Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na razie temperatury w dzień są na plusie, nocą występują przygruntowe przymrozki. Jednak synoptycy zapowiadają ochłodzenie i od wtorku już regularne noce na minusie. To śmiertelne niebezpieczeństwo dla ludzi, którzy utknęli w pułapce między Polską a Białorusią, przepychani przez granicę przez jednych i drugich strażników. Dla ludzi kryjących się po lasach przed funkcjonariuszami w mundurach, którzy oznaczają dla nich niekończące się od tygodni polowania, łapanki i wywózki.

Ludzki, indywidualny wymiar dramatu

Pomoc niosą im mieszkańcy strefy stanu wyjątkowego i aktywiści działający poza nią. Noszą do lasów ciepłą zupę, herbatę, koce termiczne, śpiwory, lekarstwa i opatrunki, pozwalające przetrwać kilka godzin dłużej.

– Te osoby są ofiarami obecnej sytuacji i należy się nimi zaopiekować poprzez zapewnienie im pomocy humanitarnej i medycznej – nie ma wątpliwości Iwo Łoś z Grupy Granica. – Są to osoby zdesperowane brakiem wyjścia z sytuacji, w jakiej się znalazły na skutek pogłębiającego się kryzysu na granicy, wynikającego z coraz większej brutalności białoruskich służb i odmawiania im przez polskie władze prawa do bezpiecznego schronienia. Obecnie w zagranicznych mediach społecznościowych pojawiają się informacje o większych grupach migrantów wskazujące, że w najbliższym czasie mogą podjąć oni próbę przekroczenia granicy. Jest to moment, w którym chcielibyśmy szczególnie podkreślić, jak ważne jest, by pamiętać w tej chwili o ludzkim, indywidualnym wymiarze tego dramatu. Żeby – jeśli dojdzie do bardziej liczebnej próby przekroczenia granicy – pamiętać o tym, w jakiej pułapce znalazły się te osoby i w jakim są stanie – podkreśla Iwo Łoś.

O dramatyzmie sytuacji świadczą faktycznie filmy publikowane w mediach społecznościowych. Jak ten z Puszczy Białowieskiej, pokazujący brutalne potraktowanie matki z gromadką dzieci – nie jest to jasne, czy jest to push-back, czy udaremnianie próby przekroczenia granicy. Tak czy inaczej kobieta jest przepychana przez drut żyletkowy, a przerażone dzieci krzyczą.

Apel Grupy Granica. Będzie eskalacja przemocy

Grupa Granica, zrzeszająca organizacje i niezależnych aktywistów, wystosowała w niedzielę (07.11) apel do różnych instytucji i organizacji krajowych i międzynarodowych, które powinny natychmiast podjąć działania w celu zapewnienia deeskalacji przemocy i dopuszczenia organizacji humanitarnych do granicy.

Apel przytaczamy w całości:

„W mediach społecznościowych pojawiają się informacje o większych niż zazwyczaj grupach migrantów i migrantek, które w ciągu najbliższych godzin lub dni mogą podjąć próbę przekroczenia polsko-białoruskiej granicy. Z podawanych przez nich informacji wynika, że są to osoby zdesperowane brakiem wyjścia z sytuacji, w jakiej się znalazły na skutek pogłębiającego się kryzysu na granicy, wynikającego z coraz większej brutalności białoruskich służb i odmawiania im prawa do bezpiecznego schronienia przez władze Polski. Część z tych osób od dłuższego już czasu bezskutecznie stara się o możliwość powrotu do kraju pochodzenia, co jest im uniemożliwiane przez obie strony.

Biorąc pod uwagę wydarzenia na polsko-białoruskiej granicy z ostatnich kilku miesięcy, istnieje duże prawdopodobieństwo, że władze białoruskie będą dążyć do eskalowania przemocy, co może spotkać się z gwałtowną reakcją ze strony polskich służb, w rezultacie czego najbardziej mogą na tym ucierpieć bezbronne osoby, w tym dzieci, osoby starsze i chore.

Tymczasem, na polsko-białoruską granicę nie zostały dotychczas dopuszczone organizacje humanitarne ani medyczne, a lokalne szpitale nie otrzymały żadnego dodatkowego wsparcia.

Zwracamy zatem uwagę na konieczność monitorowania tej sytuacji przez Państwa organizacje i instytucje, wysłania na miejsce niezależnych obserwatorów oraz podjęcie pilnych starań celem wywarcia wpływu na polski rząd, żeby natychmiast wysłał na granicę pomoc medyczną i humanitarną, na wypadek eskalacji przemocy".

Pod apelem podpisali się członkowie Grupy Granica, w której działają: Stowarzyszenie Nomada, Stowarzyszenie Interwencji Prawnej, Stowarzyszenie Homo Faber, Polskie Forum Migracyjne, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Salam Lab, Dom Otwarty, Centrum Pomocy Prawnej im. Haliny Nieć, CHLEBEM I SOLĄ, uchodźcy.info, RATS Agency, Kuchnia Konfliktu, Przystanek „Świetlica" dla dzieci uchodźców i niezależni aktywiści.

Adresatami apelu są: Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców, Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka, Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce, Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE, Frontex, Komisarz Praw Człowieka Rady Europy, Europejski Rzecznik Praw Obywatelskich.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.