Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz wiedzieć, co się dzieje w Białymstoku i regionie? Zapisz się na nasz poranny newsletter lokalny, a nic Cię nie ominie.

W petycji – pod którą trwa zbiórka podpisów na portalu petycjeonline.com – widnieją podpisy ponad 30 pracowników naukowych uniwersytetów w Białymstoku, Lublinie, Gdańsku, Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu czy Polskiej Akademii Nauk.

Życie kulturalne dusi się

Sygnatariusze i sygnatariuszki petycji piszą: "Od ponad roku nie ustają represje skierowane przeciwko narodowi białoruskiemu. Z rozpaczą i bezsilnością obserwujemy, jak nasi przyjaciele dzień po dniu są wyrzucani z pracy, sądy stawiają im bezpodstawne zarzuty, nierzadko są torturowani i skazywani na karę wieloletnich więzień i kolonii karnych. Odważny akt publicznego protestu przeciwko fałszerstwom wyborczym i polityce reżimu Łukaszenki spowodował ich śmierć cywilną. Ci, których zmuszono do emigracji, pozostali bez środków do życia, odcięci od rodzin, skazani na natychmiastową degradację społeczną".

Zwracają uwagę: "Białoruskie życie kulturalne dusi się pod presją codziennych, systemowych prześladowań. Reżim Łukaszenki metodycznie niszczy rodzimą kulturę Białorusi, starając się ukryć i zlikwidować najmniejsze ślady wolności słowa i sprzeciwu. Służby podległe władzom represjonują muzyków, pisarzy, plastyków i ludzi teatru. Ludzie kultury pracują w warunkach brutalnej cenzury i autocenzury, część środowiska zeszła do podziemia, inni emigrowali. Polska jest naturalnym miejscem schronienia, pierwszym krajem, do którego trafiają zdesperowani Białorusini, uciekając od aresztowań, często w dramatycznych warunkach, zostawiając bezbronne rodziny, porzucając dorobek całego życia".

Liczy się każde działanie

Autorzy i autorki apelu piszą do prezydentów miast "z całą świadomością dramatycznej i bezprecedensowej sytuacji, w momencie, w którym ważą się ludzkie losy". Podkreślają: "Liczy się każde działanie, w istocie polegające i na wspieraniu konkretnych osób i na ocaleniu delikatnej tkanki kulturowej, gdzie priorytetem powinny być interwencyjne programy pomocowe dla ludzi kultury dotkniętych represjami i wykluczeniem ekonomicznym. Jako Prezydenci miast dysponujecie Państwo wieloma doskonale funkcjonującymi narzędziami wspierania środowisk kulturalnych, takimi jak programy stypendialne i rezydencjalne. Dlatego prosimy o zainicjowanie działań pomocowych, wykorzystujących wszelkie możliwe dostępne formy wsparcia".

Zaznaczają: "Prosimy również o rozważenie uruchomienia nowych ścieżek wsparcia, których celem będzie podtrzymanie życia białoruskiego środowiska kulturalnego w tym trudnym momencie: programów operacyjnych, stypendiów, rezydencji i innych form finansowania działalności kulturalnej i artystycznej. Bardzo liczymy na podjęcie konkretnych działań".

Samorządowcy już działają

Do apelu w poniedziałek (26 lipca) odniósł się w rozmowie z "Wyborczą" prezydent Białegostoku, prezes UMP Tadeusz Truskolaski. Przy okazji przypomniał, że białostockie władze już przekazały mieszkania pierwszym zmuszonym do wyjazdu z Białorusi. Zapewnił w kontekście petycji:

– Na pewno będziemy starali się wspierać także te działania, o których jest w niej mowa. Musimy jednak działać zgodnie z prawem. Pieniądze np. na działalność kulturalną dzielimy w wyniku konkursów. W odniesieniu do białoruskich przedsięwzięć też można składać aplikacje taką drogą.

Dodał: – Jako Unia Metropolii Polski bardzo często rozmawiamy o koordynacji działań dotyczących pomocy osobom zmuszonym do wyjazdu z Białorusi. Robimy to także w ramach stowarzyszenia "Tak! Samorządy dla Polski".

Przy okazji przypomniał, że jako prezydent Białegostoku ostatnio wspomaga przygotowania do Festiwalu Przebudzonych "Tutaka", jaki 6-7 sierpnia na odbyć się na polanie Boryk pod podlaskim Gródkiem i ma być "manifestacją solidarności z Białorusią i narodem białoruskim. Prezydent Białegostoku pośredniczył też w rozmowach – w sprawie pomocy Białorusinom i Białorusinkom, którzy musieli wyjechać ze swojego kraju w wyniku represji ze strony reżimu Łukaszenki – między prezydentami z ZMP a Pawłem Łatuszką, członkiem powołanej przez Swiatłanę Cichanouską Rady Koordynacyjnej, szefem białoruskiego Narodowego Zarządu Antykryzysowego.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.