Osoby pomagające uchodźcom przekraczającym granicę polsko-białoruską wzywane są przez Straż Graniczną, która sprawdza, czy aby nie czerpały one z tego tytułu korzyści finansowej. Jak powiedział "Wyborczej" jeden z przesłuchanych, efekt takich postępowań ma być mrożący. Ma zablokować dalszą taką pomoc.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

O wezwaniu na przesłuchanie do placówki Straży Granicznej w Dubiczach Cerkiewnych poinformował właśnie na Facebooku Kamil Syller - prawnik, mieszkaniec zamkniętej zony z okolic Puszczy Białowieskiej. Niemal od początku kryzysu na granicy polsko-białoruskiej, czyli od pół roku, niesie pomoc błąkającym się po podlaskich lasach uchodźcom, wypychanym do Polski przez służby reżimu Łukaszenki i najczęściej potem poddawanym przez polskich pograniczników nielegalnej procedurze push-backu.

Straż Graniczna. Groźba pozbawienia wolności do 5 lat

Kamil Syller napisał: "Zastanawiałem się, czy napisać o tym tutaj, czy nie. Napiszę jednak - żeby obraz życia na polsko-białoruskim pograniczu był pełny. Straż Graniczna wszczęła postępowanie w sprawie pobytu uchodźców w naszym domu. Chodzi o przestępstwo z art. 264a § 1 kk, czyli umożliwianie lub ułatwianie nielegalnego pobytu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej".

Syller przypomina, że artykuł, który przywołuje, głosi: „Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, umożliwia lub ułatwia innej osobie pobyt na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wbrew przepisom, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".

I dalej wspomina: „Postępowanie dotyczy moich czynów, ale Straż Graniczna nadała mi dla niepoznaki status świadka. Zostałem już przesłuchany. Nie mam pomysłu, jak SG zamierza udowodnić mi działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej (dla siebie albo dla innej osoby). Jednak sam fakt, że ktoś sprawdza, czy motorem mojego działania była chciwość albo jakiś inny interes oraz że pieniądze podatników marnuje się na prowadzenie takich postępowań - budzi we mnie zdziwienie i odrazę".

Kamil Syller
Kamil Syller  Fot. Martyna Niećko / Agencja Wyborcza.pl

Kamil Syller: efektu mrożącego nie osiągnęli

W piątkowej (18 lutego) rozmowie z „Wyborczą" Kamil Syller wyjaśnił, że chodzi o to, że w jego domu przebywało jesienią ubiegłego roku przez kilka godzin dwóch Syryjczyków, a potem przez pięć dni pięcioosobowa rodzina Kurdów (rodzice, ich dwoje dzieci i kuzyn). Byli do czasu zebrania odpowiedniej dokumentacji potrzebnej do ich dalszego pobytu w Polsce. O fakcie tym została powiadomiona SG. Obecnie Syryjczycy przebywają w Niemczech, a kurdyjska rodzina trafiła do strzeżonego ośrodka w Kętrzynie.

- Obie te grupy były brutalnie traktowane. Kurdyjska rodzina nie powinna była znaleźć się w strzeżonym ośrodku – zwraca uwagę Syller przy okazji rozmowy o jego przesłuchaniu.

W odniesieniu do samego przesłuchania nie kryje zadziwienia, że Straż Graniczna wezwała go właśnie w roli świadka, a nie podejrzanego. Przywołuje jednocześnie, że generalnie świadkowie muszą mówić wszystko, co im wiadomo w danej sprawie zgodnie z prawdą, natomiast podejrzani mogą pozwolić siebie na ukrywanie faktów, które by ich obciążały. Przy tym zwraca uwagę też na postanowienie Sądu Najwyższego, który stwierdził, że i świadkowie nie muszą składać wyjaśnień, które spowodowałyby, że zostaną podejrzanymi.

Relacjonuje: - Przesłuchiwało mnie dwóch strażników, „dobry i zły policjant". Starali się być rzeczowi. I dodaje: - Wobec mnie efektu mrożącego nie osiągnęli. Na pewno dalej będę pomagał, jeśli napotkam kogoś potrzebującego, kto przekroczył granicę.

Z naszych informacji wynika, że podobne postępowania prowadzone są przez Straż Graniczną także wobec innych mieszkańców zamkniętej strefy przygranicznej zaangażowanych w pomoc migrantom.

Niektóre z tych spraw zostały umorzone. Ile w sumie ich się toczy, nie wiadomo.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Szacunek dla ludzi niosących pomoc pomimo szykan ze strony ze służb PiS czyli hitlerowcow w mundurach oraz gnid popierających tych degeneratów
@premie-nam-sie-naleza

Szacunek też dla Straży Granicznej, która zwalcza handlarzy ludźmi czerpiąc zyski z tragedii ludzkiej!
już oceniałe(a)ś
3
4
@wujcioszeIa
Straż Graniczna raczej nie zwalcza handlarzy ludźmi, ale ich ofiary.
już oceniałe(a)ś
4
2
@wujcioszeIa
To SG sciga Lukaszenke i biura podrozy? Czy ludzi, ktorzy zmarznietym daja jedzenie i ubranie (i nie, nie biora za to dolarow, jak niegdys na stacji kolejowej w drodze do Treblinki)
już oceniałe(a)ś
3
3
@tulk3

To się dopiero okaże po śledztwie!
już oceniałe(a)ś
0
0
Panie Kamilu, jestem pełna podziwu dla Pana odwagi. Pomagać uchodźcom, którymi też kiedyś byliśmy, to w dzisiejszej Polsce ogromna odwaga. Dziękuję, że Pan pomaga LUDZIOM, o których nie pamięta obecna władza.
już oceniałe(a)ś
23
2
Przestępcy ze Steazy Granicznej niech nie myślące zakrzyczą straszeniem swoje zbrodnie! Za smierć wielu ludzi wynikająca z bestialstwa przestępców w mundurach przyjdzie w swoim czasie ponieść odpowiedzialność karna
@premie-nam-sie-naleza
Wkłada łach i myślą że wszystko im wolno... Ochroniarze przygraniczni (nie ubliżając prawdziwym ochroniarzom)
już oceniałe(a)ś
2
0
Dla mnie to oznaka, że w SG korupcja i łapownictwo ma się jak zwykle dobrze. Szukają konkurentów by ich zlikwidować?
już oceniałe(a)ś
10
2
za to my wiemy że straż graniczna czerpie zyski z tej sytuacji, bo dostała podwyzki
już oceniałe(a)ś
7
1
Trzeba nie mieć honoru po tym jak sami postępowali z uchodźcami. Brak empatii czy rozumu ?
już oceniałe(a)ś
7
1
Trzeba edukować społeczeństwo, aby była świadomość u wyborcow czym jest demokracja a czym dyktatura jednej partii.
już oceniałe(a)ś
5
0
sa papiery, sa nazwiska, doczekaja sie
już oceniałe(a)ś
3
0