Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W wtorek (11 stycznia) rano straż graniczna na Twitterze podała w komunikacie dotyczącym sytuacji na granicy polsko-białoruskiej:

"Wczoraj granicę polsko-białoruską próbowało nielegalnie przekroczyć 68 osób. Na odcinku placówki SG w Mielniku [południowa część Podlaskiego – red.] grupa cudzoziemców siłowo forsowała granicę. Na odcinku placówki SG w Terespolu [województwo lubelskie – red.] 2 obywateli Kuby przedostało się na stronę polską pod mostem granicznym, przechodząc po elementach konstrukcyjnych mostu".

Czytaj też: Granica polsko-białoruska. W lasach wciąż są ludzie potrzebujący ratunku, a pomoc im w strefie uniemożliwiają służby

Rzeczniczka Komendy Głównej SG ppor. Anna Michalska podała nam szczegóły dotyczące tych zdarzeń:

– Do siłowego forsowania granicy na terenie placówki w Mielniku doszło nad ranem. Kilku cudzoziemców, w obecności osób w białoruskich mundurach wojskowych, rzucało w stronę naszych funkcjonariuszy kamieniami i kłodami drewna, oślepiano ich latarkami i laserami. Granicę udało się przekroczyć trzem obywatelom Iranu. Zostali zawróceni do linii granicy. Z kolei dwaj obywatele Kuby, rocznik 1975 i 1987, którzy przeszli przęsłami pod mostem granicznym na odcinku SG w Terespolu, deklarowali, że nie chcą pozostać w Polsce, ale zamierzają jechać do Hiszpanii. Mówili, że wcześniej przylecieli z Kuby do Rosji, a stamtąd na Białoruś. Byli w dobrym stanie zdrowia. Zostali doprowadzeni do linii granicznej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.