Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zarząd Główny Związku Polaków na Białorusi postanowił w piątą miesięcznicę uwięzienia Andżeliki Borys oraz Andrzeja Poczobuta (dziennikarza współpracującego z „Gazetą Wyborczą") zorganizować akcje protestacyjne w Sopocie, Warszawie i Białymstoku.

Tylko dlatego, że są Polakami

W podlaskiej stolicy akcja solidarności z Andżeliką Borys i Andrzejem Poczobutem oraz wszystkimi prześladowanymi przez reżim Łukaszenki odbyła się w środę wieczorem przy pomniku ks. Jerzego Popiełuszki na placu Jana Pawła II. Była połączona z uroczystym otwarciem instalacji informującej o uwięzionych Polakach.

W środę (25 sierpnia), w pięć miesięcy od czasu uwięzienia przez białoruski reżim prezeski Związku Polaków na Białorusi Andżeliki Borys oraz działacza ZPB i dziennikarza Andrzeja Poczobuta pod ponikiem ks. Jerzego Popiełuszki w Białymstoku domagano się ich uwolnieniaW środę (25 sierpnia), w pięć miesięcy od czasu uwięzienia przez białoruski reżim prezeski Związku Polaków na Białorusi Andżeliki Borys oraz działacza ZPB i dziennikarza Andrzeja Poczobuta pod ponikiem ks. Jerzego Popiełuszki w Białymstoku domagano się ich uwolnienia Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Kilka godzin wcześniej białoruskie, niezależne Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiasna" podało informację, że Andrzej Poczobut pozostanie w areszcie przez kolejne trzy miesiące. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Andżelika Borys i Andrzej Poczobut już wcześniej odmówili zgody na wyjście na wolność pod warunkiem opuszczenia kraju.

W czasie pikiety przypominano, że oboje usłyszeli absurdalne zarzuty „podżegania do nienawiści na tle narodowościowym i religijnym" oraz „rehabilitacji nazizmu", i że od wielu lat działają na rzecz pielęgnowania w środowisku polskiej mniejszości narodowej na Białorusi polskich tradycji, kultury oraz języka.

Maria Tiszkowska, jedna z aresztowanych przez reżim Łukaszenki i zmuszona w maju do opuszczenia Białorusi, prezeska oddziału ZPB w Wołkowysku mówiła, nie kryjąc poruszenia: - Andżelika Borys i Andrzej Poczobut to bardzo dzielni ludzie. Pomagali i wspierali nie tylko Polaków na Białorusi, ale i Białorusinów. Siedzą w więzieniu i cierpią, bo są Polakami.

Zwracała się do obecnych białostoczan i białostoczanek oraz przedstawicieli i przedstawicielek diaspory białoruskiej podlaskiej stolicy, którzy pojawili się z biało-czerwono-białymi flagami: - Bardzo was wszystkich proszę o zaangażowanie się w tę naszą i waszą wolność.

Stanowisko białostockich radnych

Andżelika Borys została aresztowana 23 marca 2021 roku, a Andrzej Poczobut 25 marca. Grozi im od 5 do 12 lat więzienia. W marcu zatrzymano też Irenę Biernacką, prezeskę oddziału ZPB w Lidzie i Marię Tiszkowską (obie obecnie przebywają w Białymstoku pod opieką podlaskiego oddziału Wspólnoty Polskiej) oraz polską aktywistkę z Brześcia Annę Paniszewą.

Międzynarodowa społeczność oraz organizacje broniące praw człowieka uznały postępowanie białoruskich władz wobec całej piątki za motywowane politycznie. Zatrzymani zostali uznani za więźniów sumienia. Biernacka, Tiszkowska i Paniszewa zostały wypuszczone z aresztu. Zmuszono je jednak do opuszczenia Białorusi.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.