Z inicjatywy diaspory białoruskiej Białegostoku przed tutejszym konsulatem białoruskim w sobotę (29 maja) przeprowadzono akcję solidarności z Białorusią - walczącą o demokrację. Ku górze wznoszono tabliczki: "Ile jeszcze ofiar jest potrzebnych?" czy "Zwyciężyliśmy faszyzm, zwyciężymy Łukaszenkę", a jedna z Białorusinek wypisała na biało-czerwono-białym tle słowa pouczenia św. Pawła po polsku "Zło dobrem zwyciężaj".
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz wiedzieć, czym żyje Białystok? Zapisz się  na nasz poranny newsletter lokalny, a nic Cię nie ominie!

Akcja wpisała się „globalną pikietę solidarności" zorganizowaną w wielu krajach z inicjatywy Swiatłany Cichanouskiej, faktycznej zwyciężczyni ubiegłorocznych wyborów prezydenckich na Białorusi – po których w wyniku fałszerstw wyborczych ogłoszono, że rzekomo znowu miał wygrać Aleksander Łukaszenka.

Dołączyły władze Białegostoku

Także w Białymstoku manifestację przeprowadzono w związku z przypadającą właśnie 29 maja rocznicą zatrzymania Siarhieja Cichanouskiego, męża Swiatłany Cichanouskiej – autora kanału na YouTube „Państwo do życia". Ten popularny bloger i krytyk władz został zatrzymany w czasie pikiety wyborczej 29 maja 2020 roku w Grodnie. Władze postawiły mu kilka zarzutów karnych. Gdy trafił do aresztu stało się jasne, że nie zostanie dopuszczony do kandydowania w wyborach prezydenckich 9 sierpnia, do udziału w nich zgłosiła się jego żona (potem zmuszona do emigracji, przebywa na Litwie).

Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Do akcji w podlaskiej stolicy dołączyły jej władze. Na balkonie Pałacyku Gościnnego przy ul. Kilińskiego zawisły trzy biało-czerwono-białe flagi. Podczas manifestacji pod konsulatem przypomniano, że mijający tydzień wstrząsnął nie tylko Białorusinami, ale i nieobojętnymi ludźmi z całego świata. Określanego „czarnym tygodniem". Wyliczano: 35 osób otrzymało wyroki karne z powodów politycznych, zmarł w więzieniu Witald Aszurak – aktywista, który został skazany na 5 lat kolonii karnej za poglądy polityczne, został zamknięty portal informacyjny tut.by, 14 dziennikarzy aresztowano, zmuszono do wylądowania w Mińsku samolot linii Ryanair z współtwórcą kanału Nexta Ramanem Pratasiewiczem na pokładzie, wsadzono do aresztu jako zakładnika szwagra dziennikarki prowadzącej program Belsatu do momentu jej powrotu na Białoruś. Przywoływano informacje o ofiarach reżimu od czasów ostatnich wyborów prezydenckich, w tym 15 śmiertelnych, 450 więźniach politycznych, czy pond 35 tysiącach osób, które trafiły w związku z udziałem w protestach na Białorusi do aresztów.

Z biało-czerwono-białymi różami

W czasie akcji powiewały biało-czerwono-białe flagi, a Białorusini i Białorusinki pojawili się ze zdjęciami ofiar (także śmiertelnych) reżimu Łukaszenki i tabliczkami, na których widniało po białorusku: „Wolność Siarhiejowi Cichanouskiemu", „Ile jeszcze ofiar jest potrzebnych?", „Zwyciężyliśmy faszyzm, zwyciężymy Łukaszenkę", czy „Tylko razem możemy zbudować kraj do życia".

Jedno z kilkuletnich dzieci unosiło ku górze: „S.O.S. W mojej ojczyźnie bieda", a jedna z Białorusinek – wypisane na biało-czerwono-białym tle słowa pouczenia św. Pawła po polsku „Zło dobrem zwyciężaj".

Niektórzy przyszli z biało-czerwono-białymi różami, które złożyli pod swoistym miejscem pamięci ofiar reżimu, które od wielu miesięcy za sprawą przedstawicieli i przedstawicielek diaspory białoruskiej znajduje przy konsulacie. Z bukietem takich róż pojawił się też Eugeniusz Wappa, redaktor naczelny Tygodnika Białorusinów w Polsce „Niwa", prezes białoruskiego, transgranicznego Radia Racja (nadaje z Białegostoku), przewodniczący Związku Białoruskiego w RP, który przy okazji tej manifestacji zaznaczył: – Białoruś była, jest i będzie w Europie.

Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Potrzebne są konkretne decyzje

Protestujący i protestujące – jak wyliczali – domagali się: odejścia od władzy Łukaszenki, natychmiastowego uwolnienia więźniów politycznych, nałożenia na Białoruś przez świat sankcji.

Pamięć ofiar śmiertelnych uczczono minutą ciszy. Skandowano „Żywie Biełaruś!". Wysłuchano m.in. w białoruskojęzycznej wersji językowej pieśń „Mury" Jacka Kaczmarskiego, które wybrzmiały jako dowód pamięci o Siarhieju Cichanouskim. Dziękowano władzom Polski, w tym samorządowym Białegostoku, za pamięć o Białorusi i pomoc białoruskim uchodźcom.

– Potrzebne są konkretne decyzje Europy i całego świata odnośnie do łamania praw człowieka w naszym kraju – podkreślała Natalia Sciapanowa z diaspory białoruskiej Białegostoku, od 20 lat mieszkająca w Białymstoku, przedsiębiorczyni z Mińska.

Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Wysłuchano jednej z wypowiedzi Pawła Łatuszki, członka prezydium opozycyjnej Rady Koordynacyjnej, powołanej z inicjatywy Swiatłany Cichanouskiej. W skupieniu słuchano jego przestrogi, dotyczącej tego, że Łukaszenko dokonuje masowych przestępstw, gotowy jest dokonać aktów terroru na całym świecie – po uprowadzeniu samolotu z Ramanem Pratasiewiczem na pokładzie nie ma wątpliwości, że to międzynarodowy terrorysta.

Wśród ponad setki manifestujących byli białostoczanie, w tym działacze i działaczki KOD czy poseł Lewicy Paweł Krutul (Wiosna).

Apel Sejmu i decyzje UE

W piątek (28 maja) na wniosek Koalicji Obywatelskiej Sejm przyjął przez aklamację uchwałę w sprawie sytuacji na Białorusi. Napisano w niej m.in. „Skala i zakres represji wobec społeczeństwa obywatelskiego, które przetoczyły się przez Białoruś po sfałszowanych wyborach prezydenckich w dniu 10 sierpnia 2020 r., wymaga solidarności i zdecydowanych działań społeczności międzynarodowej".

Potępiono „akt terroru państwowego polegający na doprowadzeniu do przymusowego lądowania samolotu linii Ryanair w Mińsku na Białorusi w dniu 23 maja 2021 r., który stworzył zagrożenie dla bezpieczeństwa lotniczego oraz bezprawnym zatrzymaniu przez białoruskie władze Ramana Pratasiewicza i Sofii Sapiegi". I wezwano: „Żądamy ich natychmiastowego uwolnienia oraz zagwarantowania im swobody przemieszczania się. Zwracamy się do Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego o pilne zbadanie tego bezprecedensowego i niedopuszczalnego zdarzenia".

Zaapelowano także „do parlamentów krajów Unii Europejskiej i Rady Europy o aktywne działanie na rzecz białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego i procesu demokratyzacji na Białorusi, a także o wzmacnianie solidarnego stanowiska państw europejskich wobec reżimu w Mińsku, w szczególności działań na rzecz uwolnienia więźniów politycznych i powstrzymania represji". Podkreślono: „Apelujemy do Rady Ministrów o złagodzenie zasad polskiej polityki azylowej i polityki udzielania ochrony międzynarodowej wobec białoruskich uchodźców politycznych".

Zgodnie z decyzją szczytu UE kolejni przedstawiciele reżimu białoruskiego mają zostać objęci sankcjami i ma się to stać tak szybko, jak to możliwe. Zdecydowano też o nałożeniu nowych sektorowych sankcji gospodarczych na Białoruś. Unijni przywódcy podjęli też decyzję o wprowadzeniu zakazu przelotów przez przestrzeń powietrzną UE dla białoruskich linii lotniczych i uniemożliwieniu im dostępu do portów lotniczych UE oraz zaapelowali do przewoźników lotniczych mających siedzibę w UE o unikanie przelotów nad Białorusią.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
To tylko kwestia czasu gdy Białorusini doczekają się wolnej ojczyzny a łukaszenka zawiśnie na gałęzi. My także jak suweren w końcu wytrzeźwieje zaczniemy żyć w niopresyjnym kraju
już oceniałe(a)ś
1
0