Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To pierwszy stan wyjątkowy ogłoszony w Polsce po roku 1989. Decyzję prezydenta przedstawił jego rzecznik Błażej Spychalski.

- To jest spowodowane nie tylko sytuacją osób przebywających obecnie na granicy, ale też manewrami na terenie Białorusi - mówił Spychalski. I dodawał: - Prezydent musiał wyważyć dwa rodzaje dóbr. Z jednej strony bezpieczeństwo państwa i jego granic, a z drugiej swobody obywatelskie. Decyzje, które podjął, dają naszym służbom nieco więcej kompetencji niż teraz.

KOMUNIKAT ws. stanu wyjątkowego

Przed godziną 16 rozporządzenie prezydenta zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw. A zatem stan wyjątkowy już obowiązuje.

Stan wyjątkowy. Treść rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy

Jak podaje kancelaria prezydenta "decyzja o wprowadzeniu stanu wyjątkowego została podjęta w związku ze szczególnym zagrożeniem bezpieczeństwa obywateli oraz porządku publicznego, związanym z obecną sytuacją na granicy państwowej Rzeczypospolitej Polskiej z Republiką Białorusi".

Opublikowano również katalog ograniczeń które mają obowiązywać na terenie objętym stanem wyjątkowym:

  1. zawieszenie prawa do organizowania i przeprowadzania, na obszarze objętym stanem wyjątkowym, zgromadzeń w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. – Prawo o zgromadzeniach (Dz. U. z 2019 r. poz. 631);
  2. zawieszenie prawa do organizowania i przeprowadzania, na obszarze objętym stanem wyjątkowym, imprez masowych w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 marca 2009 r. o bezpieczeństwie imprez masowych (Dz. U. z 2019 r. poz. 2171) oraz prowadzonych w ramach działalności kulturalnej imprez artystycznych i rozrywkowych, niebędących imprezami masowymi;
  3. obowiązek posiadania przy sobie dowodu osobistego lub innego dokumentu stwierdzającego tożsamość przez osoby, które ukończyły 18 lat, przebywające w miejscach publicznych na obszarze objętym stanem wyjątkowym, a w przypadku osób uczących się, które nie ukończyły 18 lat – legitymacji szkolnej;
  4. zakaz przebywania w ustalonym czasie w oznaczonych miejscach, obiektach i obszarach;
  5. zakaz utrwalania za pomocą środków technicznych wyglądu lub innych cech określonych miejsc, obiektów lub obszarów;
  6. ograniczenie prawa posiadania broni palnej, amunicji i materiałów wybuchowych oraz innych rodzajów broni poprzez wprowadzenie zakazu ich noszenia;
  7. ograniczenie dostępu do informacji publicznej dotyczącej czynności prowadzonych na obszarze objętym stanem wyjątkowym w związku z ochroną granicy państwowej oraz zapobieganiem i przeciwdziałaniem nielegalnej migracji.

Decyzja prezydenta zaczyna obowiązywać niemal od razu po opublikowaniu jej w Dzienniku Ustaw. Stan wyjątkowy ma trwać 30 dni, jeśli w poniedziałek (6 września) rozporządzenie nie zostanie uchylone przez Sejm, a taki wniosek już zapowiedziała Lewica.

"Gdybyśmy wycofali stamtąd dziennikarzy". Politycy PiS ujawniają, po co stan wyjątkowy

Stan wyjątkowy na Podlasiu i Lubelszczyźnie. Aktywiści i aktywistki pełni obaw

W praktyce wprowadzenie stanu wyjątkowego oznacza, że nikt poza mieszkańcami obszarów nim objętych nie będzie mógł na nich przebywać (także przedstawiciele organizacji pozarządowych pomagający uchodźcom i dziennikarze). Stanem wyjątkowym objęty jest pas przygraniczny z Białorusią, obejmujący ok. 3 km w głąb Polski od granicy (cała granica polsko-białoruska ma ok. 418 km). W przypadku Podlaskiego dotyczy on 115 miejscowości, w przypadku Lubelskiego – 68.

W województwie podlaskim objęte nim będą wsie i miejscowości na terenie gmin: Białowieża, Bielsk Podlaski, Czeremcha, Dubicze Cerkiewne, Giby, Gródek, Krynki, Kużnica, Lipsk, Hajnówka. Kleszczele, Michałowo, Narewka, Nowy Dwór, Nurzec Stacja, Płaska, Mielnik, Sidra, Siemiatycze, Sokółka i Szudziałowo.

Stan wyjątkowy w Podlaskiem. LISTA MIEJSCOWOŚCI OBJĘTYCH OBOSTRZENIAMI

Stan wyjątkowy niesie ze sobą pewne ograniczenia wolności i praw człowieka i obywatela, Konstytucja RP gwarantuje jednak obywatelom, że nawet podczas stanu wyjątkowego państwo nie może ograniczać ich praw na takich obszarach, jak godność człowieka, obywatelstwo, ochrona życia, humanitarne traktowanie, ponoszenie odpowiedzialności karnej, dostęp do sądu, dobra osobiste, sumienie i religia, prawo petycji oraz rodzina i dziecko.

Stan wyjątkowy na Podlasiu i Lubelszczyźnie

W środę (1 września), na dzień przed podpisaniem odpowiedniego rozporządzenia, prezydent Duda o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej rozmawiał w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego m.in. z ministrami obrony narodowej, spraw zagranicznych oraz spraw wewnętrznych i administracji.

Wniosek o wprowadzenie stanu wyjątkowego na obszarze części województwa podlaskiego oraz części województwa lubelskiego rząd skierował do niego we wtorek (31 sierpnia).

Tuż przed tym, jak Duda podpisywał rozporządzenie, w pobliżu Usnarza Górnego od trzech tygodni wciąż koczowało 32 Afganek i Afgańczyków (według informacji Fundacji "Ocalenie"). Usnarz Górny jest jedną z blisko 50 miejscowości objętych stanem wyjątkowym w powiecie sokólskim. Już po poniedziałkowych (30 sierpnia) zapowiedziach premiera Mateusza Morawieckiego o skierowaniu do prezydenta uchwały dotyczącej wprowadzenia stanu wyjątkowego z miasteczka namiotowego po polskiej stronie, oddalonego ok. 300 m od koczujących i oddzielonego podwójnym kordonem mundurowych, zniknęły pierwsze namioty wolontariuszy, którzy w każdej chwili byli gotowi pospieszyć z pomocą przetrzymywanym.

Prawnik: Stan wyjątkowy spowoduje, że nie będziemy wiedzieli, co się dzieje przy granicy [OPINIE]

Wolontariusze i wolontariuszki nie kryli, że pomysłem wprowadzenia stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym, w tym tutaj (w pobliżu Usnarza Górnego), są zrozpaczeni. Działacze i działaczki Fundacji "Ocalenie", którzy byli w codziennym kontakcie z Afgańczykami (na odległość, przez tłumaczki), już wtedy zapowiedzieli, że z chwilą, gdy zacznie obowiązywać prezydenckie rozporządzenie, opuszczą teren. Prezes Ocalenia Piotr Bystrianin był pewien, nawiązując do szykowanego wówczas jeszcze stanu wyjątkowego: – Chodzi o to, aby uniemożliwić organizacjom, mediom i obywatelom pomaganie ludziom przy granicy i aby nie dokumentować tego, jak władza łamie tutaj prawa człowieka.

Stan wyjątkowy na Podlasiu i Lubelszczyźnie. Żadnych wycieczek, akcji i happeningów

Premier Morawiecki przyznawał, że akcje aktywistów na granicy polsko-białoruskiej (w istocie mające na celu pomoc uchodźcom) "zdynamizowały" wprowadzenie stanu wyjątkowego. Zaznaczał: – Musimy powstrzymać te agresywne działania hybrydowe prowadzone według scenariusza pisanego w Mińsku i u prorektorów pana Łukaszenki.

Zapowiedział, że w związku ze stanem wyjątkowym ma być wprowadzony katalog ograniczeń (określony oddzielnymi rozporządzeniami), ale bez ingerencji w działalność zawodową mieszkańców, w tym zajmujących się rolnictwem.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński informował, że w pasie objętym stanem wyjątkowym nie będą mogły pojawiać się żadne wycieczki oraz nie wolno będzie organizować żadnych "akcji i happeningów". Utrzymywał: – Restrykcje w minimalnym stopniu będą dotyczyć mieszkańców, natomiast będą istotne dla osób z zewnątrz.

Prezydent, premier oraz ministrowie spraw wewnętrznych i administracji oraz obrony narodowej twierdzili, że stan wyjątkowy jest konieczny nie tylko w związku z "naporem" cudzoziemców wypychanych na polsko-białoruską granicę, ale też w związku z manewrami "Zapad-2021" wojsk rosyjskich po stronie białoruskiej.

Granica polsko-białoruska pomiędzy miejscowościami Krynki i Jurowlany w województwie podlaskim. Wojsko buduje płot, który ma mieć w sumie ok. 180-190 km (granica polsko-białoruska ma 418 km). W pierwszej kolejności powstanie na 150-kilometrowym odcinku, gdzie straż graniczna odnotowuje najwięcej prób nielegalnego przekroczenia granicyGranica polsko-białoruska pomiędzy miejscowościami Krynki i Jurowlany w województwie podlaskim. Wojsko buduje płot, który ma mieć w sumie ok. 180-190 km (granica polsko-białoruska ma 418 km). W pierwszej kolejności powstanie na 150-kilometrowym odcinku, gdzie straż graniczna odnotowuje najwięcej prób nielegalnego przekroczenia granicy Fot. Grzegorz Dąbrowski / Agencja Gazeta

Stan wyjątkowy. Ograniczenia wolności i praw człowieka

Według informacji, które widniały od wtorku na stronie Kancelarii Premiera, na terenie konkretnych miejscowości objętych stanem wyjątkowym:

  • zawiesza się prawo do organizowania i przeprowadzania zgromadzeń, imprez masowych oraz prowadzonych w ramach działalności kulturalnej imprez artystycznych i rozrywkowych niebędących imprezami masowymi;
  • wprowadza się obowiązek posiadania przy sobie dowodu osobistego lub innego dokumentu stwierdzającego tożsamość przez osoby, które ukończyły 18 lat, przebywające w miejscach publicznych, a w przypadku osób uczących się, które nie ukończyły 18 lat – legitymacji szkolnej;
  • wprowadza się ograniczenie prawa posiadania broni palnej, amunicji i materiałów wybuchowych oraz innych rodzajów broni poprzez wprowadzenie zakazu ich noszenia w związku z ochroną granicy państwowej oraz zapobieganiem i przeciwdziałaniem nielegalnej migracji.

Szczegóły dotyczące tego, co państwo może wprowadzić podczas stanu wyjątkowego, określa Ustawa z dnia 21 czerwca 2002 r. o stanie wyjątkowym. Stan wyjątkowy (jeden z trzech stanów nadzwyczajnych – obok stanu wojennego i stanu klęski żywiołowej) nie może być dłuższy niż 90 dni. Jego przedłużenie jest możliwe tylko raz, za zgodą Sejmu, na czas nie dłuższy niż 60 dni, co oznacza, że łącznie może on trwać przez 150 dni.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.