Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz wiedzieć, czym żyje Białystok? Zapisz się na nasz poranny newsletter lokalny, a nic Cię nie ominie!

Agenda ONZ ds. uchodźców w komunikacie po przekazaniu w środę (1 września) pomocy koczującym od trzech tygodni w pobliżu Usnarza Górnego 32 Afgańczykom i Afgankom zaznaczyła, że w ich sprawie jest w stałym kontakcie z odpowiednimi organami państwowymi Białorusi.

Uchodźcy. Apel o rozwiązanie sytuacji

Agenda zwróciła uwagę, że należy określić możliwe sposoby rozwiązania tej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, biorąc pod uwagę „różne indywidualne przypadki" członków koczującej grupy. UNHCR wezwało „wszystkie zaangażowane strony, w tym samych członków grupy znajdującej się na granicy, do współpracy, aby pomóc rozwiązać sytuację w zgodzie z normami międzynarodowego prawa uchodźców i humanitarnymi zasadami". Zaapelowało do „kontynuacji dialogu, mającego na celu poszukiwanie realnych rozwiązań".

Komunikat po przekazaniu pomocy wydała też białoruska straż graniczna. Czytamy w nim: „Obecna sytuacja oraz niesprzyjające warunki pogodowe stwarzają realne zagrożenie dla życia i zdrowia grupy uchodźców z Afganistanu, którzy po zatrzymaniu w Polsce zostali doprowadzeni przez polskie służby bezpieczeństwa na linię graniczną".

Białoruska SG fakt dostarczenia pomocy przez UNHCR i Czerwony Krzyż (m.in. paczki żywnościowe, woda, zestawy higieniczne, ciepła odzież, wełniane koce) wyraźnie wykorzystuje do własnej propagandowej narracji.

Białorusini: Uchodźcy są po stronie polskiej

W komunikacie białoruskiej SG stwierdzono: „Pomimo tego, że grupa znajduje się na terytorium Polski, Państwowy Komitet Graniczny wykazał się dobrą wolą i uznał za konieczne wpuszczenie na linię graniczną przedstawicieli Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców oraz Białoruskiego Towarzystwa Czerwonego Krzyża. Zrobiono to po to, aby mogli oni pozostawić na granicy podstawowe artykuły pierwszej potrzeby dla uchodźców z Afganistanu, ponieważ strona polska ze swojej strony blokuje dostęp do obozu przedstawicielom organizacji praw człowieka i mediów".

Przypomnijmy, że polskie służby twierdzą, że grupa znajduje się po stronie białoruskiej. Są co do tego wątpliwości, podnoszone m.in. przez posłów, że jednak uchodźcy w większości przebywają po stronie polskiej. Ma to wynikać z mapy satelitarnej, jaka trafiła do sieci. Już tydzień temu zwróciliśmy się do Straży Granicznej o odniesienie się do tych doniesień. Niestety mimo wielokrotnych obietnic SG nie przedstawia żadnych "twardych" dokumentów na to, że obozowisko jest faktycznie po białoruskiej stronie.

Uchodźcy. Tymczasem stan wyjątkowy

Białoruska SG dodała: „Białoruskie służby graniczne uważają, że strona polska jest zobowiązana do podjęcia wszelkich niezbędnych środków w celu rozwiązania sytuacji, umożliwienia międzynarodowym organizacjom praw człowieka i organizacjom humanitarnym dostępu do uchodźców oraz rozpatrzenia wniosków o nadanie statusu uchodźcy lub azylu, zgodnie z prawem europejskim i międzynarodowym".

Przypomnijmy, że polski rząd 24 sierpnia wysłał na Białoruś ciężarówkę z pomocą humanitarną dla uchodźców przebywających na Białorusi. Zrobił tak, nie czekając na odpowiedź na notę, jaką w tej sprawie przekazał stronie białoruskiej. Ostatecznie białoruskie władze nie zgodziły się na wjazd tej ciężarówki.

Tymczasem jak wynika z nieoficjalnych informacji, dzisiaj (2 września) prezydent Andrzej Duda – na wniosek rządu – ma podpisać rozporządzenie dotyczące wprowadzenia stanu wyjątkowego w 183 miejscowościach województw podlaskiego i lubelskiego w obrębie polsko-białoruskiego pasa granicznego. Wejdzie ono w życie natychmiast. Rozporządzenie może uchylić Sejm, który ma się zebrać w sprawie tego rozporządzenia najprawdopodobniej w poniedziałek (6 września).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.