Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Stanowisko przygotowała radna Jowita Chudzik (Koalicja Obywatelska). Czytamy w nim:

– Rada Miasta Białystok wyraża zdecydowany sprzeciw wobec brutalnej kampanii prześladowań mniejszości polskiej na Białorusi, jaką w ostatnich dniach rozpętały władze białoruskie. Represje te zostały wymierzone przeciw działaczom Związku Polaków na Białorusi, którego jedynym celem jest prowadzenie działalności kulturalnej i edukacyjnej oraz pielęgnowanie tradycji narodowych. Nigdy nie pogodzimy się z tym, że nasi Rodacy z sąsiedniego Grodna, Brześcia, Lidy czy Wołkowyska doznają prześladowań, tylko dlatego że są Polakami.

Białystok. Solidarni z represjonowanymi

Dalej zaś, że "Rada Miasta Białystok wyraża swoją głęboką solidarność z bezprawnie aresztowanymi pod fałszywymi zarzutami Rodakami z Białorusi: Andżeliką Borys, Andrzejem Poczobutem, Ireną Biernacką, Marią Tiszkowską i Anną Paniszewą. Solidaryzujemy się też ze wszystkimi obywatelami Białorusi, którzy cierpią dziś prześladowania z powodu walki o wolność i demokrację w swoim kraju. Apelujemy o natychmiastowe uwolnienie wszystkich uwięzionych i zaprzestanie represji".

W stanowisku pojawił się apel o zaprzestaniu współpracy z Grodnem, które jest miastem partnerskim Białegostoku.

– Ponieważ działania władz białoruskich pozostają w jaskrawej sprzeczności z zobowiązaniami zapisanymi w Traktacie między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Białorusi o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z 1992 roku oraz z prawem międzynarodowym, Rada Miasta Białystok opowiada się za zawieszeniem oficjalnej współpracy partnerskiej z władzami Grodna. Zawieszenie to powinno obowiązywać do czasu uwolnienia polskich działaczy oraz zakończenia represji wobec organizacji i szkół polskich na Białorusi – czytała radna Jowita Chudzik.

Radny Paweł Myszkowski (Prawo i Sprawiedliwość) zastanawiał się czy rada "nie idzie za ostro", chcąc wstrzymać współpracę z Grodnem. Łukasz Prokorym odpowiadał, że to zapis w stanowisku. Czy będą kolejne kroki? Okaże się.

Białystok. Współpraca zawieszona

Stanowisko w pełni poparł prezydent Tadeusz Truskolaski. Przyznał też, że żadnych kontaktów z władzami Grodna od wyborów prezydenckich na Białorusi nie ma, gdyż nie można legitymizować kogokolwiek po perfidnym sfałszowaniu wyborów. Trudno też mówić o samorządzie Grodna – to atrapa samorządu, a współpraca z władzami miasta nad Niemnem, dopóki na Białorusi rządzi uzurpator, nie jest możliwa.

Chwalił je także Piotr Jankowski (PiS). Komentował, że to najwyższa pora, by zaczynać działania. Nie wyobraża sobie, by prezydent Białegostoku prowadził obecnie działania z władzami Grodna. Białoruskie władze samorządowe również są zaangażowane w walkę z naszymi rodakami. Dlatego nie może być zgody. Dyktatora nazwał wprost mordercą, któremu należy powiedzieć "stop". Radny Jankowski wnioskował także, by utworzyć fundusz czy komórkę w magistracie wspierającą przyjeżdżających z Białorusi i osiedlających się w Białymstoku.

Zastępca prezydenta Rafał Rudnicki przypominał przy tym, że pomoc instytucjonalna to kwestia rządu – kwotą 50 mln zł ma zarządzać Fundacja Solidarności Międzynarodowej skarbu państwa. Ale zaznaczał, że miasto może wspierać działania na poziomie samorządu.

Dodać trzeba, że gmina Białystok ostatnio włączyła się w organizowanie przez fundację Tutaka koncertu z okazji przypadającego 25 marca tzw. Dnia Woli, czyli rocznicy powołania w 1918 roku Białoruskiej Republiki Ludowej – pierwszego, niepodległego państwa białoruskiego. Z okazji tej na biało-czerwono-biało podświetlony był Pałacyk Gościnny. Przy konsulacie Białorusi na latarniach ulicznych zezwolono na wywieszenie historycznych barw Białorusi.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.