Na planach Białegostoku może się pojawić ulica Wolnej Ukrainy. Miejsce dla niej wybrano nieprzypadkowo. Chodzi o odcinek ulicy Elektrycznej. Z inicjatywą wystąpił prezydent Tadeusz Truskolaski.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wojna na Ukrainie. Dziewiąty dzień inwazji Rosji na Ukrainę [RELACJA NA ŻYWO]

Chcesz wiedzieć, co się dzieje w Białymstoku i regionie? Zapisz się na nasz poranny newsletter lokalny, a nic Cię nie ominie.

„Chcemy, by fragment ul. Elektrycznej od ul. Warszawskiej do ul. Branickiego, gdzie mieści się m.in. konsulat Białorusi, nosił nazwę Wolnej Ukrainy. Liczę, że zameldowani przy tej ulicy białostoczanie zaakceptują ten pomysł" – napisał Tadeusz Truskolaski w mediach społecznościowych.

Nie jest tajemnicą, że byłby to swego rodzaju symboliczny cios w reżim Łukaszenki, który w działaniach zbrojnych wspiera wojska wysłane na Ukrainę przez Putina. Konsulat Białorusi mieściłby się – jeśli zmianę poprą radni – przy ulicy Wolnej Ukrainy.

Nazwa „Elektryczna" pozostałaby na odcinku między Branickiego a Mickiewicza – przy elektrowni i Teatrze Dramatycznym.

Wszystko wskazuje na to, że pomysł Truskolaskiego może liczyć na poparcie. Na Facebooku radni totalnej opozycji spod znaku Prawa i Sprawiedliwości rozmawiali już na temat uhonorowania Ukraińców w przestrzeni Białegostoku.

Czytaj też: Odezwa Białorusinów w Polsce: Agresja na Ukrainę jest niedopuszczalną zbrodnią

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem