Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz wiedzieć, czym żyje Białystok? Zapisz się na nasz poranny newsletter lokalny, a nic Cię nie ominie!

Od kilku dni uchodźcy, którzy byli w rejonie przejścia granicznego Kuźnica-Bruzgi, znajdują się w zlokalizowanym nieopodal centrum logistycznym zamienionym w przejściowy obóz. Mniejsze grupy ciągle jednak koczują w południowej części Puszczy Białowieskiej. Każdej nocy migranci inspirowani przez służby białoruskie starają się dostać na teren Polski. Głównie w okolicach Dubicz Cerkiewnych i Mielnika.

Straż Graniczna. Szybkie reakcje

Podobnie było ostatniej nocy na odcinku ochranianym przez SG w Czeremsze. Grupa ponad 200 osób, inspirowana przez służby białoruskie, które oślepiały polskich funkcjonariuszy stroboskopami oraz laserami, starała się przekroczyć granicę.

- Scenariusz niestety powtarzający się każdej nocy to: agresywne zachowanie, rzucanie kamieniami, kłodami, kawałkami drewna, stroboskopy. Wszystko po to, by oślepić funkcjonariuszy ochraniających granicę naszego państwa. Tutaj oczywiście szybka reakcja i zabezpieczenie tego odcinka granicy spowodowały, że osoby, którym udało się przedrzeć na terytorium naszego kraju, zostały natychmiast zatrzymane – informuje Straż Graniczna w komunikatach.

W czwartek SG poinformowała o 75 próbach przekroczenia granicy. Wobec 56 migrantów wydano postanowienia o opuszczeniu Polski. Zatrzymano dwóch.

Nie zmienia to faktu, że uchodźcy każdego dnia odnajdywani są, często skrajnie wychłodzeni i wyczerpani, w przygranicznych lasach oraz pojawiają się poza strefą stanu wyjątkowego. A od kilku dni w regionie utrzymuje się niska temperatura, co jest śmiertelnym zagrożeniem dla ludzi przebywających po obu stronach granicy.

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej. Zatrzymani kurierzy

Podlascy policjanci wciąż też donoszą o zatrzymywanych kurierach. Tylko wczoraj zatrzymano 3 osoby w związku z pomocnictwem przy nielegalnym przekraczaniu granicy. Zatrzymani w Sejnach, Jelonce i Bielsku Podlaskim kurierzy, to dwaj obywatele Ukrainy i obywatel Szwecji. Łącznie chcieli przewieźć 14 osób.

- Po godzinie 12  w Sejnach, policjanci z Warszawy i Sejn zatrzymali Citroen C3, w którym obywatel Ukrainy, przewoził 4 obywateli Syrii. Po 15 w Bielsku Podlaskim policjanci zatrzymali chevroleta, w którym obywatel Szwecji narodowości syryjskiej przewoził 3 obywateli Syrii. Przed godziną 23 w Jelonce policjanci z Hajnówki zatrzymali forda mondeo, obywatel Ukrainy jechał po oczekujących na niego 7 obywateli Afganistanu – wylicza Tomasz Krupa, rzecznik podlaskich policjantów.

Od początku kryzysu funkcjonariusze zatrzymali 314 osób w związku z pomocnictwem przy nielegalnym przekraczaniu granicy.

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej. Raport Human Rights Watch

W środę (24 listopada) ukazał się raport Human Rights Watch oceniający działania podjęte w odpowiedzi na kryzys humanitarny na granicy polsko-białoruskiej. W raporcie czytamy, że migranci opisywali białoruską granicę jako miejsce brutalnej przemocy – byli tam przetrzymywani na otwartych przestrzeniach bez schronienia, jedzenia i wody przez kilka dni lub tygodni, narażeni na kradzieże i inne nadużycia. Służby białoruskie uniemożliwiały im także powrót do Mińska i krajów pochodzenia.

HRW zaleca Unii Europejskiej i poszczególnym państwom członkowskim współpracę z Polską, wzywa też do otwarcia strefy objętej stanem wyjątkowym na pomoc humanitarną. Polska powinna natychmiast przerwać wywózki, które w świetle prawa międzynarodowego są nielegalne.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.