Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

We wtorkowym (18 stycznia) komunikacie straż graniczna na Twitterze przekazała komunikat: „W dniu 17.01 granicę polsko-białoruską próbowało nielegalnie przekroczyć 50 osób. W tym miesiącu 596 razy próbowano nielegalnie przekroczyć granicę z Białorusi do Polski: zatrzymano 23 nielegalnych imigrantów – 10 obywateli Syrii, 7 obywateli Iraku, 2 obywateli Kuby, 2 obywateli Palestyny, 1 obywatela Turkmenistanu i 1 obywatela Białorusi".

Granica polsko-białoruska. Białoruski przewodnik aresztowany

Rzeczniczka Komendy Głównej SG uzupełniła w rozmowie z nami tę informację: – Minionej doby nie było grupowych siłowych prób przekroczenia granicy, tylko pojedyncze. Jeszcze w miniony weekend aresztowany został obywatel Białorusi, który był przewodnikiem przekraczających granicę czterech obywateli Syrii i dwóch obywateli Egiptu. Wczoraj usłyszał zarzut z artykułu Kodeksu karnego, który głosi: „Kto organizuje innym osobom przekraczanie wbrew przepisom granicy Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do lat ośmiu". Obywatele Syrii i Egiptu, z którymi został zatrzymany po przejściu granicy, zostali zawróceni na Białoruś.

W poniedziałek w czasie konferencji prasowej rzeczniczka Michalska zawiadomiła, że w minionym tygodniu czterech mężczyzn, obywateli Syrii, „naruszyło alternatywne środki do detencji" i opuściło mieszkanie należące do fundacji z Michałowa Mała Ojczyzna. 27 grudnia ubiegłego roku cudzoziemcy ci (19 i 28 lat i dwaj w wieku 27 lat) przekroczyli granicę z Białorusi do Polski, pokonali w bród graniczną rzekę Świsłocz. Straż graniczna po przyjęciu od nich wniosku o ochronę międzynarodową wystąpiła do sądu o umieszczenie mężczyzn w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców. Sąd wskazał mieszkanie należące do fundacji Mała Ojczyzna, gdzie mieli czekać na decyzję w sprawie przyznania im statusu uchodźcy. Obowiązkiem cudzoziemców było zgłaszanie się raz w tygodniu do placówki SG w Michałowie, aby potwierdzić swoją obecność na terytorium Polski.

Uchodźcy wyjeżdżają dalej na Zachód

Rzeczniczka straży granicznej opowiadała w odniesieniu do tych czterech obywateli Syrii: – Zarówno pełnomocnik cudzoziemców, jak i sami mężczyźni zapewniali, że chcą pozostać w Polsce i że samowolnie nie oddalą się z miejsca, w którym umieściła ich fundacja. Do placówki straży granicznej cudzoziemcy zgłosili się tylko raz, po czym 11 stycznia opuścili miejsce wskazane przez sąd. Prawdopodobnie wyjechali również z Polski. Przedstawicielka fundacji Mała Ojczyzna poinformowała, iż obywatele Syrii stwierdzili, że „udają się na kebaba", i od tego czasu ich nie ma, a wszelki kontakt z nimi został utracony. Wszystko wskazuje na to, że obywatele Syrii celowo wprowadzili w błąd wszystkie instytucje, narażając je na koszty finansowe, zapewniając, że chcą pozostać w Polsce. Ich głównym celem była chęć przedostania się do Europy Zachodniej.

Michalska w tym kontekście przywołała dane, z których wynika, że w ubiegłym roku straż graniczna przekazała pod opiekę różnych fundacji 296 cudzoziemców zatrzymanych na granicy polsko-białoruskiej, którzy mieli przeciwwskazania do przebywania w strzeżonych ośrodkach. Byli to głównie obywatele Syrii (166 osób) oraz obywatele Iraku (96 osób).

– Osoby zostały przekazane białostockiej fundacji Dialog. Obecnie przebywa tam 14 osób, tylko jedna osoba poczekała na zakończenie postępowania – uzyskała zgodę na pobyt tolerowany w Polsce. Pozostałe 281 samowolnie oddaliło się z miejsc, w których umieścił je sąd, i prawdopodobnie uciekły do innych krajów Europy Zachodniej.

Tymczasem kierowcy tirów w kolejce na jedynym obecnie czynnym polsko-białoruskim drogowym przyjściu granicznym w Bobrownikach musieli czekać we wtorek w kolejce na odprawę 67 godzin. W poniedziałek rano – aż 74 godziny.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.