Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz wiedzieć, czym żyje Białystok? Zapisz się na nasz poranny newsletter lokalny, a nic Cię nie ominie!

Poprzednie akcje solidarności z Andżeliką Borys i Andrzejem Poczobutem oraz wszystkimi prześladowanymi przez reżim Łukaszenki pod białostockim pomnikiem ks. Jerzego Popiełuszki odbyły się w sierpniu i we wrześniu. W lipcu – pod tutejszym konsulatem białoruskim.

Usłyszeli absurdalne zarzuty

W czasie poprzednich pikiet – jak i teraz – uczestniczyli Polacy (uchodźcy z Białorusi) i przedstawiciele diaspory białoruskiej Białegostoku, której większość stanowią Białorusini i Białorusinki, którzy wyjechali ze swojego kraju po represjach, jakie zaczęły się tam po ubiegłorocznych, sfałszowanych wyborach prezydenckich.

W czasie niedzielnej pikiety – ponownie zorganizowanej przez Związek Polaków na Białorusi i Podlaski Oddział Stowarzyszenia „Wspólnota Polska" – po raz kolejny przypominano, że Andżelika Borys i Andrzej Poczobut usłyszeli absurdalne zarzuty „podżegania do nienawiści na tle narodowościowym i religijnym" oraz „rehabilitacji nazizmu" (grozi im od 5 do 12 lat więzienia), i że od wielu lat działają na rzecz pielęgnowania w środowisku polskiej mniejszości narodowej na Białorusi polskich tradycji, kultury oraz języka.

Do uwolnienia Andżeliki Borys i Andrzeja Poczobuta wyzwał m.in. przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. Białorusi, podlaski poseł Robert Tyszkiewicz. Manifestujący i manifestujące unosili flagi biało-czerwone i biało-czerwono-białe, zdjęcia więzionych działaczy ZPB oraz innych więźniów politycznych.

Maria Tiszkowska, jedna z aresztowanych przez reżim Łukaszenki i zmuszona w maju do opuszczenia Białorusi, prezeska oddziału ZPB w Wołkowysku, ponownie pytała retorycznie w nawiązaniu do faktu więzienia Andżeliki Borys i Andrzeja Poczobuta: – Za co są w więzieniu? Z to, że kochali Polskę?

I przypominała, jak inni pikietujący, że „oboje siedzą, bo są Polakami".

Uznani za więźniów sumienia

Andżelika Borys została aresztowana 23 marca 2021 roku, a Andrzej Poczobut 25 marca. Nie wiadomo, kiedy rozpocznie się rozprawa. Przebywają w wieloosobowych celach w Żodzinie nieopodal Mińska. Kontakt z nimi jest utrudniony. W marcu zatrzymano też Irenę Biernacką, prezeskę oddziału ZPB w Lidzie i Marię Tiszkowską (obie obecnie przebywają w Białymstoku pod opieką podlaskiego oddziału Wspólnoty Polskiej) oraz polską aktywistkę z Brześcia Annę Paniszewą. Oficjalną przyczyną do wszczęcia postępowania karnego stały się obchody Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Międzynarodowa społeczność oraz organizacje broniące praw człowieka uznały postępowanie białoruskich władz wobec całej piątki za motywowane politycznie. Zatrzymani zostali uznani za więźniów sumienia. Biernacka, Tiszkowska i Paniszewa zostały wypuszczone z aresztu. Zmuszono je jednak do opuszczenia Białorusi. W końcu sierpnia Andrzej Poczobut w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku został uhonorowany Medalem Wolności Słowa w kategorii media przyznawanym przez Fundację Grand Press.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.