Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jak podkreśla Anna Kowalska z departamentu komunikacji społecznej w magistracie – w walce z koronawirusem na pierwszej linii frontu stoją właśnie lekarze, pielęgniarki, ratownicy, a także policja. Ze szpitali i innych placówek medycznych cały czas płyną prośby o pomoc. Brakuje tam przede wszystkim sprzętu ochronnego. Dlatego prezydent Białegostoku zdecydował o zakupie 20 tysięcy maseczek, które na bieżąco są przekazywane potrzebującym.

– Postanowiliśmy, że o wykonanie i dostarczenie tych maseczek poprosimy nasze lokalne firmy. W ten sposób pomożemy nie tylko służbom ratowniczym i szpitalom, ale także białostockim przedsiębiorcom – komentuje prezydent Tadeusz Truskolaski.

Oprócz szpitali w Białymstoku maseczki otrzymuje także Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego i policja. Są produkowane na bieżąco i niezwłocznie przekazywane placówkom.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.