Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W nocy z poniedziałku (8 listopada) na wtorek (9 listopada) - po tym jak kilka tysięcy uchodźców (według polskiego rządu 3-4) zgromadziło się z pomocą białoruskich służb mundurowych na granicy polsko-białoruskiej w pobliżu przejścia Bruzgi - Kuźnica - w ich obozowiskach, w przygranicznych lasach, płonęły ogniska. Według relacji Tadeusza Giczana, niezależnego dziennikarza z Białorusi, pojawiły się doniesienia, że białoruscy żołnierze strzelali w powietrze, aby odstraszyć migrantów, którzy próbowali wrócić na Białoruś.

Rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa w porannym, wtorkowym komunikacie poinformował o sytuacji na granicy: "Bez prób siłowego przekroczenia, ale w stronę policjantów w samochodzie poleciał kamień. Skończyło się na wgnieceniu samochodu."

Z informacji, jakie dochodzą z Mińska, wynika, że drugiej ogromnej fali migrantów, jaka ma pojawić się na granicy polsko-białoruskiej, można spodziewać się w środę (10 listopada), w przeddzień Święta Niepodległości.

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej. Komisja Europejska i USA zabierają głos w sprawie uchodźców

Temperatura w Podlaskiem nocą spadła do minus trzech stopni. Przy gruncie była o wiele niższa.

Jeszcze w poniedziałek po południu zwiezieni na granicę z Polską próbowali zniszczyć ogrodzenie powstrzymujące ich przed przejściem na polską stronę. W odpowiedzi polska policja, wojsko i Straż Graniczna użyły gazu łzawiącego. Także w poniedziałek wczesnym wieczorem SG na Twitterze poinformowała, że od wtorku (9 listopada) w związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej od godz. 7 zawieszono ruch graniczny na drogowym przejściu granicznym w Kuźnicy, a podróżni powinni się kierować na przejścia graniczne w Terespolu i Bobrownikach.

Szefowa KE Ursula von der Leyen wezwała państwa członkowskie UE do ostatecznego zatwierdzenia rozszerzonego systemu sankcji wobec władz białoruskich, odpowiedzialnych za ten hybrydowy atak.

- Białoruś musi przestać narażać życie ludzi. Instrumentalizacja migrantów dla celów politycznych przez Białoruś jest niedopuszczalna - stwierdziła.

Dodała, że rozmawiała z premierem Polski, premier Litwy i premierem Łotwy, aby omówić z nimi środki, jakie może podjąć Unia, by wesprzeć te kraje w wysiłkach na rzecz uporania się z tym kryzysem na granicach z Białorusią.

Rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price z kolei powiedział: - Niepokoją nas obrazy i doniesienia dochodzące z granicy białorusko-polskiej. Stany Zjednoczone zdecydowanie potępiają reżim Łukaszenki za ułatwianie nielegalnych przepływów migracyjnych. Wzywamy go do natychmiastowego zaprzestania organizowania i wymuszania regularnych przepływów migrantów do Europy.

Jak wygląda sytuacja pod polską granicą [ZDJĘCIA]

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej. Nadzwyczajne posiedzenie Sejmu

Wczoraj po południu odbyło się posiedzenie sztabu kryzysowego z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, szefów MSWiA, MON oraz przedstawicieli właściwych służb. Później sytuację na granicy omawiano z prezydentem Andrzejem Dudą. Rzecznik rządu Piotr Müller podkreślał w poniedziałek: - Mamy do czynienia z kolejnym elementem nacechowanym wojną hybrydową na granicy polsko-białoruskiej.

Przedstawiciele rządu oraz marszałek Sejmu Elżbieta Witek w orędziu wygłoszonym po głównym wydaniu „Wiadomości" TVP zapewniali, że polskie służby są gotowe w związku z sytuacją na polsko-białoruskiej granicy „na każdy scenariusz". Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej w TVP w poniedziałkowy wieczór oświadczył: - Sytuacja jest już pod kontrolą, choć mieliśmy do czynienia z atakiem hybrydowym.

Na granicy do wczorajszego wieczora było ponad 12 tysięcy żołnierzy i policjantów wspomagających funkcjonariuszy Straży Granicznej, a w gotowości - terytorialsi.

Dziś (9 listopada) o godz. 16 na nadzwyczajnym posiedzeniu zbierze się Sejm. Posłowie i posłanki mają wysłuchać informacji rządu o sytuacji na granicy Polski z Białorusią. Temu poświęcone ma być też spotkanie przedstawicieli KE i Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych w Stałym Przedstawicielstwie Polski przy UE. - W Brukseli rośnie świadomość, jak poważna jest sytuacja na granicy z Białorusią i przeświadczenie, że potrzebna jest silna reakcja Unii Europejskiej. Coraz głośniej mówi się o potrzebie przyspieszenia prac nad kolejnymi sankcjami wobec Mińska - powiedział PAP Stały Przedstawiciel Polski przy UE Andrzej Sadoś.

Stały przedstawiciel RP przy Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku Krzysztof Szczerski po godz. 7 poinformował na Twitterze: "Dziś [9 listopada] na wniosek Polski ambasadorowie państw UE akredytowani przy ONZ w Nowym Jorku omówią sytuację na wschodniej granicy Polski oraz wspólne działania na forum Organizacji we współpracy państwami członkowskimi w tym z Radą Bezpieczeństwa ONZ".

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej. Uwaga, policja informuje!

Nocą na portalach społecznościowych pojawiły się filmiki prezentujące sytuację w przygranicznych obozowiskach.

Jeden z nich opublikowała także podlaska policja. Można na nich dostrzec grupę migrantów tuż za polskimi zasiekami przy ogniskach. Na innym słychać komunikat po angielsku kierowany do obozowiczów z polskiej strony: „Uwaga, uwaga! Policja informuje, przejście granicy legalne jest jedynie przez przejścia graniczne!"

W CNN wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz powiedział: - Po raz pierwszy we współczesnej historii autorytarny reżim używa ludzi jako narzędzia do destabilizacji granicy UE.

A MSZ na Twitterze zamieściło wpis: „Wszystkie osoby i podmioty zaangażowane w ten odrażający atak hybrydowy muszą zostać natychmiast objęte sankcjami".

Przypomnijmy, że dziennikarze nie mogą przebywać w pobliżu granicy polsko-białoruskiej. Zakaz taki obowiązuje w związku z wprowadzonym w strefie przygranicznej województw podlaskiego i lubelskiego stanem wyjątkowym.

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej. W strefie prawie jak w stanie wojennym

Tymczasem jedna z mieszkanek objętej stanem wyjątkowym Białowieży, odległej od Kuźnicy o ponad 130 km, donosi:

- W Białowieży mamy de facto stan wojenny. Na ulicach chodzą umundurowane grupki, coraz częściej z długą bronią. Nawet do sklepu po zakupy. Liczba żołnierzy, policjantów i pograniczników już dawno grubo przerosła liczbę mieszkańców. Na stadionie powstał obóz wojskowy na prawie 100 namiotów, do tego mnóstwo wozów, ciężarówek. No i mamy trzy Rosomaki. To takie wozy opancerzone z działkiem. W hotelach stacjonuje policja i wojsko. Od „stanu wojennego" nie da się tu uciec. Tymczasem kryzys humanitarny trwa. Ludzie dalej są wyłapywani i przerzucani z powrotem. Nadal siedzą w zimnym lesie. Nadal wymagają pomocy humanitarnej, a często medycznej i prawnej. Tutaj w strefie nie mają możliwości uzyskać pełnej pomocy. My, mieszkańcy, pomagamy im przetrwać, donosząc wodę i jedzenie czy suche buty. Staramy się też w miarę możliwości pomagać w inny sposób, ale robimy to już długo. Jesteśmy w tym sami. Samorządy zbierają paczki czy jedzenie, które jest przekazywane do SG. Te rzeczy nie mają szansy trafić do większości potrzebujących...

Mieszkańcy strefy informują też o licznych wojskowych namiotach rozstawionych w szeregu podlaskich miejscowości, w których odpoczywają po służbie żołnierze.

We wtorek rano na granicy z Białorusią stacjonowało ponad tysiąc funkcjonariuszy policji (prewencja) z całego kraju, m.in. z Poznania, Bydgoszczy, czy Łodzi. Ściągane są tu dodatkowe siły. Podobno docelowo granicy ma pilnować około dwóch tysięcy policjantów. Z kolei jeszcze w poniedziałek terytorialsi z jednostek z Białegostoku czy Hajnówki dostali pilne wezwania do stawiennictwa w nich.

Z kolei poseł Konfederacji (wybrany w ostatnich wyborach w Podlaskiem) Robert Winnicki na Twitterze oznajmił: "Przestańcie pisać o jakimś śmiesznym Frontexie. W tej chwili granicy broni 16 tys. żołnierzy, policjantów i pograniczników. Frontex był w stanie wysłać na Litwę… 60 osób. Frontex był bezsilny w 2015. Jeśli sami się nie obronimy, nikt za nas tego nie zrobi".

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej.Premier w Kuźnicy

W poniedziałek rzecznik rządu Piotr Müller przekazał, że liczba osób chroniących polską granicę będzie się zwiększała i na razie Polska nie potrzebuje wsparcia ze strony Frontexu. Poinformował też, że obecnie 10 tys. żołnierzy wspomaga działania na granicy.

Romach Giertych na Twitterze pyta przed wtorkowym posiedzeniem Sejmu w sprawie sytuacji na polsko - białoruskiej granicy: "Proste pytania: Dlaczego ambasador Białorusi po takiej akcji nie został jeszcze wydalony? Dlaczego nadal pozwalamy latać do Polski liniom, które przewożą masowo uchodźców? Dlaczego nie zastosujemy sankcji gospodarczych? Odpowiedź jest oczywista. Rząd PiS jest zachwycony tą akcją".

We wtorek rano nieoczekiwanie w Kuźnicy pojawił się premier Mateusz Morawiecki. Wraz z towarzyszącym mu szefem MON, Mariuszem Błaszczakiem spotkali się z funkcjonariuszami Straży Granicznej oraz policjantami i żołnierzami pilnującymi granicy.

- Nie mam słów, by wystarczająco podziękować im za tę trudną służbę. Chciałem tam być, by czuli, że polskie państwo zawsze będzie z nimi - mówił Morawiecki do mundurowych.

Kancelaria premiera opublikowała na YouTube wystąpienie Mateusza Morawickiego ze spotkania ze służbami mundurowymi w Kuźnicy.

- Przesyłamy [na Białoruś - red.] jeden konwój sanitarny za drugim. One się odbijają od granicy. Jednocześnie wiemy, że jest to w pełni zaplanowana akcja, która ma na celu naruszyć suwerenność naszego państwa - mówił w nawiązaniu do obecnej sytuacji na polsko - białoruskiej granicy. Dodawał: - Jest poszukiwaniem naszych słabych punktów.

 

Stanisław Żaryn, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych powiedział w TVN 24 przed godz. 10: - Spodziewamy się ataków także dzisiaj. Białorusini podzielili te grupy na mniejsze. Szacujemy, że w pobliżu Kuźnicy jest około 3-3.5 tysiąca [migrantów - red.]. Spodziewamy się w najbliższych godzinach kolejnych grup.

Z kolei poseł Lewicy Maciej Konieczny, który nieraz osobiście obserwował kryzysową sytuację na granicy z Białorusią napisał na Twitterze: "Czeka nas trudny czas na wschodniej granicy. Niezależnie od skali prowokacji życie ludzkie musi być dla nas najważniejsze. Pomóżmy oszukanym ludziom powrócić do domów. Przyjmijmy tych, którzy bezpiecznie powrócić nie mogą. Pokażmy różnicę między Polską, a dyktaturą Łukaszenki.

Natomiast lider Polski 2050 Szymon Hołownia podczas konferencji w Sejmie stwierdził: - Polska nie jest sobie w stanie poradzić z źródłami, a nie tylko skutkami kryzysu na granicy. Na tę sytuację musimy reagować w sposób jasny, zdecydowany i skuteczny.

Podkreślił, że nie może być tak, że reżim Łukaszenki zarabia na handlu z UE.

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej. "Sytuacja wydaje się dość spokojna"

O godz. 10 rzeczniczka Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej mjr Katarzyna Zdanowicz w czasie konferencji prasowej w Białymstoku zapewniła, że noc na granicy z Białorusią, z poniedziałku na wtorek minęła "dość spokojnie".

- Szacujemy, że w pobliżu samej Kuźnicy jest około 800 osób, a 3-4 tysiące na cały odcinku granicy. Ostatniej doby odnotowano 309 prób nielegalnego przekroczeni granicy - relacjonowała.

Poinformowała też, że kilkadziesiąt osób próbowało jeszcze w poniedziałek sforsować granicę w okolicy przejścia w Połowcach, a we wtorek rano podobna próba miała miejsce na terenie działania SG z Krynek. Przyznała, że po stronie białoruskiej słychać strzały.

- Obserwujemy sytuację z powietrza i widzimy, że po stronie jest coraz więcej żołnierzy, żeby kontrolować, sterować tymi osobami, którzy chcą się przedostać przez granicę - wspomniała.

Tymczasem jak informuje Tadeusz Giczan, niezależny dziennikarz z Białorusi, w okolicach Kuźnicy sytuacja wydaje się dość spokojna. Służby mundurowe po polskiej stronie granicy próbują naprawić fragmenty ogrodzenia z drutu kolczastego zniszczone podczas wczorajszej próby sztormu.

Andrzej Duda: Reżim białoruski atakuje granicę z Polską

Po naradzie związanej z sytuacją na granicy polsko - białoruskiej prezydent Duda mówił: - Jest to akcja hybrydowa prowadzona przez reżim białoruski przeciwko Polsce i UE. To są agresywne działania, które musimy odeprzeć. Reżim białoruski atakuje granicę z Polską w sposób bezprzykładny.

Wyliczał z jakimi przywódcami państw w sprawie tej sytuacji rozmawiał, szczególnie wspominając o rozmowie z liderką białoruskiej opozycji Swiatłaną Cichanouską.

- Monitorujemy sytuację cały czas. Jest wystarczająca liczba żołnierzy, strażników granicznych, policjantów Jest dostateczna infrastruktura. Panujemy nad sytuacją – zapewniał.

Oświadczył też, że jest w stałym kontakcie „z naszymi sojusznikami", w tym m.in. z sekretarzem generalnym NATO i apelował „o opamiętanie" do opozycji, a do wszystkich polskich polityków „o odpowiedzialność".

Z kolei wicepremier Jacek Sasin na Twitterze przyznał: "Poprosiłem spółki Skarbu Państwa o dodatkowe wyposażenie dla terytorialsów, którzy dzielnie bronią naszych granic przed agresywną operacją reżimu Łukaszenki. Imigranci są tylko narzędziem. W takich chwilach, ramię w ramię musimy dbać o nasze bezpieczeństwo".

Rzecznik rządu tuż przed dzisiejszym posiedzeniem Sejmu przyznał, że mamy do czynienia z bezpośrednimi atakami na ogrodzenie graniczne, funkcjonariuszy i oddawane są strzały w powietrze

- Oczekujemy rozszerzenia sankcji wobec Białorusi - stwierdził. Dodawał, że "dziś spory polityczne powinny zostać odłożone na bok".

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej

W sieci krąży film, na którym widać jak w poniedziałek, kiedy tłum migrantów szturmował granicę w pobliżu przejścia Bruzgi - Kuźnica pojawił się po białoruskiej stronie Wital Stasiukiewicz, naczelnik Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego Grodzieńskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego. Rusłan Kulewicz, grodzieński dziennikarz, który musiał uciekać z Białorusi ze względów politycznych i obecnie przebywa Polsce przypomina: - To osoba odpowiedzialna za brutalne pacyfikacje ubiegłorocznych protestów w Grodnie.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.