Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Organizatorzy jeszcze przed rozpoczęciem pikiety ogłosili na profilu facebookowym: – Dzisiejszy protest będzie marszem ciszy. Okażmy w ten sposób szacunek zmarłym p. Janowi Hyndzie, wiceprzewodniczącemu rady miasta i p. Janowi Zalewskiemu, staroście powiatowemu. Składamy kondolencje rodzinom zmarłych – napisali.

I Jan Hyndza, i Jan Zalewski chorowali na COVID-19.

Protest rozpoczął się na rogu placu Jana Pawła II i ulicy Pałacowej. Apelowano, by zabrać ze sobą wieszaki i czarne parasole, które stały się symbolem walczących o prawa kobiet.

Ci, którzy wzięli udział w marszu, przynieśli ze sobą transparenty, m.in. o takiej treści: „My dziewczyny zgrana paka, nie boimy się prawaka”.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.