Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz wiedzieć, co dzieje się na granicy polsko-białoruskiej? Zapisz się na nasz poranny newsletter lokalny, a nic Cię nie ominie!

Na karawan z zakładu pogrzebowego Hades – eleganckiego czarnego jaguara – czekała na cmentarzu tylko grupka dziennikarzy. Tabliczka na trumnie wskazywała na nieustaloną tożsamość zmarłego – NN – oraz datę śmierci. Na umieszczenie takiej tabliczki także na krzyżu z wizerunkiem Chrystusa zdecydował się właściciel zakładu pogrzebowego.

Czytaj także: Maja Ostaszewska przy polsko-białoruskiej granicy: "Wierzę, że Polacy są dobrzy"

– Zmarły był czarnoskóry, pewnie pochodził z Afryki, możliwe więc, że był chrześcijaninem, prawda? – Zbigniew Biegański pytał dziennikarzy, jakby chciał się upewnić, czy dobrze zrobił, szykując zmarłemu krzyż i wbijając go w ziemię nad świeżo usypanym grobem. – Tutaj go chowamy, na katolickim cmentarzu, więc chyba wypada, żeby i krzyż był – analizował. – Tak pomyślałem, że najlepiej dać krzyż i na trumnę, i nagrobkowy.

Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Pochówek przebiegł w ciszy i skupieniu, ale ani żadnej przemowy, ani modlitwy nie było.

Uchodźcy. Trzy ofiary chłodu z 19 września

– 19 września dostaliśmy wezwanie od prokuratora, żeby przyjechać na miejsce zdarzenia – mówi właściciel zakładu pogrzebowego.

Ciało czarnoskórego mężczyzny znaleziono na polu niedaleko Poniatowicz w gminie Sokółka. Później pojawiła się informacja, że zmarły miał przy sobie Biblię.

– Jak zabieraliśmy ciało do zakładu medycyny sądowej, to niczego takiego przy nim nie było – mówi Zbigniew Biegański.

Sekcja zwłok wykazała, że mężczyzna zmarł z powodu skrajnego wychłodzenia i wycieńczenia organizmu. Zresztą dokładnie tak jak dwaj inni uchodźcy znalezieni tego samego dnia w rejonie przygranicznym. Drugą z ofiar śmiertelnych tego tragicznego dnia był Irakijczyk, którego ciało znaleziono pod wsią Dworczysko, pod Gibami, w strefie stanu wyjątkowego. Jak ustalił w śledztwie dziennikarskim reporter Piotr Czaban, zmarłym był Ahmed Hamid, osierocił córkę. Dziennikarz odnalazł jego rodzinę (co przerosło możliwości prokuratorów). To dzięki jego staraniom po wielu perturbacjach ciało wróciło do Iraku i również w poniedziałek Ahmed został tam pochowany, a żegnała go rodzina i bliscy. Koszt transportu jego ciała do Iraku to 5 tys. euro. Rodzina zaciągnęła pożyczkę, by to opłacić.

Czytaj także: Irakijka po przekroczeniu granicy poroniła. Jej stan jest zły

Prokuratura Okręgowa w Suwałkach prowadziła także śledztwo w sprawie trzeciego uchodźcy odnalezionego tego samego dnia w innej części regionu – koło miejscowości Zubry w gminie Gródek. Jego tożsamości nie udało się potwierdzić.

Ksiądz użyczył miejsca

Dlaczego nieznany uchodźca spoczął w poniedziałek akurat na katolickim cmentarzu w Sokółce?

– Dopiero prokurator wydał pozwolenie, żeby odebrać ciało. Zrobiliśmy to w piątek i trwały ustalenia, gdzie je pochować. Zadzwoniłem do Bohonik, do przedstawiciela meczetu, ale powiedział, że nie pochowa, bo nie wiadomo, jakiego zmarły jest wyznania – opowiada Biegański, właściciel zakładu pogrzebowego. – Wtedy poprosiłem księdza proboszcza z parafii św. Antoniego, żeby pochować go tutaj, i się zgodził.

W Sokółce tak już się utarło, że jeśli kogoś chowa opieka społeczna, to właśnie na tutejszym cmentarzu, z brzegu, w pasie pod samym ogrodzeniem – te miejsca są bezpłatne.

Ksiądz Jarosław Ciuchna, proboszcz parafii św. Antoniego w Sokółce, na pogrzebie migranta się nie pojawił. Poprosiłam go o komentarz, gdy przed godz. 15 szedł z plebanii do kościoła, by odprawić koronkę.

– Użyczyliśmy miejsca na pochówek, ale nie mamy żadnych informacji wskazujących na to, że zmarły był chrześcijaninem – odparł proboszcz. – Nie można nikogo uszczęśliwiać na siłę. A jeśli był muzułmaninem i by sobie tego nie życzył? – zastanawia się.

Uchodźcy na granicy. Więcej zmarłych i pogrzebów

Kryzys humanitarny na granicy zabrał co najmniej 11 ludzkich istnień. Po stronie polskiej odnaleziono osiem ciał.

Mowa jest też o 12. ofierze. Kilka dni temu Medyczny Zespół Ratunkowy Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej podał, że podczas dyżuru 17 listopada udzielił pomocy syryjskiemu małżeństwu, które opłakiwało śmierć swojego dziecka. Dwójka syryjskich lekarzy była ranna: mężczyzna miał szarpaną ranę ręki, a kobieta ranę kłutą podudzia. „Podczas opatrywania rany kobieta – Hilda – płakała, opowiadając o rocznym dziecku, które zmarło w lesie. Nie była przygotowana na sytuację, w jakiej wraz z rodziną się znalazła" – informowali ratownicy. Do śmierci maleństwa miało dojść przed miesiącem, prawdopodobnie po białoruskiej stronie.

Odbyły się już pierwsze pochówki migrantów. Pierwszym żegnanym był 19-letni Syryjczyk Ahmad Al Hasan, który utonął w granicznej rzece Bug, a jego ciało odnaleziono 20 października. Jego pogrzeb odbył się na mizarze w Bohonikach przed tygodniem, w poniedziałek 15 listopada. W czwartek 18 listopada na tym samym cmentarzu muzułmańskim odbył się pogrzeb młodego mężczyzny o nieznanej tożsamości, którego ciało znaleziono na terenie gminy Kuźnica. Sekcja zwłok wykazała, że zmarł z wyziębienia. Miał ok. 30 lat, był ciemnoskóry. Natomiast w niedzielę 21 listopada obok nich spoczął 37-letni Jemeńczyk Mustafa Mohammed Mushed Al Raimi, którego ciało znaleziono 19 października w lesie w powiecie hajnowskim.

Na poniedziałek 22 listopada na jednym z cmentarzy prawosławnych w Białymstoku planowany był pochówek Issy Jerjos, prawosławnego chrześcijanina z Syrii, którego ciało znaleziono w okolicach wsi Klimówka (w gminie Kuźnica). Rodzina twierdzi, że wcześniej był w polskim szpitalu i stamtąd najprawdopodobniej zabrała go straż graniczna, po czym wypchnęła na Białoruś. Młody mężczyzna zmarł z wychłodzenia. Pogrzeb został jednak odwołany na prośbę rodziny, która wniosła o drugą sekcję zwłok.

Z kolei we wtorek 23 listopada w Bohonikach ma się odbyć pogrzeb nienarodzonego dziecka Irakijki, która poroniła w 24. tygodniu ciąży. Kobieta walczy o życie w jednym ze szpitali. Jej mąż i piątka dzieci są już bezpieczni w ośrodku dla uchodźców.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.