Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W niedzielnym (23 stycznia), porannym komunikacie Straż Graniczna na Twitterze zakomunikowała:

„W dniu 22.01 granicę polsko-białoruską próbowało nielegalnie przekroczyć tylko 6 osób. Na odcinku placówki SG w Dubiczach Cerkiewnych grupa – 2 obywateli Kamerunu, 2 obywateli Gwinei, obywatel Ghany i obywatel Kuby przecięli concertinę, przeszli na stronę Polski, zostali zatrzymani. Dziś po północy na odcinku placówki SG w Czeremsze zatrzymano przy granicy 11 obywateli Iraku".

Rzeczniczka Komendy Głównej SG ppor. Anna Michalska dodała w rozmowie z „Wyborczą" do tej informacji:

– Do siłowego przekroczenia granicy minionej doby nie dochodziło. Obywatele Kamerunu, Gwinei, Ghany i Kuby zostali cofnięci na Białoruś. Nie chcieli ubiegać się o pobyt w Polsce, nie narzekali na stan zdrowia. Z kolei w odniesieniu do 11 obywateli Iraku prowadzone są czynności co do ich dalszego pobytu w Polsce. Dzisiejszej nocy około 150 metrów od granicy na wysokości działania placówki w Białowieży służby białoruskie oślepiały naszych funkcjonariuszy laserami zielonego koloru.

W Podlaskiem rusza budowa zapory

Natomiast rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn na Twitterze stwierdził: „Zimowe miesiące i zła aura zazwyczaj sprzyjają osłabieniu ruchów migracyjnych. Wiosną należy się spodziewać wzrostu presji migracyjnej na Europę. Będzie to również oznaczało większe zainteresowanie podróżą do UE przez Białoruś. W ostatnich dniach na grupach służących do zarządzania szlakiem migracyjnym z Białorusi na Zachód widać większe zainteresowanie podróżą do Europy wiosną. Już teraz zachęca się ludzi do podróży na Białoruś w maju. Za kilka miesięcy służby białoruskie znów mogą prowadzić swoją akcję przeciwko Polsce w sposób masowy".

Przypomnijmy, że w 115 powiatach z województwa podlaskiego i 68 lubelskiego do 1 marca (od 1 grudnia ubiegłego roku) obowiązuje czasowy zakaz wjazdu oraz inne obostrzenia wynikające z podpisanej przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacji ustawy o ochronie granicy oraz trzech rozporządzeń szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego (wcześniej, od 2 września, obowiązywał tu stan wyjątkowy).

Niewykluczone, że zapowiedź rzecznika Żaryna może oznaczać przygotowania do przedłużenia okresu, w którym polsko-białoruska strefa przygraniczna będzie zamknięta.

Przy tym nie bez znaczenia jest w tym kontekście fakt, że na polsko-białoruskiej granicy budowa 186-kilometrowej zapory (wzmocnionego ogrodzenia o wysokości 5,5 metra z czujnikami ruchu i kamerami na terenie Podlaskiego) ma zakończyć się w czerwcu. SG place budowy wykonawcom ma oddać już we wtorek (25 stycznia).

Czytaj więcej: Zapora na granicy polsko-białoruskiej. "Nie" dla placów budowy w bezpośrednim sąsiedztwie Białowieskiego Parku Narodowego

– Jak mówią wykonawcy, przystopowanie budowy zapory możliwe jest w wypadku bardzo niskich temperatur – zastrzega ppor. Michalska. W ubiegłym tygodniu trwały jeszcze badania geofizyczne na terenie, gdzie powstanie zapora.

Oficjalny start budowy przewidywany jest w połowie nadchodzącego tygodnia. Przypomnijmy. Obszar, na którym powstanie zapora, zostanie podzielony na cztery odcinki, a prace będą na nich prowadzone jednocześnie w systemie trzyzmianowym, 24 godziny na dobę. Zaporę zbudować mają firmy Budimex i Unibep.

A drogi coraz bardziej rozjeżdżane

Z kolei 18. Dywizja Zmechanizowana zapewniła w zaśnieżony i mroźny podlaski mijający weekend: „Na granicę polsko-białoruską skierowaliśmy pododdziały wojsk inżynieryjnych. Ich zadaniem jest naprawa i utrzymanie dróg. W ramach współpracy z lokalnymi samorządami naprawiamy też drogi nieużytkowane przez wojsko i straż graniczną".

Coraz gorszym stanem rozjeżdżanych przez wojsko przygranicznych dróg niepokój wyrażają mieszkańcy i lokalne władze z tych terenów. Zarząd powiatu białostockiego (część miejscowości i ich okolic położonych jest na terenie tego powiatu w pasie przygranicznym z czasowym zakazem wjazdu – do 1 marca) skierował właśnie pismo do MON z prośbą o naprawę rozjeżdżonego ponad 16-kilometrowego odcinka drogi powiatowej Bobrowniki – Jałówka. Można spodziewać się, że drogi w Podlaskiem w związku z budową zapory będą jeszcze bardziej rozjeżdżane, także te położone w Puszczy Białowieskiej, gdzie szykowane jest powstanie dwóch wielkich placów budowy (magazynów materiałów do budowy) – w bezpośrednim sąsiedztwie Białowieskiego Parku Narodowego, na terenie objęty programem Natura 2000 (w Starym Masiewie i Białowieży; w południowej części Podlaskiego taki plac budowy ma funkcjonować też w Jałówce), co wywołuje protesty mieszkańców.

Czytaj więcej: Przyrodnicy przestrzegają przed nieodwracalnymi skutkami budowy bariery granicznej

– Zgodnie z umową między SG a wykonawcami zapory wszystkie drogi, które będą użytkowane przy okazji jej budowy, będą naprawione – zapewnia rzeczniczka KG SG.

Tymczasem przed jedynym obecnie w Podlaskiem drogowym polsko-białoruskim przejściem granicznym w Bobrownikach kierowcy tirów w sobotę wieczorem czekali na odprawę w niedzielę rano 43 godzin.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.