Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców, wskazał, że jego apel jest podyktowany m.in. potrzebami polskich przedsiębiorców oferujących swoje towary i usługi białoruskim klientom.

Po deklaracjach premiera

W piśmie do premiera Morawieckiego Abramowicz napisał: „Ruch na granicach wschodnich Polski stanowi ważne źródło dochodu dla drobnych przedsiębiorców oferujących swoje towary i usługi zagranicznym klientom. Wraz z wprowadzeniem stanu epidemii ruch przygraniczny zamarł, a wraz z nim spadły obroty polskich przedsiębiorstw”.

Rusza wydawanie wiz do Polski dla Białorusinów prześladowanych po wyborach

Zaznacza, że choć od pewnego czasu trwa odmrażanie polskiej gospodarki po ograniczeniach wprowadzonych w związku z pandemią koronawirusa, to małe oraz średnie przedsiębiorstwa nastawione na obsługę ruchu przygranicznego „nadal są pozbawione możliwości zarabiania”.

Rzecznik zwrócił uwagę: „Aktualna sytuacja na Białorusi związana z napięciami społeczno-politycznymi oraz deklaracje wsparcia dla prześladowanych Białorusinów stanowią kolejny argument za wprowadzeniem rozwiązań ułatwiających wjazd obywateli Republiki Białoruś na terytorium RP”. Przywołuje tu deklaracje premiera Morawieckiego, jakie padły z jego strony podczas wspólnej konferencji z liderką białoruskiej opozycji Swiatłaną Cichanouską 9 września. Premier zapewniał: – Polska jest domem dla wszystkich Białorusinów potrzebujących pomocy. Cała UE wspiera naród białoruski, przedstawimy plan gospodarczy dla niego.

Adam Abramowicz przypominał też zapowiedź minister rozwoju, wicepremier Jadwigi Emilewicz z 8 września: – Uruchamiamy program adresowany do firm, freelancerów, start-upów, które dziś czują bardzo dużą niepewność polityczną na Białorusi i szukają bezpiecznego miejsca.

Rzecznik MŚP zwraca tu uwagę, że program ten ma oferować m.in. szybką ścieżkę wizową.

Wykorzysta umowę o małym ruchu

Rzecznik małych i średnich przedsiębiorców wspomina również o umowie o małym ruchu granicznym między rządami Polski i Białorusi z 2010 r., która miała ułatwić przekraczanie granicy obywatelom obu państw w pasach przygranicznych obejmujących 30 km. Strona białoruska – mimo że umowa została ratyfikowana przez parlamenty i podpisana przez prezydentów obu krajów – dotąd nie przesłała Polsce odpowiedniej noty dyplomatycznej.

Rzecznik w nawiązaniu do tej umowy stwierdza, że choć umowa nie została wdrożona, uregulowania w niej zawarte, jeśli chodzi o możliwość przemieszczania się obywateli Białorusi na teren Polski, „mogłyby stanowić wzór dla regulacji ułatwiających im przekraczanie granicy państwowej bez obowiązku odbycia kwarantanny, np. dla mieszkańców z obszaru położonego do 30 km od wspólnej granicy, a także z jednostki podziału administracyjnego, której część jest położona w odległości między 30 a 50 km od linii granicy” (to także przewidywała polsko-białoruska umowa o małym ruchu granicznym).

Rzecznik MŚP o wsparcie swojej inicjatywy zwrócił się także do parlamentarnego zespołu ds. Białorusi, na którego czele stoi podlaski poseł Platformy Obywatelskiej Robert Tyszkiewicz, który nieraz apelował do polskich władz, aby naciskały na władze w Mińsku, żeby umowa o małym ruchu granicznym z Białorusią zaczęła w końcu obowiązywać.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.