś
5
0
No i paszoł na ch...j
już oceniałe(a)ś
2
0
Nie znacie się, ? Russkij wojennyj korabl, idi?.? to zaklęcie magii bitewnej z opóźnionym zapłonem.
już oceniałe(a)ś
2
0