Budimex, wykonawca zapory na granicy polsko-białoruskiej w Puszczy Białowieskiej, wycofał się ze stworzenia składowiska służącego tej budowie na terenie obszaru Natura 2000 w Starym Masiewie. Z kolei rzeczniczka Straży Granicznej nie odpowiada na pytanie, ile drzew będzie wyciętych. Za to przyznaje, że w puszczańskim rezerwacie zapora będzie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

We wtorek (25 stycznia) Straż Graniczna przekazała wykonawcom konsorcjum Unibep i Budrex oraz firmie Budimex tereny przy granicy polsko-białoruskiej w Podlaskiem pod budowę 186-kilometrowej zapory (zwanej też przez SG barierą). SG jest formalnym inwestorem tej inwestycji.

Puszcza Białowieska. Straż Graniczna: W rezerwacie blisko 3 km zapory

Zapora powstanie - zgodnie z aktualnymi planami - tylko na podlaskim odcinku granicy polsko-białoruskiej, który wynosi 247 km (w sumie granica ta ma 418 km). Z informacji, jakie uzyskaliśmy od rzeczniczki Komendy Głównej SG ppor. Anny Michalskiej wynika, że, nie będzie stawiana na puszczańskich terenach podmokłych, bagiennych, a za tym niekonieczne będzie ich odwadnianie („nie planujemy odwodniania terenów bagiennych"). Szerokość pasa przygranicznego, na którym wykonywane będą prace budowlane został ograniczony do 8 m - w sumie ma 15 m, licząc od linii granicy.

Na filmiku zamieszczonym na Twitterze przez SG z okolic Mielnika, we wtorek późnym popołudniem, widać jednak, że prace budowlane przy granicy sięgają dalej niż 8 m.

Rzeczniczka Michalska zapewniła nas: - Drzewa będą wycinane tylko tam, gdzie będzie to absolutnie konieczne.

Gdzie konkretnie na terenie Puszczy Białowieskiej wycinka drzew będzie „absolutnie konieczna" i ile drzew może zostać wyciętych ppor. Michalska nie odpowiedziała.

Wspomniała zaś: - Ten teren jest w większości niezadrzewiony, oczyszczony. W ścisłym rezerwacie przyrody bariera powstanie na odcinku o długości ok. 2,7 km, w tym miejscu potrzebny do budowy bariery pas o szerokości 8 m nie jest gęsto zadrzewiony. Proszę pamiętać, że są to miejsca, które cały czas są patrolowane przez funkcjonariuszy SG pod kątem sprawdzania, czy nie było tam nielegalnych przekroczeń granicy, do tych miejsc w większości jest możliwe dotarcie pojazdami służbowymi.

Dodała: - Straż Graniczna czyni wszelkie starania, aby podczas budowy bariery była jak najmniejsza ingerencja w środowisko, gdyż jest to miejsce naszej codziennej służby. Pełnienie służby w rezerwatach czy parkach narodowych to jeden z najważniejszych atutów naszej służby i o to naturalne środowisko dbamy. W pracach zespołu powołanego do budowy bariery cały czas uczestniczył minister właściwy do spraw ochrony środowiska, jesteśmy w stałym kontakcie z nadleśnictwami i z pracownikami Białowieskiego Parku Narodowego.

Na początek - co przewiduje przekazana od wykonawców Straży Granicznej dokumentacja - w czterech miejscach powstaną ponad 5-kilometrowe odcinki płotu. Przed rozpoczęciem ich budowy, wykonawcy już przygotowują drogi dojazdowe i miejsca składowania materiałów budowlanych. Budimex, który realizować ma budowę zapory na południowym odcinku, obejmującym Puszczę Białowieską takie place szykował m.in. w Starym Masiewie (gmina Narewka w powiecie hajnowskim) i Białowieży, w bezpośrednim sąsiedztwie Białowieskiego Parku Narodowego, na terenach objętych programami Natura 2000, a w przypadku Starego Masiewa - też programem ochrony orlika krzykliwego .

Jak powiedział dziś "Wyborczej" rzecznik Budimexu Michał Wrzosek, firma ta wycofała się jednak z tej lokalizacji. Stało się się tak, po licznych protestach mieszkańców puszczańskich terenów (o czym pisaliśmy). Wrzosek zapowiedział, że poszukiwana jest pod taki plac inna lokalizacja - dalej od zabudowań, ale w okolicach Starego Masiewa. Dokładnie gdzie jednak nie ujawnił.

Zapora na granicy. Zabezpieczenia składów materiałów budowlanych, jakie mają funkcjonować przy granicy w na obszarze Puszczy Białowieskiej
Zapora na granicy. Zabezpieczenia składów materiałów budowlanych, jakie mają funkcjonować przy granicy w na obszarze Puszczy Białowieskiej  Fot. Michał Wrzosek/Budimex

Zapora na granicy. Składowiskami zabezpieczone przed przeciekami

Rzecznik Budimexu przesyłał nam zdjęcia zabezpieczeń ekologicznych składów materiałów budowlanych jakie też mają funkcjonować przy granicy na obszarze Puszczy Białowieskiej i zapewnił:

- Tereny te będą monitorowane i odgrodzone.

Zwrócił uwagę na to, że grunty pod składowiskami mają być zabezpieczone przed przeciekami podwójną i potrójną izolacją, na terenie składów będą apteczki ekologiczne (wyposażone np. w środki neutralizujące ewentualne przecieki środków chemicznych), punkty napraw sprzętu budowlanego zostaną osłonięte i zabezpieczone, a zbiorniki na paliwa zabezpieczone. Ponadto odpady będą segregowane, a ich punkty zabezpieczone (powstaną oddzielne punkty odpadów niebezpiecznych). Rzecznik Wrzosek dodał:

- Budimex realizuje inwestycje na różnych obszarach wymagających środowiskowo i posiada w tym zakresie bardzo duże doświadczenie. Prowadzimy także prace budowlane na obszarach chronionych i Natura 2000 w innych miejscach Polski. Mogę zapewnić, że punkty magazynowania i składowania materiałów budowlanych Budimexu są i będą neutralne środowiskowo. Przestrzegamy surowych standardów środowiskowych na wszystkich budowach które prowadzimy, czego potwierdzeniem jest ponad 100 certyfikacji BREEAM czy LEED na naszych budowach. Sposób prowadzenia prac, jak i transport czy magazynowanie surowców (w większości pochodzenia naturalnego: kruszywa, piaski itp.) będą prowadzone zgodnie z najlepszymi standardami budowlanymi i środowiskowymi.

Zapora na granicy. Prace nie będą prowadzone w godzinach nocnych

Rzecznik Budimexu zaznaczył: - Naprawiamy uszkodzone drogi przez sprzęt budowlany i przywracamy je do stanu takiego samego bądź lepszego po zakończeniu prac. Strefy magazynowania materiałów budowlanych będą zabezpieczone ekologicznie. Prace nie będą prowadzone w godzinach nocnych. Ruch samochodów ciężarowych w lokalizacji budów będzie na poziomie kilku pojazdów na godzinę. Konary drzew na drogach, dojazdowych do samej graniczy będą zabezpieczane.

Wspomniał także: - Cała inwestycja jest prowadzona przez krótki czas: sześciu miesięcy (pięciokrotnie krócej niż budowa dróg ekspresowych czy autostrad) poza okresem lęgowym ptaków oraz innych zwierząt. Będziemy prowadzić nadzór środowiskowy nad całością prac przez nasze służby.

Dokumentacja techniczna przekazana SG przez wykonawców zapory obejmuje pierwsze odcinki, czyli ponad 20 km. Prace rozpoczynają się tu od betonowania pali w ziemi. Równolegle w Siedlcach produkowane są stalowe przęsła. To podstawowe elementy zapory, które wykonuje konsorcjum trzech firm: Polimex-Mostostal, Mostostal Siedlce i Węglokoks. Wartość umowy z konsorcjum to 589 mln zł.

Zapora na granicy z Białorusią o wysokości ponad 5,5 m, ma być gotowa w czerwcu tego roku. Roboty budowlane zostały zakontraktowane na 644 mln zł. Budimex postawi zaporę na dwóch odcinkach o łącznej długości 105,5 km, a Unibep - 80,7 km.

Jak mówi rzecznik Budimexu, robotnicy mają prowadzić prace budowlane przy zaporze pod okiem zabezpieczających ich wojskowych. Rekrutować się mają również z lokalnych firm podwykonawczych, a więc w znacznej części będą to miejscowi. Dla przyjezdnych nie będą stawiane kontenery noclegowe, ale firma ma zapewnić potrzebującym noclegi w już istniejących obiektach świadczących takie usługi.

Zgodnie z ustawą o budowie zabezpieczenia granicy państwowej, która weszła w życie 4 listopada, budowa zapory jest celem publicznym. Nie są do niej stosowane przepisy odrębne, w tym m.in. prawa budowlanego, prawa wodnego czy prawa ochrony środowiska. Do zamówień związanych z inwestycją nie stosuje się też prawa zamówień publicznych, a kontrolę zamówień sprawuje CBA.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
I wytłumacz teraz tym żubrom, że nie mogą już się poruszać po ich puszczy, bo Kaczyński z ekipą poszukiwaczy zdjęć z krowami mają jedno rozwiązanie na wszystko: zasieki.
już oceniałe(a)ś
5
0
Idiotyzm ale opłacalny dla pissich "biznesmenów".
już oceniałe(a)ś
3
0
Prymitywizm umysłowy jak na dłoni, tego niestety nie da się leczyć. Pisologika tryumfuje: "...mędrcy przed głupotą łby schylą w hołdzie"...
już oceniałe(a)ś
2
0
jo tam niy widza zagrożynio dlo przyrody... zgdoniy ze decyzjom mo być dokonano wyciynka ino we pasie szerokości 15m +/- 15km
już oceniałe(a)ś
1
0
To nie są łatwe decyzje, ale zostały podjęte. Poczekajmy na efekty prac.
już oceniałe(a)ś
0
0
Jprdl... Co za idiotyzm. A wystarczy zamknąć łukaszence terminal. 8*
już oceniałe(a)ś
0
0