Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Emil Cz.  Jak pisaliśmy, o wszczęciu śledztwa przez Prokuraturę Rejonową Białystok-Północ w sprawie dezercji polskiego żołnierza na Białoruś poinformowała w końcu ubiegłego tygodnia rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Śledztwo prowadzone było w sprawie o przestępstwo z art. 339 par. 3 KK. Wydano również postanowienie o przedstawieniu zarzutu dla Emila Cz., nie wykluczono wniosku o tymczasowe aresztowanie żołnierza, a przedtem wydania za nim listu gończego. Teraz okazało się już na pewno, że działania prokuratury będą zmierzać do „wdrożenia za podejrzanym poszukiwań listem gończym, w celu wykonania z jego udziałem czynności procesowych i pociągnięcia do odpowiedzialności karnej za zarzucane przestępstwo".

Przepis, który przywołała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie, dotyczy dezercji i głosi: „Żołnierz, który w czasie dezercji ucieka za granicę albo przebywając za granicą, uchyla się od powrotu do kraju, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10".

O ucieczce na Białoruś polskiego żołnierza z 1. mazurskiego pułku artylerii w Węgorzewie, który pełnił służbę na granicy polsko-białoruskiej (25-letniego Emila Cz.), poinformował w piątek (17 listopada) Białoruski Państwowy Komitet Graniczny (GPK). W komunikacie napisano, że żołnierz poprosił o azyl polityczny w tym kraju "ze względu na brak zgody na politykę Polski wobec kryzysu migracyjnego i niehumanitarne traktowanie uchodźców".

Emil Cz. miał problemy z prawem

Czytaj także: Kryzys na granicy polsko-białoruskiej. Odwołania po dezercji żołnierza

Przez kilka godzin Ministerstwo Obrony Narodowej nie potwierdzało informacji o jego ucieczce, a twierdziło, "że jest on zaginiony". Po południu szef MON Mariusz Błaszczak zdymisjonował przełożonych Emila Cz. Przekazał w mediach społecznościowych, że żołnierz miał „poważne kłopoty z prawem i złożył wypowiedzenie z wojska". Dodał: „Nigdy nie powinien zostać skierowany do służby na granicę".

O problemach Emila Cz. z prawem informowała też "Wyborcza". Tymczasem dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych gen. broni Tomasz Piotrowski w ubiegłym tygodniu zapowiedział przegląd dotyczący naboru do wojska i pracy z żołnierzami.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.