Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

10 grudnia to 124. dzień protestów na Białorusi. Mieszkańcy tego kraju walczą o wolność, demokrację i przestrzeganie podstawowych praw – do wolnych wyborów, wolności słowa i prasy, wolności zgromadzeń. Niestety, prawa te są łamane, a podstawowe wolności obywatelskie nie są przestrzegane przez białoruski reżim. Nasi sąsiedzi chcą żyć w demokratycznym kraju rządzonym przez ludzi wybranych w demokratycznych wyborach.

„Białoruś. Droga do wolności” to zbiór fotografii dokumentujących walkę Białorusinów – protesty na ulicach Mińska, Grodna, Witebska, Mohylewa, Brześcia i innych małych i dużych miast.

– Białoruski reżim wciąż ma w pogardzie obywateli. Fałszerstwa wyborcze, brutalne pobicia, a nawet zabójstwa to niestety codzienna rzeczywistość dzisiejszej Białorusi. Tym większe uznanie i szacunek należy się tym, którzy nie bacząc na zagrożenie wytrwale działają na rzecz obalenia dyktatury. Wierzę, że solidarne potępienie tyranii, połączone ze wsparciem dla wszystkich działających na rzecz demokracji i praw człowieka, przyczyni się do skruszenia i ostatecznego upadku tyranii. Historia wielokrotnie dowiodła, że działając wbrew obywatelom, nie ma szans utrzymać się żadna władza. Oby i tym razem było podobnie – takie słowa prezydenta Tadeusza Truskolaskiego zostały zamieszczone na jednej z plansz wystawy.

Wystawa zdjęć jest prezentowana w wielu miastach zrzeszonych w Unii Metropolii Polskich – w przestrzeni miejskiej lub w wersji wirtualnej. Białystok również włączył się w to przedsięwzięcie prezentując wystawę w wersji elektronicznej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.