Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W związku z pogarszającą się sytuacją pandemiczną Białystok od soboty (17 października) znajdzie się – wraz z powiatami bielskim, hajnowskim, sokólskim i wysokomazowieckim – w czerwonej strefie. Dołączy tym samym w Podlaskiem do Suwałk oraz powiatów białostockiego i zambrowskiego, które są nimi już od zeszłej soboty (10 października).

W Białymstoku obowiązek zakrywania nosa i ust także na ulicy bezwzględnie wymagany jest tygodnia, kiedy został strefą żółtą, jak cała Polska (nie licząc powiatów wcześniej znajdujących się w strefie czerwonej).

Koronawirus. Nachapać się przed szkołą

Jak białostoczanie i białostoczanki oraz przyjezdni i przyjezdne stosują się do obowiązku zakrywania ust i nosów, sprawdziliśmy w piątkowy (16 października) chłodny i pochmurny poranek, między godz. 7.30 a 8.15 (w czasie porannego szczytu). Obserwowaliśmy ich przy autobusowym centrum przesiadkowym u zbiegu alei Józefa Piłsudskiego i ulicy Henryka Sienkiewicza (w pobliżu restauracji Grodno).

Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta

Średnio w ciągu każdych kolejnych trzech minut przewijało się tu około 45 nowych osób, a więc nasze obserwacje dotyczyły w sumie około 675 pasażerów i pasażerek oraz przechodniów. Z naszych wyliczeń wynikło, że około 590 z nich miało zasłonięte usta i nosy czy to maseczkami, czy chustkami.

Doliczyliśmy się dziewięciu osób w przyłbicach, z czego osiem to były kobiety w średnim wieku (między 40 a 50 lat). 65 osób – przede wszystkim młodych (orientacyjnie w wieku 15-18 lat) oraz starszych (powyżej 60 lat) – maseczki lub chusty miało ściągnięte na brodę lub na szyję. Jedna trzecia z nich zasłaniała tylko usta. 20 - było w ogóle bez maseczek.

Lekarz rodzinny: To nie jest sytuacja normalna, tylko wojna z zarazą. Pan Sasin mógłby ugryźć się w język

Dwie szesnastolatki w oczekiwaniu na autobus do podbiałostockiego Supraśla, który już od 10 października jest w strefie czerwonej (jak cały ziemski powiat białostocki, w którego skład wchodzi Supraśl) z maseczkami zakupionymi kilka dni wcześniej w Biedronce, zsuniętymi pod brodę zgodnie i szczerze wyznały: – Jak jest ta maseczka na twarzy, nie damy rady oddychać. Będziemy przez jakieś osiem godzin siedzieć w szkole w maseczkach, więc trzeba się przynajmniej teraz nachapać powietrza.

Co ma być, to będzie

Zauważyliśmy, jak pewna starsza kobieta (jak się potem okazało – 72-letnia pani Halina, emerytka), wysiadając z autobusu nr 101 jeszcze na jego schodach ściągnęła maseczkę na brodę. Na nasze pytanie, dlaczego tak zrobiła, odparła: – Jechałam aż z Kurian. W autobusie przez ostatnie piętnaście minut przez maseczkę to już tchu nie mogłam złapać. Zaraz założę, bo się boję tego wirusa. Jestem stara i schorowana. Serce mi wysiada. I tak pewnie już niedługo umrę, ale po co mam w tym sobie pomagać?

Około 50-letni mężczyzna nerwowo przechadzający się wzdłuż jednego z przystanków, w oczekiwaniu na „dziewiątkę” nos i usta co chwila odsłaniał spod maseczki. Zagadnięty przez nas, nie krył: – Ten pomysł z noszeniem maseczek to o kant d... potłuc. Pan patrzy, wszystkim każą nosić, a zakażonych codziennie więcej i więcej, że nawet w szpitalach nie ma miejsc. Dziś rano w radiu powiedzieli, że już z wirusem z zakaźnego odsyłają. Co ma być, to będzie.

Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta

36-letnia pani Barbara (kucharka) czekała na autobus z trójką dzieciaków (sześć, dziesięć i trzynaście lat). Odwoziła je do przedszkola i szkoły. Ona i dwoje dzieci ze szczelnie zasłoniętymi twarzami. Najstarsza córka z odsłoniętym nosem – jak powiedziała – na chwilę tylko. Dopytywana przez nas o sens zasłaniania ust i nosa pani Barbara przyznała: – Co ja mam powiedzieć. Trzeba te maseczki nosić i tyle. Nie wiem, czy pomagają. Boję się tylko o dzieci, zwłaszcza te najmniejsze, że w szkole się pozarażają, bo dzieciaki to na przerwach szaleją.

Koronawirus. A policja wlepia mandaty

Z danych policji z czwartku (15 października) podanych w piątek (16 października) rano w województwie podlaskim policjanci ujawnili 282 przypadki nieprzestrzegania obowiązku zasłaniania ust i nosa (163 mandaty, 93 pouczenia, 26 wniosków do sądu). W strefie czerwonej – powiat białostocki stwierdzono 17 takich przypadków (15 mandatów 1 pouczenia i 1 wniosek do sądu), w strefa czerwonej – powiat zambrowski 33 (7 mandatów, 12 pouczeń i 14 wniosków do sądu), w strefie czerwonej Suwałki 19 (15 mandatów, 3 pouczenia i 1 wniosek ).

W Białymstoku wojewoda podlaski i podlaski państwowy wojewódzki inspektor sanitarny w piątek (16 października) przed południem poinformowali o 201 kolejnych przypadkach zakażenia koronawirusem w naszym regionie, potwierdzonych pozytywnymi wynikami testów laboratoryjnych. 74 osoby to osoby z Białegostoku. 52 z nich znajdują się w izolacji domowej, 10 jest hospitalizowanych, 10 – w izolacji w DPS, 2 – w izolacji w hospicjum. Dotąd przypadków zakażenia SARS-CoV-2 w województwie podlaskim odnotowano łącznie 3957. Z powodu COVID-19 zmarło w Podlaskiem 78 osób.

Zdaniem ekspertów, ze względu na to, że maseczki nie dają stuprocentowej ochrony przed zakażeniem koronawirusem, ważne jest kompleksowe działanie. Przede wszystkim należy często myć i dezynfekować ręce i trzeba pamiętać również o zachowaniu dystansu społecznego.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.