Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pierwszy transport z żywnością w ramach pomocy humanitarnej dla strajkujących pracowników na Białorusi NSZZ „Solidarność” chciała przewieźć przez granicę polsko-białoruską w Bobrownikach w środę (26 sierpnia) wieczorem.

To pomoc humanitarna, żadna inna

W ciężarówce znajdowały się przede wszystkim konserwy, które miały trafić do Mińska. Jak mówił przed jej odprawą w środę po południu podczas briefingu na przejściu w Bobrownikach rzecznik „S” Marek Lewandowski, odbiorcą transportu był Białoruski Kongres Demokratycznych Związków Zawodowych, z którym wcześniej polscy związkowcy ustalali, czego najbardziej potrzeba strajkującym. Protestują oni przeciwko sfałszowaniu 9 sierpnia wyborów prezydenckich na Białorusi i fali represji, jaka rozpętała się tam po nich (miała miejsce też jeszcze przed wyborami), ale również w związku z ich sytuacją ekonomiczną.

Lewandowski informował, że związek 1 mln zł zasilił już specjalny fundusz solidarności z Białorusią. Pieniądze te pochodzą z oszczędności uzyskanych wskutek ograniczenia z powodu pandemii koronawirusa obchodów jubileuszu 40-lecia „S”. Dodawał wówczas, że jeśli pierwsza ciężarówka przekroczy granicę i dotrze do Mińska, będą kolejne transporty.

Zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „S” Bogdan Biś zaznaczał w czasie konferencji w Bobrownikach: – To jest pomoc humanitarna, żadna inna. My tutaj nie przemycamy w żaden sposób ani materiałów związkowych, ani nic. Zdecydowaliśmy, że sami nie wjeżdżamy na Białoruś, żeby nie dawać jakiegokolwiek pretekstu, że związkowcy z „Solidarności” próbują się dostać na stronę białoruską.

Związkowcy zapewniali, że transport miał wszystkie wymagane dokumenty. Ostatecznie w nocy białoruskie służby graniczne – po szybkiej odprawie po stronie polskiej w środę przed godz. 20 – ciężarówki z darami, które przewoził tylko kierowca, nie wpuściły. Tamtejsze służby graniczne stwierdziły, że jego dokumentacja jest niekompletna.

Nad ranem ciężarówka stała po białoruskiej stronie. Co z nią dalej, związkowcy z „S” mają zdecydować w czwartek (27 sierpnia) rano.

Po południu pojawiła się informacja, że w sprawie kłopotów z wjazdem ciężarówki na Białoruś u władz białoruskich interweniuje polskie MSZ. Poinformował o tym na Twitterze wiceszef tego resortu Paweł Jabłoński.

Po godz. 16 wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz powiedział w czasie konferencji prasowej w Warszawie, że rozmawiał na temat transportu NSZZ "S" z ambasadorem Białorusi w Polsce i "wyraził oczekiwanie", że zostanie on na terytorium tego państwa wpuszczony.

Jeszcze przed konferencją wiceministra Przydacza białoruskie służby graniczne kazały kierowcy ciężarówki zawrócić do Polski.

Stanowisko podlaskich związkowców

W Bobrownikach przed odprawą ciężarówki z pomocą kierujący od 1993 r. podlaską „S”, w latach 1997–2001 podlaski poseł Akcji Wyborczej „Solidarność” Józef Mozolewski mówił: – Żaden reżim, żaden przywódca – jeśli to tak można nazwać – z pistoletem w ręku nie powstrzyma tych setek tysięcy ludzi protestujących, prześladowanych, maltretowanych teraz na Białorusi.

Przed ponad tygodniem prezydium Zarządu Regionu Podlaskiego NSZZ „Solidarność” przyjęło stanowisko, w którym stwierdzono: „Brutalna przemoc używana wobec uczestników pokojowych manifestacji wyrażających dezaprobatę wobec sfałszowanych wyborów oraz łamania prawa i deptania podstawowych wolności obywateli jest niedopuszczalna i wymaga zdecydowanego napiętnowania”.

Białystok. Radni popierają przemiany na Białorusi. Na początek stanowiskiem

Dodano m.in.: „Wierzymy, że silna, międzynarodowa presja doprowadzi do rozpoczęcia dialogu obecnych władz Białorusi ze społeczeństwem i pozwoli na wypracowanie satysfakcjonujących rozwiązań, co w konsekwencji pozwoli dołączyć Białorusi do rodziny demokratycznych państw”.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.