Bożonarodzeniowe prezenty w niedzielę (19 grudnia) otrzymała blisko setka dzieci z rodzin uchodźców represjonowanych przez białoruski reżim, obecnie mieszkających w Białymstoku. - Doczekamy się i wspólnie będziemy cieszyć się z wolnej i demokratycznej Białorusi - mówił przed wręczeniem świątecznych upominków przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. Białorusi Robert Tyszkiewicz (PO).
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz wiedzieć, co się dzieje w Białymstoku i regionie? Zapisz się na nasz poranny newsletter lokalny, a nic Cię nie ominie.

Bożonarodzeniowe prezenty dzieciom uchodźców represjonowanych przez białoruski reżim, a mieszkającym obecnie w Białymstoku - w białostockiej Szkole Podstawowej nr 9 przekazali podlaski poseł PO Robert Tyszkiewicz, przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. Białorusi oraz Aleś Zarembiuk, prezes Fundacji „Białoruski Dom" w Warszawie.

W sumie około 500 świątecznych prezentów dla białoruskich dzieci w Polsce do Domu Białoruskiego przekazał warszawski Rotary Club od niemieckich dzieci (do niektórych prezentów dołączono pocztówkę ze świątecznymi życzeniami od konkretnego niemieckiego dziecka). Część z nich będzie rozdana dzieciom z białoruskich rodzin m.in. w Warszawie, reszta trafiła właśnie do dzieci białoruskich rodzin przebywających obecnie w podlaskiej stolicy. Aleś Zarembiuk zwracał się podczas białostockiego spotkania do dzieci i ich rodziców:

– Nie patrząc na ten cały koszmar, jaki dzieje się w naszym kraju, dzieci, także te, którym teraz przyszło mieszkać w Warszawie, Wrocławiu, Białymstoku i innych miejscach poza granicami Białorusi, także mają prawo do radosnego obchodzenia tych świąt.

Zwracał przy tym uwagę:

– Niestety, sytuacja na Białorusi sprawia, że może nas tu być w przyszłym roku jeszcze więcej.

Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Tyszkiewicz w tym kontekście dodawał: – Pomieścimy się wszyscy. Polska zawsze będzie dla was domem. Na Boże Narodzenie prezenty daje się bliskim i rodzinie. Jesteście naszymi bliskimi, rodziną. Tak się czujcie w Polsce. My, Polacy, świetnie rozumiemy, co znaczy być emigrantem, na uchodźstwie.

Życzył białoruskim dzieciom i ich rodzinom, zdrowia, miłości i „aby Białoruś wreszcie była wolna" oraz „ukojenia tęsknoty za ojczyzną".

Dodawał: – Każda dyktatura w końcu upada. Doczekamy tej wolności i wspólnie będziemy cieszyć się z wolnej i demokratycznej Białorusi.

Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem