Koronawirus. W sobotę (6.11) w kraju odnotowano 15 190 nowych zakażeń, zmarło 186 osób (z czego wyłącznie z powodu COVID-19 - 40, a choroby współistniejące miało 146). Rano w telewizji premier Mateusz Morawiecki oznajmił, że dodatkowych obostrzeń nie będzie, bo wiązałyby się z protestami społecznymi.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Najtrudniejsza sytuacja jest w województwach: mazowieckim (3470 zakażeń), lubelskim (1783) i podlaskim (991). W Podlaskiem zmarło 17 osób (w tym jedna wyłącznie z powodu COVID-19). Na kwarantannie przebywa 25 007 osób.

W całym kraju zajęte są 9473 łóżka covidowe w szpitalach i 798 respiratorów. W Polsce od początku pandemii zachorowało 3 091 713 osób, a zmarły 77 733.

Mimo że czwarta fala się rozpędza, premier Mateusz Morawiecki ogłosił w mediach, że wprowadzanie dodatkowych obostrzeń nie jest brane przez rząd pod uwagę. Mówił: – My nie chcemy postępować wbrew bardzo dużej części opinii publicznej. Strona rządowa bierze pod uwagę również ewentualność protestów, buntów społecznych, podczas których może dochodzić też do zakażeń, a w konsekwencji i zgonów.

Dodawał, że rząd widzi "gigantyczne demonstracje na Zachodzie, które są rozpędzane" i próbuje "tego uniknąć", szukając "złotego środka".

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
lockdownu nie będzie bo pinokio już tak wydrenował państwową kasę, że nie będzie na kolejną tarczę. Dodrukować kolejne 250 mld się nie da więc kasy szukają u Chińczyków za jaką cenę wiadomo.
już oceniałe(a)ś
0
0