Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

O tym, że niewpuszczony na Białoruś katolicki metropolita mińsko-mohylewski abp Tadeusz Kondrusiewicz przebywa w Bielsku Podlaskim, poinformował na początku września burmistrz tego miasta Jarosław Borowski.

Watykan rozmawia z Mińskiem

Jak już pisaliśmy, na początku września po spotkaniu z metropolitą Kondrusiewiczem w bielskim urzędzie miejskim burmistrz Borowski na Facebooku napisał: „Niedawno słyszeliśmy, że nie został wpuszczony na Białoruś katolicki metropolita mińsko-mohylewski biskup Tadeusz Kondrusiewicz. Tak się składa, że znalazł on swoją tymczasową »przystań« w Bielsku Podlaskim. I znów sprawdza się nasze hasło »Bielsk Podlaski łączy ludzi!«. Mam nadzieję, że »zesłanie« biskupa nie będzie długie i będzie mógł wrócić do swoich obowiązków w ojczyźnie”.

Jak właśnie ustaliliśmy, metropolita Kondrusiewicz gości w bielskiej parafii Najświętszej Opatrzności Bożej. W miniony wtorek (15 września) przewodniczył nabożeństwu w Orli (w powiecie bielskim), gdzie większość mieszkańców to Białorusini, prawosławni, a na terenie tej gminy widnieją tablice z nazwami nazw miejscowości także po białorusku.

Metropolita modlił się tu o pokój na Białorusi w tutejszym kościele udekorowanym biało-czerwono-białymi barwami. Homilię wygłosił w języku białoruskim. Słowem (przynajmniej wprost) nie nawiązał do politycznej sytuacji na Białorusi. Mówił o znaczeniu krzyża jako znaku zbawienia i nadziei oraz cierpieniu Maryi i Jezusa oraz konieczności budowania życia w oparciu o Ewangelię.

9 września współprzewodniczył mszy z okazji otwarcia w dawnym Dworku Smulskich przy parafii Najświętszej Opatrzności Bożej „Przystani Opatrzności”, placówki prowadzonej przez tę parafię, w której działa gabinet bezpłatnej rehabilitacji, klub seniora i wypożyczalnia sprzętu rehabilitacyjnego.

Jak zapewnił w środę (16 września) w rozmowie z „Wyborczą” proboszcz parafii Najświętszej Opatrzności Bożej ks. Zbigniew Karolak, abp Kondrusiewicz obecnie unika kontaktów z mediami.

- Podjął taką decyzję, ponieważ w Mińsku w sprawie jego powrotu trwają rozmowy przedstawicieli Watykanu z reprezentantami białoruskich ministerstw spraw zagranicznych i wewnętrznych. O ile wiem, bardzo chce jak najszybciej wrócić na Białoruś.

Białoruś. Trwają działania sprawdzające

Abp Tadeusz Kondrusiewicz urodził się na Białorusi i posiada białoruskie obywatelstwo. Nie został wpuszczony na Białoruś pod koniec sierpnia po pobycie w Polsce. Miał znaleźć się na liście osób z zakazem wjazdu do kraju, ale nie wyjaśniono mu, dlaczego tak się stało.

Jak powiedział ostatnio szef Departamentu Obywatelstwa i Migracji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Białorusi Aleksiej Begun, paszport zwierzchnika Kościoła katolickiego na Białorusi „został uznany za nieważny w związku z weryfikacją jego białoruskiego obywatelstwa, ale nie został on go pozbawiony". Powodem unieważnienia dokumentu miało być „uniknięcie jego nieuzasadnionego użycia". Obecnie „prowadzone są działania sprawdzające”.

Po tym, jak metropolita nie został wpuszczony na Białoruś, prezydent Aleksander Łukaszenka powiedział, że „miał on „nagle wyjechać na „konsultacje do Warszawy i otrzymać tam określone zadania”. Oznajmił, że „trafił na listę osób z zakazem wjazdu, wspólną dla Rosji i Białorusi".

Po cofnięciu metropolity z granicy, abp Kondrusiewicz przekonywał, że Kościół nie nawołuje do żadnej rewolucji na Białorusi.

Mówił na na antenie RMF FM: - My podtrzymujemy ideę pokojowego rozwiązania i modlimy się o to.

74-letni abp Tadeusz Kondrusiewicz pełni funkcję metropolity archidiecezji mińsko-mohylewskiej od 2007 r. Jest przewodniczącym Konferencji Episkopatu Białorusi. W latach 2002-2007 był metropolitą archidiecezji moskiewskiej.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.