- Zmiany w polskim prawie sprawiły, że dostęp osób przekraczających granicę polsko-białoruską do indywidualnych procedur o ubieganie się o ochronę w Polsce stało się w dużej mierze iluzoryczne - twierdzi komisarz Rady Europy ds. praw człowieka Dunja Mijatović. Może to narażać uchodźców na tortury lub nieludzkie i poniżające traktowanie ze strony białoruskich funkcjonariuszy.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W piątek (4 lutego) komisarz Rady Europy ds. praw człowieka Dunja Mijatović opublikowała pisemne uwagi skierowane do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Dotyczą one sytuacji osób ubiegających się o azyl i migrantów, które utknęły na granicy między Polską a Białorusią w czasie trwającego od sierpnia kryzysu humanitarnego.

CZYTAJ TAKŻE: Uchodźcy na granicy. Tortury, poniżenie, przemoc. Kolejny wstrząsający raport Amnesty International

Uchodźcy. Bez uwzględnienia indywidualnej sytuacji

Jak podaje biuro komisarz Mijatović, uwagi te zostały przedłożone w związku z jej zaniepokojeniem sytuacją w Polsce po misji, jaką tu odbyła 15-18 listopada ubiegłego roku. „Ale także w świetle znaczenia tej sprawy dla szerszej kwestii pushbacków i naruszeń praw człowieka na granicach Europy".

Komisarz uważa, że w Polsce istnieje powtarzająca się i systematyczna praktyka wypychania migrantów i osób ubiegających się o azyl z powrotem na Białoruś. Jak stwierdza Dunja Mijatović, takie odsyłanie odbywa się „bez uwzględnienia indywidualnej sytuacji tych osób, a w szczególności tego, czy mogą one być uprawnione do ochrony międzynarodowej".

Ponadto zauważa, że niedawne zmiany w polskim prawie sprawiły, że dostęp tych osób do indywidualnych procedur i ubieganie się o ochronę w Polsce „stały się w dużej mierze iluzoryczne". Według Mijatović praktyka ta może również narażać te osoby na ryzyko tortur lub nieludzkiego bądź poniżającego traktowania ze strony białoruskich funkcjonariuszy państwowych, co jest niezgodne z art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

- Traktowanie migrantów i osób ubiegających się o azyl, a przekraczających granicę z Białorusią jest dobrze udokumentowane i jest, a przynajmniej powinno być, znane władzom polskim - twierdzi komisarz.

Granica polsko-białoruska. Nękanie i zastraszanie organizacji humanitarnych

Dunja Mijatović uważa również, że nieudzielanie przez polskie władze pomocy humanitarnej osobom ubiegającym się o azyl i migrantom oraz wprowadzone przez Polskę ograniczenia w dostępie do strefy przygranicznej dla osób i organizacji niosących pomoc humanitarną i prawną budzą zastrzeżenia co do respektowania art. 2 („prawo do życia") i art. 3 („nikt nie może być poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu") Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

CZYTAJ TAKŻE:  Komisarz Rady Europy ds. praw człowieka Dunja Mijatović przy polsko-białoruskiej granicy: Widzimy ogromne cierpienie ludzi

W jej ocenie, działania te dodatkowo pogorszyły i tak już fatalną sytuację humanitarną, materialną i sanitarną wielu uchodźców ubiegających się o azyl i migrantów uwięzionych na granicy Polski z Białorusią. U wielu z nich doprowadziło to - jak zauważa - do poważnego uszczerbku na zdrowiu, a w skrajnych sytuacjach nawet utraty życia.

„Ograniczona dostępność pomocy humanitarnej i prawnej dla osób ubiegających się o azyl i migrantów uwięzionych w lasach [na polsko - białoruskiej granicy - red.] jest dodatkowo potęgowana przez nękanie i zastraszanie organizacji humanitarnych, aktywistów i lokalnych mieszkańców niosących taką pomoc, częściowo podsycane przez stygmatyzację migrantów i uchodźców w oficjalnej narracji  - zwraca uwagę komisarz.

W listopadzie ubiegłego roku, niemal zaraz po czterodniowej wizycie przy polsko-białoruskiej granicy, Dunja Mijatović wzywała do zapewnienia natychmiastowego dostępu do granicy międzynarodowym i krajowym działaczom praw człowieka oraz mediom. Po to, by „położyć kres cierpieniu ludzkiemu i naruszeniom praw człowieka".

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Traktowanie uchodzcow na polskiej granicy to obsrywanie opinii Polski na swiecie. Tak sie nie robi w katolickim kraju. Dziesiatki tysiecy Oolakow nie bylo odsylanych w latach 60 z granic Europy i USA chociaz polowa z nich nie miala zadnych powodow bo w niczym sie nie narazali o nic nie walczyli. Wstyd Polska.
już oceniałe(a)ś
0
0