W marszu solidarności z robotnikami i robotnicami białoruskich państwowych przedsiębiorstw jacy mają wziąć udział w ogólnopaństwowym strajku na Białorusi, przedstawiciele i przedstawicielki białoruskiej diaspory Białegostoku przeszli w niedzielę (3 października) ulicami podlaskiej stolicy. Ogólnopaństwowy strajk na Białorusi planowany jest jeszcze w październiku.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz wiedzieć, czym żyje Białystok? Zapisz się na nasz poranny newsletter lokalny, a nic Cię nie ominie!

Manifestujący z biało-czerwono-białymi flagami, obok z logo Białoruskiej Konfederacji Pracowników i w kaskach ochronnych (jakie np. noszą robotnicy na budowach), przeszli spod pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego pod białoruski konsulat.

– Popieramy ogólnopaństwowy strajk na Białorusi, bo wierzymy, że robotnicy to ogromna moc w walce z reżimem – mówił przed wymarszem Jan Abadouski, prywatny przedsiębiorca pochodzący z Mohylewa, od wielu już lat mieszkający w Polsce.

Białystok. Białorusini mieszkający w podlaskiej stolicy, w niedzielę (3 października), zorganizowali marsz solidarności z robotnikami państwowych przedsiębiorstw, którzy mają wziąć udział w ogólnopaństwowym strajku na Białorusi. Ma się on odbyć jeszcze w październiku. N/Z były szef protestów w mińskiej fabryce traktorów Siarhiej Dyleuski, członek Rady Koordynacyjnej Cichanouskiej
Białystok. Białorusini mieszkający w podlaskiej stolicy, w niedzielę (3 października), zorganizowali marsz solidarności z robotnikami państwowych przedsiębiorstw, którzy mają wziąć udział w ogólnopaństwowym strajku na Białorusi. Ma się on odbyć jeszcze w październiku. N/Z były szef protestów w mińskiej fabryce traktorów Siarhiej Dyleuski, członek Rady Koordynacyjnej Cichanouskiej  Fot. Grzegorz Dąbrowski

W pierwszym szeregu Siarhiej Dyleuski

W czasie akcji skandowano (po białorusku) hasła znane z ubiegłorocznych protestów na Białorusi, jak: „Wierzymy, możemy, zwyciężymy". Na czole pochodu niesiono duży transparent: „Strajk! Cios w dyktaturę!!". W pierwszym szeregu kroczył Siarhiej Dyleuski, przywódca ubiegłorocznego strajku robotników w fabryce traktorów w Mińsku. Był zmuszony opuścić Białoruś w związku z obawami o swoje bezpieczeństwo. Wywiózł też swą rodzinę (żonę i syna) do Warszawy ze względu na groźby ze strony funkcjonariuszy białoruskiego KGB.

Był ostatnim członkiem prezydium Rady Koordynacyjnej pozostającym na wolności na Białorusi. Inni zostali wtrąceni do aresztów lub już wcześniej wyjechali z kraju. Przypomnijmy. Rada Koordynacyjna została utworzona z inicjatywy Swiatłany Cichanouskiej (obecnie w Wilnie), kandydatki opozycji i rywalki Aleksandra Łukaszenki w zeszłorocznych, sierpniowych wyborach prezydenckich. Rada stawia sobie za cel doprowadzenie do pokojowego przekazania władzy i rozwiązania kryzysu politycznego w kraju. Prokuratura generalna w Mińsku uważa stworzenie tej struktury za „próbę przejęcia władzy".

Reżim Łukaszenki już zaczął zastraszać

Podczas marszu w Białymstoku Dyleuski i przedstawiciele diaspory białoruskiej Białegostoku wyliczali główne postulaty, których będą domagać się uczestnicy i uczestniczki ogólnopaństwowego strajku na Białorusi: – To są postulaty, jakich białoruskie społeczeństwo domaga się od czasu ostatnich sfałszowanych wyborów prezydenckich, a więc: uwolnienie wszystkich więźniów politycznych [szacuje się że obecnie jest ich blisko 700 – red.], przeprowadzenie nowych, demokratycznych wyborów prezydenta, odsunięcie Łukaszenki od władzy.

Już teraz widać, że białoruski reżim poważnie obawia się tego ogólnonarodowego strajku. W tamtejszych państwowych mediach pojawiają się liczne informacje o tym, że ci, którzy zamierzają w nich wziąć udział, stanowią zaledwie margines społeczeństwa i są opłacani przez Zachód. Można spodziewać się, że w najbliższych dniach fala ich zastraszania wzrośnie, a za udział w strajku czekają ich poważne konsekwencje.

– Robotnicy wiedzą, że jeżeli nie podejmą strajku, reżim i tak dalej będzie stosował represje i zniszczy naszą niezależność – tłumaczy Jan Abadouski.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem