Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz wiedzieć, czym żyje Białystok? Zapisz się na nasz poranny newsletter lokalny, a nic Cię nie ominie!

Ostatnio wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik w Polskim Radiu 24, oceniając sytuację na polsko-białoruskiej granicy, stwierdził: - Służby [białoruskie - red.] mogą się przegrupować, zrobić zmiany. Prognozujemy, że Aleksandr Łukaszenka zadba o to, żebyśmy w święta mieli co robić. Jestem przekonany, że będą nowe odsłony konfliktu, i musimy temu przeciwdziałać.

Granica polsko-białoruska. Kluczowy ma być 25 grudnia

Przypuszczenia wiceministra Wąsika zbieżne są z innymi informacjami napływającymi z białoruskiej strony granicy. Migranci przebywający od kilku tygodni w hali magazynowej nieopodal przejścia w Bruzgach (punktu granicznego Bruzgi-Kuźnica), z którymi rozmawiali dziennikarze RMF FM, twierdzili, że „kluczowy dla ich losu" ma być 25 grudnia. Przekonani są, że wtedy w Berlinie ma zapaść decyzja, czy powstanie korytarz humanitarny z Białorusi do Niemiec. Informacje takie - nieprawdziwe - otrzymują od „przedstawicieli białoruskich władz".

- Przed nowym rokiem wszyscy powinniśmy być już w Niemczech - mówią.

Zgodnie z informacjami grodzieńskich władz w hali Bruzgach przebywa obecnie 580 migrantów. Kilkuset migrantów przeniesiono do hali magazynowej w Bruzgach w drugiej połowie listopada. Wcześniej koczowali oni w kilku obozowiskach przy samej granicy. Mówiło się nawet o dwóch tysiącach cudzoziemców. Około tysiąca z nich, inspirowanych przez białoruskie służby, 15 listopada siłą próbowało przedostać się do Polski przez zamknięte przejście w Kuźnicy. Rzucali w polskich funkcjonariuszy i żołnierzy kamieniami, butelkami, kłodami, a także granatami hukowymi i kostką brukową. W odpowiedzi polscy funkcjonariusze użyli m.in. armatek wodnych. Kilku polskich mundurowych zostało rannych. Przed kilkoma dniami minister spraw wewnętrznych Litwy Agne Bilotaite ostrzegła, że w najbliższym czasie może wzrosnąć liczba migrantów usiłujących nielegalnie przekroczyć granicę Białorusi i UE. Poinformowała, że władze Białorusi nakazały usunięcie migrantów z przygranicznych magazynów.

Straż graniczna. Teraz nie rzucano kamieniami

Tymczasem w piątkowy (24 grudnia) poranek straż graniczna na Twitterze poinformowała: „Wczoraj granicę polsko - białoruską próbowało nielegalnie przekroczyć 26 osób.

W tym miesiącu taki prób było 1,5 tys., od początku tego roku 39,5 tys.".

Rzeczniczka Komendy Głównej SG ppor. Anna Michalska uzupełniła tę informację w rozmowie z „Wyborczą": - Tym razem nie doszło do grupowego i siłowego przekroczenia granicy, nie rzucano np. w stronę naszych funkcjonariuszy kamieniami. Jedynie w terenie działania naszej placówki w Czeremsze 8 cudzoziemców przekroczyło granicę. Zostali zawróceni.

Odnosząc się do możliwości masowej próby (lub prób) przedostania się przez granicę w święta, stwierdziła: - Jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność. Służby na granicy wciąż będą pozostawać w pełnej gotowości.

SG poinformowała w piątek również: „41 nowoczesnych kamer termowizyjnych o wartości ponad 2 mln zł trafiło w tym tygodniu do Podlaskiego Oddziału SG. Pomogą funkcjonariuszom SG skutecznie chronić granicę polsko - białoruską. Zestawy kamer mogą być wykorzystywane w służbie na granicy przez cały rok, w każdych warunkach pogodowych,w dzień i w nocy".

Premier i szef MON na granicy polsko-białoruskiej

Z kolei rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa przekazał w piątkowy poranek: "Wczoraj po godz. 22 w Grabowcu [gmina Dubicze Cerkiewne w hajnowskiej gminie - red.] Policjanci z Bielska-Białej zatrzymali do kontroli drogowej Forda, okazało się, że za kierownicą tego samochodu siedział obywatel Ukrainy, który przewoził obywatela Iraku nielegalnie przebywającego na terenie naszego kraju kierowca został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu, a jego pojazd na policyjny parking. To już 340 osoba zatrzymana w związku z pomocnictwem przy nielegalnym przekraczaniu granicy".

Natomiast dziś przed południem przy granicy polsko-białoruskiej premier Mateusz Morawiecki i minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak mają wziąć udział w wigilijnym spotkaniu z żołnierzami. Spotkanie zaplanowano w podlaskiej Nowej Łuce (gmina Narewka powiatu hajnowskiego). Przy okazji MON informuje: „Kilkanaście tysięcy Żołnierzy Wojska Polskiego we współpracy z funkcjonariuszami Straży Granicznej i Policji nieprzerwanie zabezpiecza granicę Polski z Białorusią i odpiera ataki hybrydowe dokonywane przez reżim Alaksandra Łukaszenki. Siły Zbrojne RP wspierają polską Straż Graniczną w rejonie granicy polsko - białoruskiej. W ramach tych działań żołnierze odbywają patrole, budują ogrodzenie oraz prowadzą działania informacyjne. Żołnierze zbudowali także ponad 186 km tymczasowego ogrodzenia, które skutecznie utrudnia próby nielegalnego forsowana granicy. Naprawili również ponad 124 km lokalnych dróg. W realizowaniu tych zadań, polskich żołnierzy wspierają sojusznicy z Estonii i Wielkiej Brytanii".

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.