Ten artyku czytasz w ramach bezp豉tnego limitu

W niedzielę (19 września) straż graniczna potwierdziła nieoficjalne, wstrząsające informacje: „Dzisiaj, tj. 19.09, w rejonie przygranicznym z Białorusią znaleziono zwłoki trzech osób".

Staramy się zdobyć więcej szczegółów o bezimiennych na razie ofiarach jesiennego chłodu i polityki polskiego rządu wobec uchodźców, ale pracy nie ułatwia wprowadzony 2 września w części województwa podlaskiego stan wyjątkowy. Nie możemy dotrzeć do miejscowości, gdzie odnaleziono ciała, porozmawiać z osobami, które je odnalazły, wypytać świadków.

Uchodźcy. Trzy śmierci, w trzech różnych miejscach przy granicy polsko-białoruskiej

Jak ustaliliśmy w niedzielę, jedną z ofiar śmiertelnych był Irakijczyk, którego ciało znaleziono we wsi Dworczysko pod Gibami, objętej stanem wyjątkowym. Udało nam się potwierdzić, że kiedy odnaleziono grupę imigrantów z Iraku, jedna z osób już nie żyła. Przyczyną śmierci było najprawdopodobniej skrajne wychłodzenie organizmu. Dwie pozostałe osoby zabrano do szpitali w Suwałkach i Augustowie. Irakijczycy przebywali około 10 km od granicy z Litwą, skąd prawdopodobnie przedostali się na terytorium Polski.

Sprawę Irakijczyka znalezionego pod Gibami prowadzi Prokuratura Rejonowa w Sejnach, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Suwałkach. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej premiera Mateusza Morawieckiego i służb padły niejasne insynuacje, że przyczyna śmierci Irakijczyka może być inna niż wyziębienie. Minister Mariusz Kamiński i komendant straży granicznej Tomasz Praga sugerowali podanie przez białoruskich pograniczników jakichś środków farmakologicznych, o czym miały mówić towarzyszące zmarłemu w podróży osoby. Miał on przed śmiercią zachowywać się na tyle dziwnie, że towarzysze dzwonili do jego rodziny w Iraku. Kamiński zapowiedział, że sekcja zwłok będzie bardzo drobiazgowa.

Chcieliśmy zweryfikować te informacje w prokuraturze, jednak prokurator Wojciech Piktel, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Suwałkach powiedział tylko: - Dziś nie będziemy udzielać na ten temat informacji.

Do dwóch kolejnych tragicznych zdarzeń doszło w innych częściach województwa podlaskiego.

– Rzeczywiście, w niedzielę w godzinach rannych znaleziono w pasie przygranicznym ciało mężczyzny. Miało to miejsce w powiecie sokólskim, zwłoki znaleziono na polu. Prowadzone są czynności, czekamy na gromadzone przez policję materiały i będziemy wszystko analizować – potwierdza prokurator Artur Kuberski, szef Prokuratury Rejonowej w Sokółce.

Prokurator nie podaje, w jakim wieku był mężczyzna, jakiej narodowości, kto odnalazł jego ciało, czy byli jacyś świadkowie zdarzenia i nie wiadomo jeszcze, w jakim kierunku będzie toczyło się śledztwo. Wiadomo, że zostanie przeprowadzona sekcja zwłok, która powinna udzielić odpowiedzi na pytanie o przyczynę śmierci.

Także w niedzielę, ale po południu, do miejscowości Zubry w gminie Gródek pojechał prokurator z Prokuratury Rejonowej w Białymstoku, by przeprowadzić czynności w związku z odnalezieniem kolejnych zwłok na terenie leśnym. Zmarły to znowu mężczyzna, nie wiadomo jeszcze jakiej narodowości.

Uchodźcy na granicy. Amnesty International o przemocy i łamaniu prawa przez polskie władze [RAPORT]

– Postępowanie już zostało zarejestrowane, prowadzone jest w kierunku art. 155 Kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci – mówi Karol Radziwonowicz, szef Prokuratury Rejonowej w Białymstoku.

Zdarza się, że idą boso

Polska straż graniczna już oficjalnie stosuje procedurę push-back, czyli odpychania migrantów od granicy, co w praktyce oznacza łapanie tych, którzy już weszli na terytorium Polski i deklarują chęć złożenia tu wniosków o ochronę międzynarodową, wywożenie ich z powrotem na granicę z Białorusią, zmuszanie do jej przekroczenia, albo wyrzucanie ludzi w lesie, na bagnach, w nocy.

Nie znamy okoliczności śmierci trzech uchodźców, ale wstępnie mówi się o skrajnym wychłodzeniu organizmu. Te grupy, które spotykaliśmy wcześniej, towarzysząc patrolom organizacji humanitarnych i wolontariuszy, ratujących życie uchodźcom na granicy, ubrane były różnie.

Push-back na granicy. Uratowani Kongijczycy ponownie wyrzuceni przez pograniczników do lasu

W niektórych przypadkach ludzie mieli na sobie ciepłe kurtki, ale zdarzało się też, że szli przez bagna i lasy w lekkich butach, w klapkach albo wręcz boso. Często obrońcy praw człowieka odnajdywali ich dosłownie w ostatniej chwili, okrywali folią termiczną, podawali wodę i wysokokaloryczne jedzenie, wzywali karetkę pogotowia. Teraz nie mają wstępu do obszaru objętego stanem wyjątkowym.

Dziś w Podlaskiem ma być maksymalnie 8 stopni, wieje nieprzyjemny północno-wschodni wiatr, miejscami pada deszcz.

Uchodźcy pod Terespolem. To Białorusini, a nie Polacy uratowali życie chorego na cukrzycę uchodźcę z Kurdystanu

Czytaj ten tekst i setki innych dzi瘯i prenumeracie

Wybierz prenumerat, by czyta to, co Ci ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakuj帷e reporta瞠 i porady ekspert闚 w sprawach, kt鏎ymi 篡jemy na co dzie. Do tego magazyny o ksi捫kach, historii i teksty z medi闚 europejskich. Zrezygnowa mo瞠sz w ka盥ej chwili.