Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W piątek (14 stycznia) rano na Twitterze Straż Graniczna zakomunikowała:

„W dniu 13.01 granicę polsko-białoruską próbowało nielegalnie przekroczyć 16 osób. Na odcinku placówki SG Narewka i placówki SG Michałowo grupa 16 cudzoziemców podchodziła pod linię granicy. Cudzoziemcy nie przekroczyli granicy. Na kilku odcinkach granicy stwierdzono uszkodzoną concertinę".

Rzeczniczka Komendy Głównej SG ppor. Anna Michalska w rozmowie z „Wyborczą" dodała do tej informacji:

– Wczoraj funkcjonariusze zatrzymali po przekroczeniu granicy na terenie naszej placówki w Lipsku 15 innych cudzoziemców, głównie obywateli Iraku. Nie deklarowali chęci pobytu i zostali cofnięci do linii granicznej. Z kolei na terenie placówki w Czeremsze został zatrzymany po przekroczeniu granicy obywatel Kuby. Podjęte zostały czynności dotyczące jego dalszego pobytu w naszym kraju.

Jeszcze wczoraj, kiedy pojawiły się informacja SG o rzucaniu m.in. kamieniami w polskie patrole przez białoruskie służby, bez udziału cudzoziemców, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn komentował na Twitterze: „Operacja hybrydowa wymierzona w Polskę, Litwę i Łotwę, której celem jest de facto destabilizacja UE i NATO, jest kontynuowana. Działania reżimu Łukaszenki wpisują się w scenariusz rosyjski. Operacja prowadzona przez służby białoruskie powinna być identyfikowana i traktowana jako element agresywnej polityki Rosji przeciwko Zachodowi".

Podlaska policja zaś poinformowała w piątek: "Kilka minut po północy w Nowym Dworze policjanci drogówki zatrzymali do kontroli toyotę. Okazało się, że obywatel Ukrainy przewoził 4 obywateli Iraku, którzy nielegalnie przekroczyli granicę. Kierowca został zatrzymany, a imigranci zostali przekazani SG. Do tej pory policjanci zatrzymali 345 tzw. kurierów".

Czytaj też: Granica polsko-białoruska. MON broni żołnierzy po tym, jak osaczyli w lesie wolontariuszy

Tymczasem kierowcy tirów na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Bobrownikach na odprawę musieli czekać w piątek rano 65 godzin (w czwartek rano 40 godzin).

Przypomnijmy. Duże kolejki w Bobrownikach ustawiają się co pewien czas po zamknięciu 9 listopada ubiegłego roku sąsiedniego przejścia granicznego z Białorusią – w Kuźnicy. Do zamknięcia tego przejścia doszło z powodu kryzysu migracyjnego. Odprawy w Kuźnicy (w obu kierunkach) zawieszono do odwołania.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.